Jeżeli cenisz sobie elegancki, schludny wygląd, a przy tym dobre warunki pracy – Eizo FlexScan EV2480 jest właśnie dla Ciebie. Dzięki dobrze skalibrowanej gammie, równomiernym podświetleniu, funkcji pivot i solidnym zestawem portów – monitor ułatwi życie podczas pracy z dokumentami czy arkuszami kalkulacyjnymi. Sprawdź, jakie oceny zebrał w testach i jak oceniłam go w recenzji.
Prostota i minimalizm – niewątpliwie ten krótki opis oddaje wygląd Eizo FlexScan EV2480. Monitor ma bezramkową konstrukcję, która doskonale wpasowuje się w minimalistyczne trendy. Niewielka odległość między krawędzią obudowy a obszarem wyświetlania obrazu sprawia, że monitor świetnie wtapia się w otoczenie. Dzięki prostemu designowi i ergonomicznym funkcjom model EV2480 idealnie wpisuje się w każdą przestrzeń roboczą, zarówno w domu, jak i w biurze. Najważniejsze jest jednak to, że ma on do zaoferowania znacznie więcej, niż tylko elegancki wygląd.
23,8 – calowy panel o proporcjach 16:9 posiada konstrukcję bezramkową. Przez to monitor mimo niewielkiej przekątnej prezentuje się bardzo ciekawie i nowocześnie. Wyjątkiem jest dolna ramka, która posiada szerokość 1,8 cm. W jej lewym rogu naniesiono logo producenta, a w prawym wkomponowano włącznik oraz przyciski funkcyjne. Dzięki ułożeniu ich na froncie nie trzeba po omacku szukać przełączników na boku lub z tyłu. Zwłaszcza przy zgaszonym świetle rozmieszczenie to jest niezwykle praktyczne, ponieważ wszystko znajduję się w zasięgu ręki. Warto zaznaczyć, że po włączeniu wyświetlacza Twoim oczom ukażą się ramki wewnętrzne. Na szczęście nie są one duże – zajmują 0,5 cm z każdej z 3 stron.
Panel wraz z podstawą waży 5,9 kg. Jest to solidny wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę jego przekątną. Trzeba być więc ostrożnym i rozsądnym w wyborze miejsca, ponieważ przemieszczanie się z Eizo FlexScan EV2480 nie należy do najlżejszych czynności.
Muszę przyznać, że tył ekranu wygląda bardzo ciekawie dzięki łukowatym wybrzuszeniom. Najważniejszym aspektem jest jednak to, że monitor wyposażono w stopkę umożliwiającą wygodną regulację nachylenia, wysokości oraz obrotu. Ekran można ustawić w trybie portretowym (pionowym) dzięki funkcji PIVOT. Idealnie sprawdzi się więc przy studiowaniu długich dokumentów tekstowych czy stron internetowych. Oprócz tego pod bazą uchwytu znajdują się otwory montażowe w standardzie VESA 100×100. U góry po prawej stronie znalazło się spore logo producenta w kontrastowej barwie.
Eizo FlexScan EV2480 oferuje niezwykle bogaty zestaw złączy, które umożliwiają podłączenie monitora do urządzeń takich jak tablet, komputer czy laptop. W strefach przeznaczonych na porty producent umieścił:
FlexScan EV2480 wyposażono w złącze USB-C umożliwiające wyświetlanie sygnałów audio, wideo i USB, a także ładowanie podłączonych urządzeń. Dzięki temu osoby przenoszące się między stacjami roboczymi lub pracujące poza biurem mogą łatwiej i szybciej podłączyć laptopa.
Złącze USB-C dostarcza zasilanie o mocy do 70 W, co pozwala wygodnie ładować małe komputery stacjonarne i laptopy bez konieczności podłączania osobnego zasilacza.
W nowoczesnych laptopach często brakuje złączy wejściowych, ponieważ producenci rezygnują z nich, by „odchudzić” swoje urządzenia i sprawić, by były bardziej przenośne. Wbudowany port UBS-C w modelu EV2480 daje dostęp do czterech złączy USB-A, umożliwiających podłączenie urządzeń peryferyjnych takich jak mysz, klawiatura, kamerka internetowa lub pamięć zewnętrzna.
Monitor przychodzi z już przytwierdzonym ramieniem. Nie trzeba więc marnować czasu i energii na składanie i przykręcanie tego elementu. Minusem może okazać się ramię monitora, które jest dosyć szerokie i masywne. Pozwala jednak na płynne dostosowanie kąta nachylenia, wysokości oraz na ustawienie ekranu w pionie, dzięki funkcji pivot. Jest to bardzo praktyczna funkcja, która sprawdzi się świetnie podczas czytania dokumentów w pionie. Dodatkowo w ramieniu znajduje się otwór, przez który poprowadzisz kable. Biurko będzie więc wyglądało schludnie, bez niepotrzebnej plątaniny kabli.
Certyfikaty TÜV Rheinland potwierdzają niski poziom emisji niebieskiego światła i ograniczone migotanie obrazu. Monitor posiada więc wiele funkcji, które ograniczają zmęczenie oczu przy codziennym użytkowaniu. Są to między innymi:
Brązowy karton, na nim czarne napisy z podstawowymi informacjami o zakupionym urządzeniu. Karton otwiera się od góry, co pozwala bezpiecznie rozpakować monitor.
Po wyciągnięciu z kartonu styropianowej formy znajdziesz przewodnik instalacji i akcesoria, które czekają na rozpieczętowanie:
Menu ekranowe obsługujesz za pomocą przycisków dotykowych umieszczonych na froncie urządzenia. Samo OSD jest małe i proste w obsłudze, przez co łatwo znajdziesz pożądane funkcje. Nie ma tu skomplikowanych i niepotrzebnych opcji.
W celu wywołania menu szybkiego wyboru wystarczy kliknąć dowolny przycisk funkcyjny. Po chwili wyświetli się okno w postaci niewielkiego, szarego paska. Z tego miejsca można przejść do menu właściwego lub wybrać opcje, takie jak: kontrola trybu EKO, czy wybór wejścia wideo.
Monitor wykorzystuje technologie EcoView, która ma za zadanie zmniejszać zużycie energii nawet o 50%. W tym trybie można regulować dwie pozycje:
Po otwarciu Menu właściwie można przejść do jednej z trzech sekcji:
Oprócz tego w menu głównym można wybrać sekcję językową, czyli w jakim języku ma się wyświetlać menu oraz informację o urządzeniu
Pierwsza sekcja Kolor zawiera większość opcji, z którymi na pewno ciekawie jest się zaznajomić. Można tutaj zmienić ustawiony tryb, jasność, kontrast, temperaturę barwową i tryby gamma. Istnieje także kolejna podsekcja „Ustawienia zaawansowane”, o której będę mówić poniżej.
Pierwsza pozycja w podsekcji to układ overdrive, który redukuje czas reakcji, ale powoduje delikatne smużenie. Oprócz tego wszystkie inne ustawienia zarządzają kolorami. Dostosujesz tu:
Kolejna sekcja to ta, z którą najmniej będzie się miało do czynienia w codziennym użytkowaniu. Funkcja Picture Expansion pozwala dostosować technikę mapowania pikseli. Może być ustawiona na Aspect Ratio (współczynnik proporcji sygnału wejściowego jest zachowany). Opcja Input Color Format pozwala wybierać między systemami kodowania kolorów.
Ostatnia sekcja pozwala na obracanie Menu OSD (w przypadku użycia pivota), resetowanie monitora i aktywowanie lub dezaktywowanie umieszczonej z przodu białej diody LED zasilania.
Jest to standard, na który składają się:
Brak jakiejkolwiek synchronizacji pionowej, która powstrzymałaby ewentualne rwanie obrazu, smuci najbardziej. Rozwiązanie typu AMD FreeSync nie ma kosztów licencyjnych, a jest bardzo użyteczną funkcją.
Monitor ma w pełni wystarczającą jasność, jednak nie należy do najwyższych. Ustawienia fabryczne wskazują 200 kandeli, natomiast podniesienie suwaka do 100% jasności daje wynik 287 cd/m2.
Standardowo wypadł kontrast. Na karcie produktowej widnieje zapis 1000:1, tymczasem w pomiarach uzyskaliśmy 1042:1. Obraz delikatnie zyskuje tym samym na jakości.
Nieźle wypadła również średnia błędu delta E – wynosi 1,6. Oznacza to, że kolory nie będą widocznie przesunięte.
Trochę gorzej wypada balans bieli, który wynosi 7121k. W teorii oznacza to, że wyświetlany obraz będzie delikatnie w zimnych tonach. W praktyce nie jest to jednak widoczne.
Pomiar gamutu pokazuje następujące wartości:
Eizo FlexScan EV2480 będzie odpowiedni do korzystania z arkuszy kalkulacyjnych lub przeglądania dokumentów cyfrowych.
Testy przeprowadził: Mateusz Maj
Coś, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło to gamma. Na ustawieniach fabrycznych jest bardzo dobra i nie wymaga kalibracji. Pokrywa się ona z punktem 2.2 na każdej jasności, spadając standardowo przy niższym ustawieniu.
Podświetlenie jest równomierne, a sam panel nie ma żadnych przebarwień. Wyjątkiem jest jednak prawy dolny róg panelu, gdzie zauważalny jest lekki backlight bleeding spowodowany przez obecne tam przyciski OSD. Skutkuje delikatnym przebarwieniem, którego nie powinieneś jednak zauważyć podczas normalnego użytkowania w pomieszczeniu z oświetleniem naturalnym.
Oprócz backlight bleeding Eizo FlexScan EV2480 nie posiada problemów takich jak clouding czy IPS glow.
Wyświetlacz definitywnie można nazwać energooszczędnym. Wykorzystana w monitorze technologia EIZO EcoView, ogranicza pobór mocy nawet o 50%. Poniższe wyniki uzyskaliśmy na ustawieniach fabrycznych monitora, manipulowaliśmy tylko jasnością.
Eizo FlexScan EV2480-BK będzie idealny dla kogoś, kto pracuje zdalnie z pakietem Microsoft Office lub dokumentami w PDF. Ma solidną konstrukcję, ciekawy, estetyczny wygląd i przede wszystkim bardzo poprawną specyfikację. Kolory w monitorze są odpowiednie dla osób, które na co dzień używają programów takich jak Excel lub Adobe Acrobat.
Monitor wygląda schludnie, a dzięki bezramkowej konstrukcji przyciąga oko. Mimo dużej wagi jest bardzo kompaktowy i nie zajmuje dużo miejsca na biurku. Przyciski umieszczone na froncie są bardzo wygodnie i w porównaniu do przycisków z boku – nie powodują niespodziewanym przechyleń. Dodatkowo dla większej wygody pracy np. z dokumentami cyfrowymi – ekran ustawisz pionowo (pivot) i wyregulujesz jego położenie w kilku płaszczyznach.
Menu OSD jest łatwe w obsłudze i nie przytłacza ilością ustawień. Duża przejrzystość powoduje, że w łatwy sposób można dostosować ekran do własnych preferencji. Jedyny problem może stanowić brak języka polskiego w menu.
Balans bieli jest poprawny, a kontrast wyższy niż deklarowany, z kolei gamma, która pokrywa się z punktem 2,2 – trzyma fason.
Poza tym wyświetlacz może się pochwalić przemyślaną specyfikacją, dobrymi parametrami i przy okazji bardzo małym poborem energii. Monitor najlepiej sprawdzi się, w środowisku biurowym przy pracy z arkuszami kalkulacyjnymi i w domu przy codziennym użytkowaniu.
Monitor Eizo FlexScan EV2480-BK czeka w sklepie x-kom




A na rok 2024, jak monitor najlepszy do pracy biurowej, który najmniej męczy wzrok?