Gdy myślimy o alternatywnych źródłach energii, na myśl przychodzą nam najczęściej panele fotowoltaiczne, elektrownie wiatrowe i wodne, rzadziej biomasa. Ale czy ktoś z Was rozpatrywał kiedykolwiek kandydaturę moczu? Tak, dobrze czytacie, siuśki zgłaszają swoją gotowość do ładowania Waszych smartfonów.