Mimo tego, że firma Dell już od lat kojarzy się z komputerami przeznaczonymi do biznesu, to model Inspiron 16 Plus 7610 udowadnia, że warto po niego sięgać również po pracy. Co czyni go ciekawym wyborem jako multimedialne centrum rozrywki? Odpowiedź znajdziesz w recenzji.
Dell Inspiron 16 Plus, który trafił w moje ręce, to jedna z najmocniejszych dostępnych konfiguracji tego modelu. Laptop posiada jeden z najwydajniejszych mobilnych procesorów na rynku. Intel Core i7-11800H. Dzięki tak mocnej jednostce można pracować z wieloma programami naraz, odpalić przeglądarkę pełną zakładek, obsługiwać sklep lub inny panel CMS.
Dodatkowo notebook posiada kartę graficzną RTX 3050 Ti, GPU pozwala użytkować Adobe Photoshop albo inny program graficzny. Nie w skali pro, ale do prostszych projektów wystarczy. Taka specyfikacja świetnie sprawdzi się wśród twórców, czyli osób zajmujących się grafiką, montażem czy programowaniem.
Warto wspomnieć, że laptopy z serii Inspiron 16 Plus znajdziesz także w konfiguracji bez dedykowanego GPU. To o tyle istotne, że czyni go tańszym i przeznaczonym dla osób, które nie zamierzają pracować z aplikacjami graficznymi.
Dell Inspiron 16 Plus to urządzenie wyjątkowo dobrze wykonane. Obudowa powstała w całości z aluminium, a jasne, srebrne akcenty na wyciętych krawędziach podstawy i wokół panelu, dotykowego dodają mu elegancji. W gruncie rzeczy obudowa jest solidna, a podczas użytkowania wykazała się niezwykłą sztywności. Klapa matrycy nie wygina się, a palmrest dzielnie opiera się celowemu naciskowi.
Mimo wszystko konstrukcja ma swoje wady. Jedną z nich jest fakt, że aluminiowe elementy szybko się brudzą i zbierają odciski palców. Te są widoczne na obudowie w kolorze Mist Blue już po pierwszym kontakcie z dłonią. Jednak tak szybko, jak się pojawiają, można się ich pozbyć, a wystarczy do tego ściereczka z mikrofibry.
Kolejnym elementem, który nie każdemu przypadnie do gustu, jest umiejscowienie klawiatury, którą przesunięto w górę, ku ekranowi. W przypadku laptopa w formacie 16:10 wywołuje to dziwne uczucie dyskomfortu, spowodowane dalekim sięganiem do klawiszy. Poniżej wyjaśnię, dlaczego klawiatura została umieszczona w ten sposób. Oprócz tego jeśli nosisz zegarek, spodziewaj się częstego zahaczania nim o laptopa.
Inspiron 16 Plus 7610 ma sporo portów, w tym czytnik kart SD, pełnowymiarowe HDMI oraz Thunderbolt 4. Ten ostatni pozwala podpiąć stacje dokujące, wyświetlacze, pamięć oraz urządzenia do nagrywania sekwencji wideo.
Pełnowymiarowa klawiatura z dwustopniowym, białym podświetleniem, której klawisze mają wyczuwalny skok. Jest to bardzo wygodny układ, ułatwiający pisanie, co z pewnością docenisz, jeśli w ciągu dnia produkujesz dużo treści. Musisz tylko pamiętać o konieczności przestawienia się na inne umieszczenie klawiatury (pisałem o tym wcześniej).
Klawiatura, prócz swojego białego podświetlenia, posiada również czytnik linii papilarnych. Skaner zintegrowany jest z przyciskiem zasilania i pozwala na skorzystanie z bezpiecznego logowania do systemu za pomocą funkcji Windows . Można go również używać w aplikacjach wspierających zabezpieczenia biometryczne, czy na stronach internetowych umożliwiających logowanie odciskiem palca.
Powodem tak wysokiego umieszczenia klawiatury może być touchpad, który jest naprawdę ogromny, ma wymiary 13,5×9 cm. Sam gładzik wykonano bardzo dobrze, idealnie wpasowując go w obudowę. Poruszając po panelu palcem, nie odczuwasz dyskomfortu, jest on gładki i przyjemny w dotyku.
Nie ma co ukrywać, że dźwięk nie jest najwyższych lotów. Dell Inspiron 16 Plus ma 2 średniej wielkości głośniki, czyli standard. Membrany zamontowano w szczelinach na spodzie obudowy. Sam dźwięk jest czysty i to tyle, co można o nim powiedzieć. Maksymalna głośność jest przyzwoita, niestety bas jest słabo odczuwalny, a w dźwięku zdecydowanie przebijają się wysokie i średnie tony.
Wyświetlacz tego laptop to petarda! Dell Inspiron 16 Plus 7610 posiada bardzo dobrej jakości panel WVA o przekątnej 16”. Proporcje ekranu to 16:10, a wyświetlany obraz ma rozdzielczość 3K (3072 x 1920 px). Jasność ekranu to 300 nitów, która jest optymalna do pracy w jasnym pomieszczeniu biurowym. O kolory można być również spokojnym, pokrycie 100% palety sRGB prezentuje soczyste barwy. Świetnie sprawdzi się u content managera, który akceptuje kreacje.
Matowy ekran laptopa otoczony jest cienką ramką o grubości 3 mm po bokach i 7 mm w górnej oraz dolnej części. Zabieg ten sprawia, że pomimo sporej przekątnej laptop wydaje się być mniejszy, bardziej kompaktowy. Na górnej ramce producentowi udało się umieścić kamerę z wbudowaną zaślepką. System prosty, lecz bardzo praktyczny, a w modelach biznesowych szczególnie przydatny.
Kolejnym elementem, który wypada bardzo dobrze, są kąty widzenia. Matryca WVA sprawdza się pod tym względem i możesz dzielić się zawartością ekranu z innymi bez spadków jasności, kontrastu czy nasycenia kolorów. Nie skupiając się tylko na plusach, musisz być świadomy odświeżania na poziomie 60 Hz, czyli częstotliwości „biurowo-filmowej”.
Świetną wiadomością dla wszystkich pracujących przed ekranami jest fakt, że Dell w swoim produkcie umieścił technologię ComfortView Plus. Dzięki czemu laptop posiada certyfikat TÜV Rheinland świadczący o niskim poziomie emisji światła niebieskiego, które ma szkodliwy wpływ na wzrok.
Warto również szerzej opisać jasność samego ekranu ten, choć wystarcza do pracy w jasnym pomieszczeniu biurowym, niekoniecznie da sobie radę na zewnątrz. Podczas południowej kawusi na tarasie, niestety będzie trzeba podkręcić jasność ekranu do maksimum. Takie ustawienie będzie szybciej drenować baterię.
W Dellu Inspiron 16 Plus zagościło 6-komorowe litowo-polimerowe ogniwo o wielkości 6400 mAh. Taka pojemność przekłada się na około 8 godzin pracy laptopa w trybie oszczędzania energii, przy niskiej jasności ekranu, z włączonym Wi-Fi. W mojej opinii jest to bardzo dobry wynik, szczególnie biorą pod uwagę mocarne podzespoły laptopa.
W przypadku pracy pod obciążeniem sytuacja nie wygląda już tak kolorowo. Notebook wytrzymuje około 3 godzin obciążenia grą Apex Legends. Po tym czasie będziesz musiał go naładować dużym i ciężkim zasilaczem. Dołączona ładowarka ma moc 130 W by naładować baterię do 100% w ciągu 2 godzin.
Praktycznym rozwiązaniem podczas ładowania laptopa jest podświetlana końcówka, złącza zasilacza. Ten prosty zabieg pomaga zlokalizować kabel i uniknąć ewentualnych jego uszkodzeń. Gdyby ładowarka akurat gdzieś się zapodziała, została w domu, baterię laptopa naładujesz przez port Thunderbolt 4, ale będzie to zdecydowanie wolniejsze, niż z dedykowaną ładowarką.
Nie ma znaczenia, czy mieszkasz w Warszawie, Gdańsku, Zakopanem, czy w małej miejscowości oddalonej od najbliższego miasta o kilkadziesiąt kilometrów. Serwisant zawsze dotrze we wskazane miejsce.
Inspiron 16 Plus podczas mniej wymagających czynności, takich jak przeglądania internetu, oglądania filmów czy pracy w pakiecie Office, jest praktycznie niesłyszalny. Wentylatory oczywiście pracują, ale są to bardzo niskie prędkości obrotowe. Temperatury laptopa wahają się wtedy w granicach 54-60°C.
Zauważyłem, że wentylatory nie włączają się w chwili wzrostu obciążenia CPU, ale dopiero po kilkudziesięciu sekundach. Ta spora dość zwłoka skutkuje nagrzewaniem obudowy, a temperatura procesora szybko rośnie, przekraczając 80C. Wirujące wtedy wentylatory są mocno słyszalne i przypominają te z konstrukcji gamingowych.
(Pomiar wykonany na zasilaniu sieciowym w trybie wydajności „Dell”, pulpit)
(Pomiar wykonany na zasilaniu sieciowym w trybie wydajności „Dell”, Apex Legends)
Laptop Dell Inspiron 16 Plus to z pewnością sprzęt, który nie jest przeznaczony dla graczy. Niemniej jednak na laptopie można odpalić każdą grę, a to zasługa karty graficznej RTX 3050 TI. Sugerując się swą wrodzoną ciekawością prócz testów syntetycznych, sprawdziłem laptopa w kilku bardziej wymagających grach. Testy ze względu na format laptopa wykonałem w rozdzielczości 1920×1200 pikseli.
Podsumowując ogólną moc notebooka, muszę stwierdzić, że jest on stworzony do zadań takich jak montaż materiału wideo lub praca w programie AutoCad. Wydajności nie zabraknie również podczas okazjonalnej rozgrywki. Jedynym minusem, który pojawia się zarówno podczas gier jak i renderu materiału jest thermal throttling.
Render sceny Classroom: 10:48:18
Przechodząc do podsumowania, zaznaczam, że testowany sprzęt przeznaczony jest dla specyficznego grona odbiorców. Osób w głównej mierze zajmujących się grafiką, programowaniem lub pracą biurową, czyli twórców. Dla nich ważne są: wydajność, jakość obrazu, czas pracy na baterii i design. Inspiron 16 Plus spełnia je wszystkie.
Design jest ważny, co do tego nie mam wątpliwości. Sam niejednokrotnie rozmawiając na temat zakupu nowego sprzętu, spotykałem się z argumentem: nie podoba mi się. Liczy się styl, a propozycja firmy Dell ma go pod dostatkiem. Elegancka smukła aluminiowa obudowa i białe podświetlenie klawiatury, połączone z mocną specyfikacją — to może się podobać.
Matryca zastosowana w laptopie bez problemu spełni oczekiwania twórców, zapewniając pokrycie 100% palety sRGB. A dzięki zastosowaniu procesora i7-11800H oraz karty graficznej RTX 3050 Ti zadania takie jak montaż materiału wideo lub praca w programie AutoCad, to czysta przyjemność. Laptop daje sobie radę z grami, a większość tytułów AAA nie stanowi dla niego większego problemu.
Przechodząc do odczuć, które towarzyszą rozgrywce na tym sprzęcie, gaming nie będzie najwyższych lotów, matryca ma tylko 60-hercowe odświeżanie, a podzespoły zadławią się throttligiem. Spadki fps, możemy w łatwy sposób wyeliminować, blokując klatkarz na poziomie 60 fps, ale co to za przyjemność?
Biorąc pod uwagę, przeznaczenie testowanego laptopa uważam, że jest to sprzęt godny polecenia. Notebook z pewnością zadowoli grafików, programistów czy montażystów. Jest to po prostu kawał solidnego, wydajnego laptopa.




Czy te laptopy będą jeszcze na x-kom?
Możliwe, że testowany model wróci jeszcze na półki sklepu, jednak nie wiadomo kiedy (kwestia dostępności na naszym rynku).
Badziew którego nawet serwis nie potrafi naprawić. Po 2 wymianach połowy komputera touchpad ciągle nie działa.
Zamówiłem go,ale po wielu negatywnych recenzjach na zagranicznych stronach odnośnie touchpada,zastanawiam się mocno nad zmianą zamówienia na Vostro 7510.W tej chwili nie ma na stanie ani jednego ani drugiego.
Dell robi jego nową wersję z poprawionym touchpadem. Dell w XPSie wyeliminował problem tocuchpada po prostu go wyrzucił 🙂
Mam takiego i nie polecam wielokrotnie serwisowany, touchpad pada, a po serwisie wraca z nowymi niespodziankami. Zdecydowanie nie
Największy badziew jaki miałęm w rękach za kosmiczne pieniądze. Touchpad żyje własnym życiem. Najlepiej posmarować smalcem i wyrzucić przez okno. Psy się ucieszą ;-/
dostałem w ramach gwarancji nowy, poprawiony touchpad. Ma inny PN i na razie od dwóch miesięcy spokój.
3 gniazda usb to nie jest „sporo portów”