Czas raz na zawsze pożegnać krzywdzący i memogenny stereotyp gracza przyspawanego do fotela i przerywającego rozgrywkę tylko po to, by wycisnąć z twarzy kolejnego pryszcza. Dziś gaming to lifestyle – świecący diodami RGB, wybrzmiewający dubstepowymi wiertłami, a wkrótce też i pachnący cytrusami i drewnem. Oto bowiem Microsoft zapowiedział wypuszczenie na rynek linii kosmetyków sygnowanych logiem Xbox.