Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda w Stanach Zjednoczonych opracowali prototyp toalety, która nie tylko rozpoznaje użytkowników korzystających z niej, ale też może analizować mocz i kał pod kątem różnych chorób (w tym także raka). Sprawa wydaje się co najmniej śmierdząca, ale może też przynieść wiele dobrego i na swój sposób zrewolucjonizować diagnostykę wielu rozmaitych schorzeń.