Długi płaszcz w stylu Sherlocka Holmesa oraz kocia genetyka współdzielona z Różową Panterą to nie byle jakie dziedzictwo. Blacksad: Under The Skin garściami czerpie z dorobku wielu innych przygodówek, a do tego jest adaptacją słynnej komiksowej serii. Kulturowy miks wybija się jednak nie tylko z samej formy gry, ale też jej treści i wykreowanego świata antropomorficznych zwierząt. Przekonajmy się, czy z tej mieszanki wyszło coś dobrego, czy tylko zwykły bigos.
Ciekawa recka, a i gra też się ciekawa wydaje, jak na przygodówkę 😉 Szkoda niedoróbek.