Kupno słuchawek gamingowych to dla mnie przykład zjawiska mającego w sobie coś z owczego pędu. Myszka, klawiatura – zrozumiałe. Ale słuchawki? OK, w czasie gry dobrze jest oderwać się od świata zewnętrznego i w pełni skoncentrować na tym, co na ekranie. Jednak czy do tego nie wystarczą muzyczne lub uniwersalne „nauszniki” w parze z mikrofonem? Kiedy dostałem do recenzji Logitech G Pro X, mogłem jeszcze raz to sobie przemyśleć. Czy coś się zmieniło?
Mam podłączone słuchawki i w aplikacji pisze ,,podłącz sprzęt logitech g” pomocy!!