Użytkownicy, którzy tęsknią za smartfonami o mniejszych rozmiarach, nie mają dużego wyboru. Na rynku pojawiła się jednak bardzo ciekawa propozycja – ASUS Zenfone 8. Najmniejszy model z Androidem 11 i topowymi parametrami, takimi jak Snapdragon 888 czy ekran AMOLED 120 Hz. Jak spisuje się w codziennym użytkowaniu? Czy rzeczywiście wygodnie leży w dłoni? Oto recenzja ASUS Zenfone 8.
ASUS Zenfone 8 zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji zajmującej ten sam przedział cenowy. Głównie za sprawą gabarytów, które są dużo mniejsze niż w modnych dzisiaj ponad sześciocalowych modelach. Na rynku jest bardzo niewiele kompaktowych smartfonów, a Zenfone 8 to obecnie najmniejszy androidowy flagowiec z takim wyposażeniem.
Nie zabrakło jednak głosów, które podważają kompaktowość tego modelu, oczekując urządzeń mobilnych o jeszcze mniejszych wymiarach. To jednak nie zmienia faktu, że ASUS Zenfone 8 jest wyjątkowym jak na dzisiejsze standardy połączeniem topowego procesora, najnowszych generacji łączności, wysokiej klasy ekranu i konstrukcji o poręcznych rozmiarach.
Biorąc pod uwagę parametry i cechy konstrukcji, ASUS Zenfone 8 jest więc bardzo ciekawym modelem, który zwraca uwagę osób poszukujących nowego smartfona. Zwłaszcza użytkowników stawiających na poręczne rozmiary urządzenia. Czas zatem przyjrzeć się jak wygląda w rzeczywistości, czy faktycznie dobrze leży w dłoni i jak poszczególne elementy sprawują się w codziennym użytkowaniu, żeby na końcu odpowiedzieć na pytanie – czy warto wybrać ASUS Zenfone 8? Do recenzji otrzymałam model w wersji 8/256 GB w czarnym kolorze.
Gustowne srebrno-szare pudełeczko oprócz głównego bohatera recenzji (i przekazu „Defy ordinary”), skrywa:
Zestaw zawiera zatem wszystkie niezbędne akcesoria, choć tkwi w nich pewna wyjątkowość. Standardowo do smartfonów dołączane są kable z jednym wejściem USB-A i drugim USB-C, tutaj otrzymujemy przewód o dwóch końcówkach USB typu C i ładowarkę o taki właśnie porcie. Co to zmienia? USB-C to nowy standard, który zapewnia szybkie przesyłanie danych i dobre właściwości zasilające. Złącze to zastąpić ma poprzednie wersje USB, zatem coraz częściej znajdziesz je też w laptopach czy monitorach. Można więc powiedzieć, że to jeden z kroków w wykonaniu ASUSa, który potwierdza wydrukowany na pudełku przekaz przeciwstawiania się zwyczajności.
Mniej entuzjastycznie przyjęłam dołączone do zestawu etui. Jest ono wyprofilowane tak, że osłania jedynie rogi i cały lewy bok smartfona. Górna i dolna krawędź oraz boczne przyciski pozostają odkryte. Ponadto jest to sztywna plastikowa konstrukcja, która nie wzbudza zaufania i zdaje się być raczej marną ochroną. Producent mógł jednak wcale nie dorzucić takiego akcesorium, więc jest to miły ukłon w stronę użytkownika.
Na plus zasługuje tekstura, która w przeciwieństwie do plecków ASUSa, nie palcuje się i nie jest tak podatna na zabrudzenia. Mam też wrażenie, że case ten tworzy z urządzeniem ładną jednolitą całość, „wtapiając się” w konstrukcję dużo lepiej niż silikonowe płaszczyki.
Po chwili użytkowania smartfona dostrzegłam brak pokrywającej ekran folii, którą często mają „na sobie” nowe smartfony. Zenfone 8 zdaje się jej nie potrzebować. Przedni panel pokryto bowiem szkłem Corning® Gorilla® Glass Victus™. To powłoka, która ma być odporna na zarysowania, a nawet stłuczenia. Przez tych kilka wspólnych dni, gdy recenzja ASUS Zenfone 8 powoli się tworzyła, szkło należycie spełniało swoją funkcję. Podróże w torebce czy kieszeni nie skończyły się żadnymi, nawet drobnymi ryskami.
Smartfon ASUS Zenfone 8 prezentuje się bardzo elegancko. Jego plecki pokryto powłoką z matowego szkła. Takie wykończenie chroni tylny panel przed nieestetycznymi zarysowaniami i oczywiście potwierdza przynależność modelu do klasy premium.
Do recenzji otrzymałam ASUS Zenfone 8 w klasycznym czarnym kolorze, nazwanym przez producenta Obsidian Black. Dostępny jest jeszcze drugi wariant kolorystyczny – Horizon Silver.
Niestety matowe szkło łatwo się brudzi i chętnie ściąga odciski palców. Pod tym względem dobrze spisuje się etui, które nie jest tak podatne na palcowanie się i zabrudzenia. Trzeba jednak przyznać, że czarny ASUS Zenfone 8 wygląda bardzo stylowo.
Zostając jeszcze przy tylnym panelu, słówko o samym wyglądzie aparatów w ASUS Zenfone 8. Dwa obiektywy i diodę LED łączy nieduża, prostokątna wysepka, która minimalnie wystaje ponad powierzchnię obudowy. Już sama decyzja umieszczenia „zaledwie” dwóch oczek w smartfonie dała możliwość zmniejszenia wyspy, która u konkurentów przybiera coraz większe rozmiary i coraz dziwniejsze formy.
Słowo zaledwie ujęte jest tu w cudzysłów, ponieważ ilość nie jest równoważna jakości, o czym przekonuje punkt poświęcony właśnie fotograficznym możliwościom recenzowanego modelu. W ASUS Zenfone 8 aparaty ładnie komponują się z obudową i nie przeszkadzają podczas codziennego użytkowania.
Gabaryty nowego smartfona tajwańskiej marki wzbudzają największe poruszenie. Jedni chwalą nowy model za kompaktowość, drudzy krytykują za jeszcze zbyt duże rozmiary. Nie sposób jednak podważyć faktu, że ASUS Zenfone 8 to jeden z najmniejszych smartfonów na rynku.
Osobiście należę do zwolenników tak zwanych patelni, ale muszę przyznać, że Zenfone 8 ujął mnie swoją zgrabną budową. Z całą pewnością jest to bardzo dobra alternatywa dla osób, które poszukują dzisiaj małego smartfona. To poręczny model, który można z łatwością obsługiwać jedną ręką. Bardzo wygodnie leży w dłoni, a dłuższe użytkowanie nie wywołuje dyskomfortu. Spokojnie zmieści się też do większości kieszeni, saszetek czy kopertówek.
Ekran ASUSa Zenfone 8 ma przekątną 5,9 cala, a dokładne wymiary urządzenia to:
Zacznijmy od prawego boku, na którym znalazł się ciekawy akcent kolorystyczny. Pod podłużnym przyciskiem głośności umieszczono klawisz zasilania, który wyróżnia się metalicznym niebieskim odcieniem. To jednak nie jest jego jedyna wyjątkowa cecha.
Oprócz standardowych funkcji klawiszowi można przypisać dodatkowo dwie dowolne akcje. Jedną uruchamianą za pomocą dwukrotnego kliknięcia, a drugą poprzez naciśnięcie i przytrzymanie. Wybór jest bardzo obszerny i z łatwością można znaleźć tu przydatne dla siebie funkcje. Mnie do gustu przypadły opcje otwarcia konkretnej konwersacji w Messengerze, uruchomienia wybranej aplikacji i wykonania połączenie do wybranego wcześniej numeru.
Na górze, oprócz mikrofonu, znalazło się wejście audio. Minijack 3,5 mm to spora ciekawostka w Zenfone 8, ponieważ obecnie złącze to występuje niezwykle rzadko, zwłaszcza w smartfonach z wyższej półki. Wejścia słuchawkowego zabrakło też w poprzedniej generacji modelu Zenfone, jednak ASUS postanowił ponownie je zintegrować. Z pewnością dla wielu użytkowników będzie to duży atut, zwiększający komfort korzystania z telefonu. Nie trzeba bowiem przesiadać się na słuchawki bezprzewodowe ani kupować dodatkowej przejściówki.
Z uwagi na specyfikacje dzisiejszych flagowców oraz gabaryty Zenfone’a 8 nikt nie zarzuciłby ASUSowi braku wejścia słuchawkowego. Producent zdecydował się jednak na umieszczenie minijacka i zrobił to w świetnym stylu, ponieważ smartfon wspiera format Hi-Res Audio, co oznacza bezstratne przesyłanie dźwięku. Jakość brzmienia jest rzeczywiście bardzo zadowalająca.
Na dolnej krawędzi dzieje się bardzo dużo. Wbudowano tam kolejno: głośnik, wskaźnik LED, port USB-C, mikrofon, slot na tackę kart SIM i otwór do jej wysunięcia.
Mikrofon i otwór na kluczyk wyglądają identycznie i umieszczone są po dwóch stronach szufladki. Należy więc być szczególnie ostrożnym podczas otwierania gniazda SIM, żeby przypadkiem nie wepchnąć kluczyka w otwór mikrofonu. Producent podkreśla to nawet grafiką na foli, która zabezpieczała nowy telefon, a dla dodatkowej podpowiedzi, na powierzchni tacki umieścił napis „SIM” po stronie otworu na kluczyk.
Nietypowe jest tutaj umieszczenie diody powiadomień. Zazwyczaj znajduje się ona na górze, w okolicach podłużnego głośnika umieszczonego nad wyświetlaczem. Migająca u dolnej krawędzi dioda nie rzuca się w oczy tak, jak światełko padające ku górze. Jeśli położysz smartfon skierowanym w swoją stronę minijackiem, nie dostrzeżesz informacji o nowym powiadomieniu. Łatwo jest też zasłonić diodę, kładąc telefon w pobliżu jakiegoś przedmiotu.
Można zastanawiać się nad trafnością umiejscowienia, jednak sama obecność diody powiadomień wypada na plus. ASUS Zenfone 8 ma ekran AMOLED i oferuje funkcję Always-on-Display, która przecież z powodzeniem wypiera dziś dodatkową diodę, oferując podobną funkcję – informowanie o powiadomieniach przy zablokowanym i nieobsługiwanym w danym momencie smartfonie.
Dioda LED jest jednak lubianym przez użytkowników rozwiązaniem. Jedni przyzwyczaili się już do takiej formy informowania o powiadomieniach i stanie telefonu. Inni cenią sobie fakt mniejszego zużycia energii niż przy ekranie zawsze włączonym.
Plusem jest też to, że dioda w Zenfone 8 miga w różnych kolorach, zatem łatwiej jest rozpoznać rodzaj alertu – czy jest to nowa wiadomość, rozładowana bateria, czy koniec procesu ładowania.
Na przednim panelu rozciąga się płaski ekran o przekątnej 5,9” z dość wydatnym podbródkiem. W kwestii samego wyglądu uwagę zwraca też aparat do selfie. Umieszczony w lewym rogu ekranu otwór otacza srebrna linia.
Co do samej wielkości obrazu – przyznaję, że początkowo miałam problem z przestawieniem się na 0,77″ mniejszy ekran niż ten, z którego korzystam na co dzień. To też kwestia tego, że jak już wspomniałam, należę do fanów dużych wyświetlaczy. Ten model ma jednak ogromną zaletę, którą przekonał mnie do siebie. Duża przyjemność korzystania z ASUSa Zenfone 8 płynie z doskonałej jakości obrazu. Skoro taki ekran jest w stanie przekonać miłośników patelni – zwolennicy kompaktowych smartfonów zdecydowanie nie będą mieli powodów do narzekania.
ASUS Zenfone 8 wyposażono w matrycę AMOLED, a dokładność odwzorowania kolorów to poziom Delta-E <1. W podanej przez producenta specyfikacji wyczytać można też takie dane jak pokrycie kolorów: 112% DCI-P3, 107% NTSC, 151.9% sRGB. Nie zabrakło również certyfikatów HDR10 i HDR10+.
Dokładając do tego rozdzielczość Full HD+ (2400 × 1080 px) i płynność obrazu, jaką zapewnia częstotliwość odświeżania 120 Hz, otrzymujemy wyjątkowe wrażenia wizualne. Podczas codziennego użytkowania obraz jest bardzo miły dla oka, wyraźny i żywy. Czytane artykuły czy scrollowane portale społecznościowe suną gładko, nie dając odczuć użytkownikowi nawet najmniejszych efektów smużenia.
Wyświetlany obraz ma ładną, nasyconą kolorystykę, a wrażenia wizualne potęguje głęboka czerń, osiągnięta w matrycach AMOLED dzięki wygaszonym pikselom. Seans nowego odcinka ulubionego serialu podczas długiej podróży z całą pewnością zadowoli oko.
W słoneczne dni pomóc ma uruchamiana automatycznie, zgodnie z oświetleniem otoczenia, jasność szczytowa do 1100 nitów. Podczas sesji zdjęciowej w słoneczne popołudnie nie miałam problemów z odczytaniem informacji na ekranie, choć dla większego komfortu jasność mogłaby być nieco większa.
W ustawieniach można dostosować ekran do własnych preferencji, zmieniając między innymi nasycenie i temperaturę kolorów oraz częstotliwość odświeżania (automatyczną lub stałą na poziomie 60, 90 lub 120 Hz).
Aby nie przemęczać oczu podczas wieczornego przeglądania newsów czy social mediów, dostępna jest też opcja podświetlenia nocnego, wyświetlającego kolory w pomarańczowych odcieniach. Co ciekawe, nie trzeba co wieczór zmieniać ustawień ekranu. Wystarczy skorzystać z harmonogramu i ustawić włączanie i wyłączanie trybu nocnego w określonym czasie lub wypróbować automatyczne uruchamianie pomarańczowego podświetlenia od zachodu do wschodu słońca.
ASUS Zenfone 8 wyposażono w skaner linii papilarnych wbudowany pod ekranem. Takie umieszczenie czytnika stało się już standardem we flagowych modelach. Różnica występuje za to w szybkości jego działania. Czytniki w ekranie bardzo rzadko dorównują sprawnością działania tym, zintegrowanym z przyciskiem zasilania czy umieszczonym z tyłu obudowy. ASUS Zenfone 8 znów zasłużył zatem na wyróżnienie, ponieważ jego skaner linii papilarnych działa bardzo sprawnie. Żeby odblokować ekran, wystarczy krótkie naciśnięcie.
Pierwsze opinie na temat skanera w Zenfone 8 były negatywne. Ja jednak nie odczułam większych problemów, co oznacza, że ASUS poprawił działanie czytnika aktualizacją. To kolejny plus dla producenta. Odkąd włączyłam smartfon, pojawiło się kilka aktualizacji. Widać więc, że odnalezione problemy są szybko rozwiązywane.
Bardzo często oglądam na smartfonie programy rozrywkowe dostępne na platformach VoD czy materiały publikowane na YouTubie. To między innymi dlatego wolę smartfony z dużym ekranem. I choć 5,9-calowy Zenfone 8 ma mniejszą przestrzeń projekcji, tak zdecydowanie oczarował mnie jej jakością. To zasługa nie tylko świetnego obrazu, ale także przyjemnego dźwięku. Moim zdaniem to dwie najmocniejsze strony ASUSa Zenfone 8.
Kompaktowy smartfon tajwańskiej firmy wyposażono w głośniki stereo z dwoma amplitunerami Cirrus Logic CS35L45. A przy optymalizacji dźwięku współpracowali specjaliści z firmy Dirac. W efekcie otrzymujemy świetne brzmienie, głębokie i naturalne. Dźwięk jest też na tyle donośny, by seans ulubionego serialu umilił czas, nawet gdy zza okien dociera miejski gwar.
W tej kompaktowej konstrukcji ASUS zmieścił bardzo dobre podzespoły. Zenfone’a 8 napędza do pracy najnowszy procesor ze stajni Qualcomma, czyli Snapdragon 888 z rdzeniem Cortex-X1 o taktowaniu 2.84 GHz, trzema Cortex-A78 2.4 GHz i czterema energooszczędnymi Cortex-A55 1.8 GHz. Za grafikę odpowiada układ Adreno 660, a płynność działania wspomaga spora pamięć RAM LPDDR5, licząca w recenzowanym modelu 8 GB.
Dostępna jest także wersja z pamięcią RAM aż 16 GB. Poniżej zamieszczam więc listę wszystkich wariantów, różniących się także pojemnością pamięci wbudowanej UFS 3.1, czyli tej, która pomieścić ma zdjęcia, wiadomości, aplikacje i niezbędne pod ręką pliki:
Jak te dane przekładają się na rzeczywistą sprawność działania ASUSa Zenfone 8? Trzeba przyznać, że jest naprawdę bardzo dobrze. Zenfone nie ma problemu z działaniem kilku aplikacji w tle i sprawnym przełączaniem się między nimi. Doskonale radzi sobie też z zaawansowanymi grami mobilnymi czy długim intensywnym użytkowaniem aparatu. Godzinna sesja zdjęciowa przebiegła nam sprawnie, a Zenfone nie zastanawiał się ani chwili przed wykonaniem kolejnych operacji.
Niestety kompaktowy smartfon tajwańskiej firmy nagrzewa się przy dużym obciążeniu. Choć z pracą, nawet bardzo wymagającą, radził sobie sprawnie od początku do końca, tak po chwili grania robił się bardzo ciepły w górnej części ekranu i okolicach wyspy aparatów. To między innymi wpływ drobnych gabarytów smartfona. Konstrukcje o większej powierzchni lepiej radzą sobie z odprowadzaniem ciepła.
Producent mocno podkreśla, że podwyższona temperatura podczas intensywnej pracy to naturalne zjawisko. Smartfon sam nawet poinformuje Cię o tym, gdy włączysz w aparacie tryb nagrywania 8K. Po dłuższej chwili intensywnej pracy urządzeniu trzeba pozwolić chwilę odpocząć.
Warto jednak zaznaczyć, że podczas codziennego użytkowania, czyli rozmów telefonicznych, przeglądania portali społecznościowych czy surfowania po internecie, smartfon nie przeciąża się i nie nagrzewa.
A tak prezentują się wyniki z Geekbench 5:
ASUS Zenfone 8 wyposażono w baterię 4000 mAh, całkiem sporą jak na smartfon o niewielkich gabarytach. W moim trybie użytkowania smartfon przetrwał dzień, czasem dotrwał do półtora, w zależności od intensywności dnia. Raz wystawiany był na próbę intensywnej pracy i musiał poradzić sobie z długą sesją zdjęciową, seansem filmowym czy relaksem przy grze mobilnej. Innym razem przez większość czasu leżał spokojnie na biurku i wybudzany był sporadycznie.
Gwałtowniejsze spadki energii występują podczas intensywnego użytkowania – grania czy nagrywania wideo. Jeśli dużo czasu poświęcasz tego typu rozrywce, smartfon dotrzyma ci korku przez cały dzień, ale wieczorem będzie zapewne wymagał zasilenia.
Dużo zależy od sposobu użytkowania smartfona, uruchomionych funkcji czy parametrów ekranu. Ponadto ASUS oferuje dużo specjalnych opcji, które pomogą jeśli potrzebne będzie zwiększenie trwałości baterii, o czym więcej poniżej.
Gdy pozostał 1% baterii, podłączyłam smartfon do prądu. Trzydziestowatowa ładowarka zasilała urządzenie do pełna przez niecałe 80 minut. To sporo, ale plusem jest szybkość podładowywania smartfona – do 25, 50, a nawet 60%. Pierwszy stopień ASUS Zenfone 8 pokonał w zaledwie 10 minut, połowę baterii zapełnił w 20 minut, a następne 5 wystarczyło, by dotrzeć do poziomu 60%.
Od tego pułapu prędkość ładowania mocno spadła, a do końca trzeba było czekać niemal godzinę. Był to jednak czas, w którym smartfon wrócił do normalnej temperatury. Zwiększenie jej było bowiem normalnym zjawiskiem podczas szybkiego ładowania.
W ustawieniach ASUSa Zenfone 8 znajduje się sporo funkcji dotyczących ładowania, zarządzania baterią i optymalizacji zużycia energii. Można zdecydować o trybie systemu, wybierając na przykład ultra trwałość, dostosowującą ustawienia do oszczędzania baterii, lub wysoką wydajność, gdzie urządzenie skupia się na najlepszych osiągach bez względu na zużycie energii. Żeby dostosować smartfon do swojego harmonogramu dnia, można też zaplanować oszczędzanie energii, ustawiając tryb ultra trwałości na konkretne godziny, np. gdy pracujesz lub śpisz.
Bardzo ciekawą kategorią jest konserwacja baterii. Znajdziesz tam informacje o swoich nawykach ładowania i kilka wartych uwagi ustawień. Szybkie ładowanie może wpłynąć na żywotność baterii, dlatego ASUS daje możliwość uruchomienia tryb stabilnego ładowania – wolniejszego, ale równomiernego i bezpieczniejszego dla akumulatora.
Wiele osób, w tym ja – przyznaję, choć wiem, że to niezdrowe dla baterii, ma nawyk podłączania telefonu do ładowania na noc. Jest to wygodne rozwiązanie dla użytkownika, ale nie dla smartfona. Z ASUS Zenfone 8 nie musisz rezygnować z przyzwyczajeń, ponieważ dostępna jest opcja planowana ładowania. Smartfon redukuje czas ładowania do pełna, zgodnie z ustawioną godziną rozpoczęcia i zakończenia. Co więcej, aby wydłużyć żywotność baterii, można też ustawić limit ładowania poniżej 100%.
ASUS Zenfone 8 działa na Androidzie 11 z ZenUI 8. To autorska nakładka, która wprowadza minimalne zmiany i kilka dodatkowych, przydatnych funkcji. Interfejs jest prosty zarówno pod względem graficznym, jak i łatwości obsługi. Dzięki konkretnie opisanym kafelkom panelu powiadomień i sprecyzowanej liście w Ustawieniach bez trudu odnajdziesz interesujące Cię funkcje.
Aby nadać smartfonowi nieco charakteru i dopasować go do swojego stylu i potrzeb, Zenfone 8 oferuje takie możliwości personalizacji, jak: styl czcionki, kształt ikon czy kolor nagłówków, symboli, buttonów i suwaków. Dla większego komfortu korzystania ze smartfona modyfikować można także rozmiar interfejsu i czcionki.
W Zenfone 8 dostępna jest także funkcja Always-on Display, dzięki której data, godzina i powiadomienia wyświetlane są stale na zablokowanym ekranie. Tutaj wybór może paść tylko na jeden z trzech dostępnych stylów.
Nietypową opcją jest natomiast możliwość ustawienia wygaszacza ekranu, który uruchamia się podczas ładowania i po zadokowaniu. Do wyboru są: zegar, kolory lub pokaz zdjęć, dzięki któremu zasilany smartfon może stanąć na biurku, pełniąc funkcję cyfrowej ramki.
Z ciekawszych narzędzi, jakie dorzuca ASUS do Zenfone’a 8 wymienić należy: dżin gier – narzędzie udostępniające funkcje przydatne w grach, kreator audio – w którym dostosujesz parametry dźwięku, Twin Apps – umożliwiający korzystanie z jednej aplikacji na dwóch kontach jednocześnie czy wspomniany już na początku inteligentny klawisz.


Smartfon ASUS Zenfone 8 wyposażono w dwa sensory od Sony:
Z przodu również zalazła się matryca Sony – IMX663 o rozdzielczości 12 Mpix z technologią Dual Pixel. Rozmiar matrycy wynosi 1/2.93”, a piksela 1,22 µm.
Zanim o jakości zdjęć i filmów, słówko o menu aparatów. Jest ono dość proste, a większość oferowanych funkcji podanych jest na tacy. W trybie zdjęć z łatwością przerzucisz się między ujęciem klasycznym a szerokokątnym, włączysz HDR lub lampę błyskową czy zmienisz proporcje zdjęcia.


Przesuwając się w prawo, uruchomisz kolejno:
Idąc w lewo, przełączysz się na:
Kilka ważnych funkcji znajdziesz natomiast dopiero klikając w koło zębate umieszczone w lewym górnym rogu. Uruchomisz tam: tryb fotografowania w 64 Mpix, inteligentne wykrywanie scen, autofokus ze śledzeniem czy efekty audio (z redukcją szumu wiatru dla wideo), a także zmienisz format wideo (domyślnie jest to H.265 – format o dużej wydajności, ale niekompatybilny ze wszystkimi urządzenia. W niektórych przypadkach do odtworzenia go niezbędne będzie zainstalowanie dodatkowych dekoderów).
Zdjęcia wykonane w standardowym trybie wyglądają naturalnie i są szczegółowe. Po włączeniu HDR nabierają nasyconych kolorów i stają się bardziej wyraziste. Aparat odwzorowuje wtedy więcej detali, co jest zauważalne zwłaszcza przy zdjęciach o rozbudowanej scenerii. Porównując te same ujęcia z włączonym i wyłączonym HDR, można odnieść wrażenie, że te standardowe są przydymione. Bliżej im natomiast do rzeczywistości.
Zdjęcia szerokokątne, wykonywane drugim obiektywem, rzeczywiście są jedynie minimalnie zniekształcone na krawędziach, a w wielu przypadkach jest to nawet niezauważalne. Mają ładną kolorystykę, która nie odstaje znacznie od zdjęć z głównego obiektywu. Ponadto również tutaj można użyć HDR. Rożnica jest jednak mniejsza niż przy fotografowaniu obiektywem głównym.
Ujęcia z bliskiej odległości, za które również odpowiedzialny jest obiektyw szerokokątny, wyglądają bardzo dobrze. W wielu przypadkach nawet lepiej niż te wykonywane w innych smartfonach aparatem makro.
Wyjątkowo dobrze radzi sobie też tryb nocny. Dużo lepiej wypada w przypadku zdjęć obiektywem głównym, natomiast w razie potrzeby rozjaśni też nieco zdjęcia panoramiczne. O jego jakości najlepiej świadczy zamieszczone niżej porównanie.
Smartfon ASUS Zenfone 8 nagrywa bardzo ładne filmy. Do wyboru jest sporo jakości od HD do 8K. Ponadto dostępna jest funkcja stabilizacji i efekt audio, który włącza opcje kierunku dźwięku i redukuje szum wiatru. Wideo spowolnione i poklatkowe można nagrywać nawet w 4K. Tworzenie ciekawych filmów poklatkowych ułatwia opis szybkości nagrywania. Smartfon wyświetla bowiem informacje, która opcja będzie najlepsza na przykład do nagrywania wolno poruszających się obłoków czy ruchu ulicznego.
Smartfon ASUS Zenfone 8 polubiłam za zgrabne gabaryty, dzięki którym wygodnie leży w dłoni, szybkie i sprawne działanie oraz wysoką jakość multimedialnej rozrywki, która jest zasługą zarówno świetnego ekranu, jaki i dobrych głośników (a także dźwięków płynących z słuchawek podłączonych do złącza minijack). Nie zabrakło tu najnowszych standardów łączności – jest 5G, Wi-Fi 6E i Bluetooth 5.2, a na duży plus zasługuje odporność na poziomie IP68.
Wysoki poziom prezentują też aparaty Zenfone’a 8. Fotograficzne możliwości recenzowanego smartfona pozwalają na wykonanie naprawdę ładnych zdjęć. Obiektyw szerokokątny nie zniekształca panoramicznych kadrów, a do tego sprawdza się bardzo dobrze przy bliskich ujęciach. Tryb nocny rozjaśnia fotografowaną scenerię, umożliwiając uchwycenie wyrazistych krajobrazów po zmroku. Bardzo dobrze wypada też wideo, które potrafi zachwycić wyrazistością, stabilnością i paletą kolorów.
Lista plusów kompaktowej propozycji od ASUSa jest zdecydowanie bardziej obszerna. Nie obeszło się bez kompromisów, a takim jest tu przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu. Wiele zależy natomiast od sposobu użytkowania smartfona, a w razie potrzeby można skorzystać z licznych funkcji zarządzania baterią. Smartfon potrzebuje też trochę czasu by naładować się do pełna, ale tę wadę łagodzi szybkie podładowywanie nawet do 60% i możliwość ustawienia bezpiecznego ładowania w nocy.
Podsumowując: ASUS Zenfone 8 to z pewnością bardzo udany kompaktowy model, który zaspokoi potrzeby wielu użytkowników. Będzie wydajnym kompanem codziennych zadań, sprawnie wykona polecenia i, co w przypadku tego modelu najważniejsze, wygodnie ułoży się w dłoni, pozwalając na sprawną obsługę jedną ręką. Z Zenfonem 8 zrobisz też udane zdjęcia, a nagrane nim filmy będą pełną szczegółów pamiątką.











to się nazywa dogłębna recenzja, pozdrawiam 🙂
Telefon fajny jednak co do jakości dźwięku na słuchawkach to tyłka nie urywa ( dotyczy minijack 3.5mm ). Ma dużo ustawień co do korekcji dźwięku i profile słuchawek ( tylko asusa ) ale nie idzie z tego wyciągnąć jakości. Nie jestem audiofilem ze sprzętem za grube tysiaki ale porównuje to do ZTE Axona 7 i słuchawek CCA 12 hybrid.
To kup sobie dobrego Dac’a , podłącz do telefonu z jednej strony a z drugiej wepnij słuchawki). Problem rozwiązany, mój Kochany.
Dziękuję, za porządną recenzję. Przymierzam się do zakupu tego telefonu, mam nadzieję, że bateria w nim będzie lepsza niż w Galaxy S8, co myślicie? 😉
„Kompaktowy smartfon tajwańskiej firmy wyposażono w głośniki stereo z dwoma amplitunerami Cirrus Logic CS35L45.”
Wygląda na to, ze tajwańczycy dokonali jakiegoś gigantycznego postępu w miniaturyzacji.😃
dziadostwo! nawet obudowa pękła, dobrze ze jest w ochronnej obudowie, znikło mi połowe kontaktów, byle xiaomi za tysiaka jest lepsze! nie nabierajcie sie! po roku użytkowania moge stwierdzić żadnego asusa zenofone!
Kolega ma o 0,2 cala większy ekran niż w moim telefonie i różnicy nie widzę, więc to czepianie się o 0,77″ cala jest trochę śmieszne. Pozdrawiam
Po 2 latach używania wydajność baterii drastycznie spadła, skokowo.