Przeglądając oferty monitorów do 800 zł, można zauważyć, że nie różnią się one zbytnio pod względem specyfikacji i wyglądu. Jednak HP X24c Curved wyłamuje się z szeregu, oferując 144 Hz odświeżanie, zakrzywienie ekranu 1500R oraz ulepszoną synchronizację AMD FreeSync Premium. Czy w testach ekran wypad równie dobrze, jak na papierze? A może producent musiał na czymś zaoszczędzić? Przeczytaj naszą recenzję i przekonaj się sam.
23,6-calowy monitor HP X24c Curved z 3 stron jest bezramkowy. Dopiero po podświetleniu matrycy zauważymy, że ramki wewnętrzne mają szerokość 0,6 mm. Docelowo pomagają w utrzymaniu uwagi wewnątrz panelu, by wzrok nie uciekał poza właściwy obszar. To się sprawdza!
Dolną część panelu standardowo zdobi ramka zewnętrzna szeroka na 2 cm. Urozmaicono ją symetrycznymi zdobieniami oraz nadrukowanym logiem producenta zlokalizowanym w jej centrum. Przy lewej krawędzi umieszczono jeszcze dyskretną nazwę modelu monitora.
HP X24c Curved ma ekran z krzywizną na poziomie 1500R. Pamiętaj tylko, najlepsze wrażenia otrzymujesz wtedy, kiedy siedzisz jakieś 1,5 metra od monitora. Do dodatkowych atutów zaliczają się także: efekt głębi potęgujący wrażenia płynące z gier i filmów, zmniejszone zniekształcenia obrazu, czy ograniczenie ilości światła zewnętrznego padającego na matrycę.
Obudowa wykonana jest ze szczotkowanego tworzywa sztucznego. Dzięki zdobieniom i błyszczącym elementom, układającym się w futurystyczne wzory, całość prezentuje się w sposób przyjemny dla oka. Jeżeli nie chcesz korzystać z dołączonego uchwytu na nóżce, pośrodku umieszczono otwory montażowe w standardzie VESA 100×100, co pozwoli Ci zamontować ekran na uchwycie przytwierdzonym do biurka lub ściany. Na dole pozostaje trochę więcej miejsca na klawiaturę, a szczególnie dużą podkładkę pod mysz.
Ramię posiada chropowatą strukturę z ulokowanym pośrodku logo producenta. Uchwyt montuje się szybko i sprawnie za pomocą 4 śrub. Łączenie pozwala dostosować wysokość oraz kąt nachylenia wyświetlacza. U dołu podstawy znajdziesz też otwór, którym poprowadzisz okablowanie do portów, zachowując przy tym ład i porządek za monitorem. Cała konstrukcja waży 5,3 kg, natomiast sam ekran bez uchwytu posiada wagę 3,3 kg. Całość spoczywa zatem stabilnie na biurku i nie ma obaw o przewrócenie, gdy niespodziewanie podskoczysz z radości (oby tylko z radości).
Porty zlokalizowane są z tyłu, w dolnej części, konkretnie we wgłębieniu poniżej uchwytu. Producent podszedł do tematu pragmatycznie, udostępniając niezbędne minimum w postaci:
Monitor zapakowano w pudło o standardowej stylistyce HP. Biały, prosty wizualnie karton, poza umieszczonym na froncie grafiką monitora, posiada także krótkie opisy funkcji zakupionego modelu. Pudełko otwiera się od góry, co ułatwia i upraszcza rozpakowanie.
Producent dołączył do opakowania wszystko, czego potrzeba, aby natychmiast podpiąć się do komputera. W pudełku znajdziemy więc:
Opcje ekranowe są zawarte w standardowym menu. Całość jest przejrzysta, ubrana w prostą szatę graficzną. Ustawienia podzielono na 7 zakładek, dzięki czemu sprawnie odszukasz pożądane opcje. Dla każdej sekcji można wykonać oddzielny reset do ustawień fabrycznych, co może okazać się całkiem przydatne, gdy zależy Ci na głębokim zindywidualizowaniu ustawień obrazu.
Do obsługi wykorzystuje się 4 przyciski funkcyjne umieszczone na dolnej krawędzi ekranu. Szkoda, że nie są trochę większe, momentami ciężko się je wciska, szczególnie komuś z obfitszymi palcami. Polecam przysiąść do tego raz, poświęcić trochę czasu, zdefiniować parametry obrazu i już tylko grać.
Menu szybkiego wyboru wywołuje się, przez naciśniecie dowolnego przycisku. Wyliczając od lewej, znajdziesz tu następujące opcje:
Pierwsza zakładka zawiera funkcje przeznaczone w głównej mierze do gier. Pierwsza opcja pozwala włączyć synchronizację pionową w formie AMD FreeSync Premium. Zapobiega ona rwaniu obrazu, wyrównując odświeżanie ekranu do ilości klatek na sekundę. Natomiast wersja premium dodatkowo redukuje opóźnienia ekranu. Zyskujesz zatem więcej.
Dostosujesz tu również poziom funkcji Overdrive, podpisany jako Response Time. Zwiększając jego poziom, zwiększasz napięcie monitora. Będzie to jednak skutkować smużeniem ekranu, zapewniając przy tym niższe opóźnienia. Wspomniany efekt najbardziej doskwiera na najwyższym poziomie. Pozostałe stopnie Overdrive powodują smużenie na poziomie, który nie przeszkadza w grze i jest zupełnie optymalny.
Znajdziesz tu także widget, który wyświetli aktualne odświeżanie ekranu, co przyda się w trakcie ustawiania opcji graficznych bardziej wymagających gier. Możesz aktywować również wyświetlenie celownika ekranowego, zyskując tym samym ułatwienie podczas gry w shootery. Jest ona szczególnie przydatna dla tych, co dopiero uczą się grać w strzelanki, czyli dla najmłodszych. To taki ukłon HP w kierunku adeptów sztuki gamingowej.
Korzystając z gotowych presetów, dokonasz tu zmiany aktualnego profilu barw. Producent udostępnił 9 trybów:
Niektóre z nich przechodzą w skrajne ustawienia barw. Na przykład: Tryb Warm posiada bardzo dużo czerwieni, a Low Blue Light za mało niebieskiego. Najlepszy efekt udało mi się osiągnąć, gdy samemu dostosowałem suwaki w Custom RGB.
W zakładce Image znajdziesz wszystkie podstawowe opcje związane z matrycą oraz jej podświetleniem. Dostosujesz tu suwaki jasności oraz kontrastu, jak również aktywujesz opcje dynamicznego kontrastu, by ten sam zmieniał się w zależności od aktualnie wyświetlanej sceny. Pozwoli Ci to dostrzec więcej detali na ekranie, gdy obraz zmieni się nagle z jasnego w ciemny.
Następne opcje pozwolą zmienić ostrość obrazu oraz sposób skalowania względem ustawionej rozdzielczości. Ograniczysz tu także zakres kolorów RGB. Usługi VOD czy Blu-ray, prawie zawsze są wyświetlane w ograniczonym trybie. Jest to przyjęty standard przez twórców. Dzięki tej funkcji dostosujesz swój wyświetlacz, gdy w przerwie od gry chciałbyś obejrzeć jakiś film. Aktywowanie funkcji Overscan delikatnie powiększy obraz. Pozwoli to na skupienie większej uwagi na wewnętrznej części monitora, a nie na jego krawędziach, gdzie z reguły nic się nie dzieje.
Zakładka Input pozwala na zmianę aktualnego źródła sygnału oraz aktywację automatycznego wyboru wejścia. Jeżeli podepniesz do monitora jednocześnie laptop i konsole, możesz przełączać się między nimi. A jeżeli wyłączysz obecnie używane urządzenie, ekran automatycznie zacznie wyświetlać obraz z drugiego, jeżeli to nadaje akurat sygnał. Dodatkowo znajduje się tutaj opcja DP Hot-Plug Detection, rozwiązująca ewentualne problemy z wybudzaniem się ekranu przy korzystaniu z DisplayPortu.
Menu pozwala zarządzać zasilaniem monitora. Pierwsza funkcja na liście pozwoli zdecydować, czy monitor ma automatycznie przechodzić w stan uśpienia wraz z komputerem. Druga pozycja aktywuje włączanie się monitora po nagłym odcięciu zasilania, np. skoku napięcia. Możesz tu także zarządzać czasem, po jakim monitor automatycznie się wyłączy oraz dezaktywować podświetlenie diody LED na dolnej ramce ekranu.
Zakładka umożliwia dostosowanie okna menu OSD. Zmienisz tutaj jego położenie, czas wyświetlania oraz włączysz transparentność. Zdecydujesz też czy mają być wyświetlane komunikaty o stanie monitora oraz przypiszesz funkcje do menu szybkiego wyboru.
Ostatnia karta oferuje kilka opcji. Aktywujesz tu tryb DDC/CI, aby przejąć kontrolę nad monitorem z poziomu komputera. Możesz także zmienić język menu, jednak nie znajdziesz na liście języka polskiego. Na dole okna pole Reset przywróci wszystkie ustawienia do stanu fabrycznego.
Pomiary i testy obrazu przeprowadził Mateusz Maj.
Jak na cenę ok. 800 zł HP X24c Curved oferuje bardzo sensowną specyfikację. Rozdzielczość Full HD i przekątna 23,6” tworzą świetny duet, łącząc optymalną powierzchnię z dobrą ceną monitora.
Dodatkowo monitor posiada zakrzywiony ekran, przy czym krzywizna 1500R dyktująca właściwą odległość 1,5 metra jest przy tej przekątnej w gruncie rzeczy ledwie odczuwalna. Niemniej nie mogę powiedzieć, żeby przeszkadzała i za niewielkie pieniądze można się otrzaskać z obecnością matrycy curved.
HP X24c Curved wyposażono w matrycę VA, dzięki czemu urządzenie oferuje świetną czerń, co najpełniej wpisuje się w gaming, ale przydaje się też podczas oglądania filmów. Sceny nabierają głębi. Ogromnym, jeśli nie największym, atutem tego ekranu, jest częstotliwość odświeżania obrazu na poziomie 144 Hz. Jeśli Twój komputer wygeneruje ponad 100 klatek obrazu na sekundę, zobaczysz to na monitorze X24c Curved. Dodatkowym wsparciem są wcześniej wymienione aspekty, czyli AMD FreeSync Premium oraz stosunkowo niski czas reakcji.
Wszystkie testy zostały wykonane na ustawieniach fabrycznych monitora. Ekran posiada swoje minusy, to prawda, jednak w tej cenie otrzymujesz sprzęt solidny. Jeśli porównać HP X24c Curved do ekranów konkurencji na tym samym pułapie cenowym, ten model wypada bardzo dobrze.
Zaczynając od słabych stron, należy wskazać, że monitor nie najlepiej wypada pod względem błędu delta E. Gdyby ta wartość oscylowała poniżej 1,5, byłoby idealnie. Jest to jednak monitor do gier, stąd wynik 4,11 nie jest przesadnie zły. Przygotuj się natomiast na różnice w kolorach, jeśli ustawisz 2 panele obok siebie. W takim przypadku lepiej od razu kupić 2 sztuki HP X24c Curved.
Poza tym monitor nie obsługuje trybu HDR, a jego maksymalna jasność wynosi 255,7 kandela.
Nie można jednak narzekać na wynik balansu bieli oraz kontrastu. Ten pierwszy wynosi 7183 K, co oznacza, że barwy teoretycznie wpadają lekko w zimne tony. W praktyce jest to niezauważalne. A nawet jeśli będzie Cię to kłuło w oczy, masz do dyspozycji suwaki RGB w menu OSD. Bardzo wysoki kontrast podyktowany jest faktem posiadania matrycy VA. Wykonanie pomiarów wykazało 3473:1, za co należą się pochwały. Oznacza to, że detale występujące między czernią a bielą będą wyraźne i dobrze widoczne.
Najwięcej zażaleń pod adresem monitora mogę złożyć na polu pokrycia barw. Oto wyniki pomiarów:
I gdyby trzymać się tu standardów niezbędnych do pracy z grafiką albo wideo, można by sarkać. Ale jak na panel gamingowy jest w porządku. Nie będzie cukierkowatego świata World of Warcraft, ale wzrok z pewnością nie będzie rozczarowany. Ty też nie. Pamiętaj, że niższe pokrycie kolorów wynagrodzone masz wysoką płynnością i szybką reakcją matrycy. Czy to nie jest aby ważniejsze dla jakości gry?
Poziom gammy zazwyczaj zmienia się wraz ze wzrostem ustawienia jasności. W przypadku systemów z rodziny Windows domyślnie celuje się w wartość 2.2. Pomiar dla testowanego monitora wykazał, że o ile krzywa orbituje wokół wyznaczonego punktu, tak jednak przy wyższych współczynnikach jasności ekranu występuje odchylenie o 0,2 punktu.
Różnica ta nie rzuca się w oczy, niemniej daje się samodzielnie poprawić. Na przykład w narzędziu systemu operacyjnego, gdzie należy postępować według wyświetlanych wskazówek.
HP X24c Curved posiada w miarę równomierne podświetlenie matrycy. Niewielkie anomalie dostrzec można w rogach wyświetlacza, jest to jednak problem powszechny w większości monitorów. Występują tu także przebarwienia przy lewej krawędzi ekranu. Różnice te stopniowo zanikają, im bliżej środka panelu przenosisz wzrok.
Do dobrych wiadomości należy brak wad matrycy. Jedyne, na co można zwrócić uwagę to delikatne przebijanie się światła przy górnej krawędzi, zwane powszechnie jako backlight bleeding. Natomiast jest ono na tyle słabe, że widoczne staje się jedynie w ciemnym pomieszczeniu i na całkowicie czarnym obrazie. W codziennym użytkowaniu rzecz praktycznie niezauważalna.
Jak na monitor gamingowy pobór mocy jest dość niski. Związane jest to ze stosunkowo małą przekątną matrycy, jak i z niewielką jasnością maksymalną, która jak wspomniałem, wynosi 255,7 kandela.
Wyniki zostały pobrane na ustawieniach fabrycznych monitora, przy manipulacji suwakiem jasności. Pomiar wykonany został przy wartościach 0%, 50%, 90%, 100% oraz w trybie uśpienia. Przy maksymalnej wartości test wykazał 22,2 W, co należy uznać za atut i pozwoli Ci zaoszczędzić odrobinę na rachunkach za prąd. W stanie spoczynku ekran zużywa jedynie 0,2 W i jest to wartość standardowa.
Testowany monitor HP X24c Curved prezentuje się bardzo solidnie i kupisz go w rozsądnej cenie. Najpierw pochwalę go za dobrze skonfigurowany profil fabryczny. Niezły balans bieli, świetny kontrast 3473:1 oraz poprawna krzywa gammy również zapisuję na konto zalet.
Bezsprzecznie największym atutem jest odświeżanie matrycy 144 Hz, które przekłada się na świetną płynność i ostrość dynamicznych scen. Producent dostarczył również synchronizację pionową AMD FreeSync w wersji Premium, która oprócz zapobiegania rwaniu obrazu zmniejsza opóźnienie na wejściu.
Wady też są, jak wszędzie. Ekran mógłby lepiej radzić sobie z odwzorowaniem kolorów. Dla niektórych problematyczna może być także jasność maksymalna. 255,7 kandela jest jak najbardziej wystarczająca dla wyświetlania treści SDR, jednak przy mocnym świetlne dziennym obraz może okazać się zbyt ciemny. Polecam zasuwać rolety, zwłaszcza przy rozgrywaniu mrocznych tytułów.
Te wady jednak rzutowałyby głównie na panel dla grafika. W modelu gamingowym schodzą na dalszy plan, dlatego, choć zamieszczam je w minusach, mam do nich spory dystans.
Uważam, że monitor ten jest udaną konstrukcją. Dobrze wykonaną, o przyjemnym dla oka designie. Dołączony uchwyt daje niezłe możliwości dostosowania wysokości oraz kąta nachylenia. Personalizacja jest tutaj na plus.
Menu OSD udostępnia sporo możliwości ustawień obrazu, jak i wiele przydatnych funkcji. Zwłaszcza tych dla graczy, do których zalicza się ekranowy celownik, skrócenie czasu reakcji matrycy dzięki Overdrive, czy też wskaźnik częstotliwości odświeżania. Jeden mankament, to te nieszczęsne, małe przyciski funkcyjne, ale tyle chyba można przeżyć, prawda?



