Jeśli wybraliście się kiedyś w daleką podróż samochodem elektrycznym, to wiecie, że planowanie postojów w miejscach z ładowarkami jest dość uciążliwe i zabiera sporo czasu. A co Wy na to, żeby stworzyć linię stacji, które umożliwiają podjechanie do danego punktu i wymianę akumulatora w zaledwie kilka minut? Takie rozwiązanie zaproponował nowopowstały startup Ample.
Z Teslą to raczej nie zadziała, nie liczył bym też na kooperacje z ich strony. Po pierwsze – baterie stanowią (a raczej stanowić będą w przyszłych modelach Tesli zintegrowaną część podwozia które usztywniają. Nie bez powodu Elon sam zrezygnował z tej funkcji – modularne baterie które można montować i demontować na życzenie to dodatkowe części komplikujące produkcje, oraz marnowanie cennego miejsca w podwoziu które musiało by posiadać swoje własne usztywnienie.
Po drugie co z ryzykiem i gwarancją – Kto odpowiadał by za awarię/pożar takiej baterii w aucie?
Tesla jest i będzie zamkniętym środowiskiem w które żadne firmy trzecie nie będą miały przyzwolenia ingerować – no chyba że najwyżej w postaci akcesoriów typu naklejki.
Poza tym patrząc na demko i jak luźno upakowane są te moduły w aucie – sama zamiana fabrycznych akumulatorów Tesli na baterie od Ample to będzie strata ~50% pojemności maksymalnej. Ample może mieć więcej szczęścia z innymi producentami elektryków którzy nie mają tak zintegrowanych aut jak Tesla i tylko dokonują retrofittingu nadwozi i podwozi ze spaliniaków i wrzucają instalacje elektryczną gdzie wlezie.
Stacje wymiany baterii natomiast bardzo fajnie działa w przypadku skuterów (Stacje Gogoro które już funkcjonują w Azji) i chciałbym widzieć ich więcej.