Zasilacz to komponent, na którym nie warto oszczędzać. W sklepach nie brakuje jednak modeli mniej renomowanych marek, które kuszą potencjalnych konsumentów niską ceną, szczególnie w stosunku do oferowanej mocy. Jednak moc całkowita podawana przy nazwie PSU często jest marketingowym frazesem. Jak jest w przypadku zasilacza Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold, który zalicza się do grupy tanich zasilaczy? Czy może być tanio i dobrze? Sprawdź test.
Zasilacz Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold kierowany jest głównie do użytkowników dysponujących mniej zasobnym portfelem, którzy szukają optymalizacji kosztowych za wszelką cenę.
Zasilacz Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold jest zasilaczem o przeciętnej jakości, którą nie jesteśmy w stanie polecić z czystym sumieniem, szczególnie do topowych podzespołów, które potrafią katować PSU do granic możliwości. Mimo dużej mocy, która mogłaby sugerować, że warto łączyć go z mocnymi komponentami, oszczędność przy jego zakupie jest zbyt mała, by uzasadnić ten wybór. W sprzedaży znajdziesz po prostu lepsze i przede wszystkim lepiej zabezpieczone jednostki PSU od recenzowanego w zbliżonej lub niewiele wyższej cenie.
Sprawność linii 5VSB pozostawia wiele do życzenia. Jednak największym problemem Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold są nieodpowiednio zadbane zabezpieczenia OTP (brak), SIP (częściowe działanie) oraz OCP (brak lub zbyt wysokie wartości). Ponadto prąd upływu stoi na wysokim poziomie przez oszczędności na zastosowanych komponentach.
Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold to jednostka PSU z niższej półki, która wygląda na pierwszy rzut oka jak typowy produkt z typowej reklamy sklepu nie dla idiotów. A w niej aż wykrzykuje do potencjalnych klientów hasło: „Dużo mocy, niska cena”. Czego więcej może oczekiwać przeciętny użytkownik, któremu zasilacz do komputera wydaje się czymś, na czym warto zaoszczędzić? Nie lepiej w końcu przeznaczyć pieniądze na coś, co realnie wpływa na wydajność: kartę graficzną lub procesor?
Nic bardziej mylnego – zasilacz to bardzo ważny komponent, bez którego komputer nawet nie ruszy. I jednocześnie pełni dodatkową, równie ważną funkcję: dba o bezpieczeństwo wszystkich podzespołów. Oszczędzić można, ale w granicach rozsądku, wybierając odpowiedni model PSU. Czy modularny zasilacz Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold to przykład oszczędzania z głową? Przekonaj się w naszym teście.
Recenzowany zasilacz ma certyfikat 80 Plus Gold, jednak wartość podkreślić, że producent deklaruje jego sprawność dla napięcia 115 V, a nie dla bardziej rygorystycznego 230 V. Mimo to rzeczywista sprawność PSU stoi na wysokim poziomie. Utrzymuje się w zalecanym zakresie pracy zgodnie z deklarowanymi wartościami, nie schodząc poniżej 90% przy obciążeniu od 10% do 100% (średnia wartość w zakresie 5-100% wyniosła 91,63%). Zasilaczowi trudno cokolwiek zarzucić pod tym względem.
Nie możemy jednak tego samego powiedzieć o sprawności linii 5VSB, która zdecydowanie odstaje od ogólnej sprawności zasilacza i nie wyszła w naszych testach najlepiej (średnie wartości rzędu 70,06%).
Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold stabilnie trzyma również napięcia, w tym najważniejszej i najmocniej obciążanej linii 12 V. Odchylenia są bardzo niewielkie. Największe odnotowaliśmy w przypadku linii 5VSB, ale są to wartości typowe dla bardziej budżetowych zasilaczy, więc nie uważamy tego za istotną wadę. Raczej norma dla zasilaczy z tej półki jakościowej.
Nie możemy wiele zarzucić zasilaczowi Gembird, jeśli chodzi o tętnienia napięć. Jest utrzymana stabilność niezależnie od linii i stopnia obciążenia.
Jak wypada głośność działania Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold? Tutaj miłe zaskoczenie – stoi ona na naprawdę dobrym poziomie w całym zakresie pracy. Producent zastosował także tryb półpasywny, który jest uzależniony od wysokości temperatur. Jest on ustawiony dość zachowawczo, ale uznajemy to za zaletę.
Głośność w zależności od obciążenia wahała się między 33,5 (40%) a 38,5 dB (100%). Testy wykonaliśmy w specjalnej komorze akustycznej, a sam pomiar był wykonywany z odległości 50 cm.
Zasilacze z niższych półek cenowych często zawodzą pod względem zastosowanych zabezpieczeń. Często mają one ustawione zbyt wysokie progi albo wręcz są nieobecne wbrew deklaracji w podawanych przez producenta specyfikacjach. Jak jest w przypadku Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold? Nie da się ukryć, że zastosowane zabezpieczenia to zdecydowanie pięta achillesowa recenzowanego zasilacza.
PSU przeszło poprawnie jedynie testy SCP oraz OCP 5VSB. W pozostałych przypadkach już tak różowo nie było. SIP działa tylko częściowo. Producent nie zamontował w zasilaczu warystora (MOV), który chroni przed przepięciami z sieci. To coś, co jest standardem w zasilaczach certyfikowanych 80 Plus Gold.
OPP ma również zbyt wysoko ustawione wartości, podobnie jak OCP na liniach 3,3 V, 5 V i 12 V. Nieprawidłowo skonfigurowane wartości to zdecydowanie kula u nogi w recenzowanym modelu Gembird. Mowa o wartościach przekraczających normy nawet o 50%. To nie powinno mieć miejsca w dobrej jakości zasilaczu.
W tym miejscu warto jeszcze zaznaczyć, że prądu upływu stoi na zaskakująco wysokim poziomie (prąd jest stale pobierany nawet przy wyłączonym, ale jednocześnie podłączonym do zasilania PSU). Producent zaoszczędził na układzie, który powinien być zaimplementowany. Nie jest to może wielka wada, ale warto o niej wspomnieć.
Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold nie jest zasilaczem, który jesteśmy w stanie z czystym sumieniem polecić, szczególnie w połączeniu z najwydajniejszymi podzespołami. Producent poczynił jednak poważne kroki, by zaoferować zasilacz pokrywający się mniej więcej z podawaną przezeń specyfikacją. Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold to przeciętniak z aspiracjami, po którym widać progres w jakości, ale nadal wymaga dodatkowej pracy od producenta.
Największy problem tego zasilacza tkwi w jakże ważnych zabezpieczeniach. Te niestety w niskobudżetowych PSU często widnieją tylko „na papierze”. W naszych testach Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold przeszedł je bez zarzutu tylko w przypadku części z nich. Niektóre, takie jak OCP i OPP, mają ustawione zbyt wysokie wartości, by mogły skutecznie chronić zasilacz i podłączone podzespoły przed uszkodzeniem. Największą wadą jest brak implementacji zabezpieczenia termicznego (OTP), który według specyfikacji powinien był się znaleźć.
Rynek zasilaczy jest obecnie przesycony tanimi i przyzwoitymi zasilaczami. Gembird Fornax Power 1000 W 80 Plus Gold pod wieloma względami wpasowuje się w nie, pokrywając się z specyfikacją w wielu punktach. Jednak jest to wciąż model, który wymaga wyraźnych usprawnień, byśmy mogli zarekomendować go, zwłaszcza że w sklepach nie brakuje równie tanich (ok. 500 zł) i po prostu lepszych zasilaczy od recenzowanego.
To średniej jakości zasilacz, który ma atrakcyjną cenę (w stosunku do mocy). Problem w tym, że mała oszczędność względem lepiej wykonanych zasilaczy sprawia, że ten zakup nie ma tyle sensu, ile na pierwszy rzut oka może się wydawać. Warto jednak wspomnieć o tym, że producent daje 5-letnią gwarancję, a nie ledwie 2-letnią, którą nadal często widuje się w tanich konstrukcjach. Pozostaje mieć nadzieję, że Gembird wyciągnie odpowiednie wnioski i postawi dalej na rozwój, by powalczyć z najlepszymi z najtańszych.
Recenzja powstała we współpracy z Mariuszem Kozą, specjalistą z działu inżynierii, który odpowiada za testy zasilacza.



