Myszka Minnie otrzymała nowy strój zaprojektowany przez Stellę McCartney. Projektantka zdecydowała się na niebieską marynarkę w kropki z dopasowanymi spodniami – próbując uczynić ją „symbolem postępu dla nowego pokolenia”. Pomysł wzbudził kontrowersję wśród internautów.
Autorka niby pisze, że dorośli niepotrzebnie zajmują się tym tematem, a na końcu dorzuca swoje trzy grosze 😀 Jeśli myśli na serio, że postaci takie jak Myszka Minnie są tylko i wyłącznie dla dzieci i ich wizerunek (także zresztą wizerunek mniej znany postaci bajkowych) nie ma wpływu na to, jak dzieci się zachowują w dorosłym życiu, to radzę jednak poświęcić trochę swojego zabieganego czasu na analizę tego zagadnienia 😉 Powinno pomóc w zrozumieniu, dlaczego bajki cały czas SĄ „tubami propagandowymi”, nie ma czegoś takiego jak bajka pozbawiona wszelkiego przekazu ideologicznego.
Swoją drogą, rzeczywiście, całkowicie szokująca idea – kobieta w spodniach xD Serio, „propaganda”, zupełnie tego nie widać na co dzień 😀 [ikonka pajaca]
Przyznaję, że ostatni fragment tekstu był bardzo życzeniowy. Jednak w całości przekazu, starałam się nie wyrażać swojego zdania na temat tego „szokującego” projektu 😉
Absolutnie nie uważam też, żeby bohaterowie bajek nie mieli żadnego wpływu na dzieci, ani że nie niosą za sobą żadnego przesłania. Mają i niosą, jednak w moim życzeniowym apelu 😉 chodziło mi o to, żeby te wartości były przeznaczone rzeczywiście dla dzieci i były im potrzebne, a czasem mam wrażenie, że dotyczą wartości, które akurat dla otwartych umysłów dzieci są oczywiste. To dorośli mają z nimi problem.
Poza tym wyszła przy okazji moja irytacja spowodowana „problemami współczesnego świata”. 😀
Po napisaniu tego tekstu udało mi się podjąć kilka naprawdę ciekawych dyskusji w tym temacie i czuję, że tu mogłoby być podobnie 🙂 Dziękuję za komentarz.
Droga Pani Katarzyno, proszę przeczytać trzykrotnie swój tekst przed publikacją, skupiając się na tym, czy początek wchodzi w logiczną relację z zakończeniem oraz jak do tego całego wywodu się mają refleksje w centrum artykułu.
Proszę też, przede wszystkim, nie generalizować tak płytko grup dorosłych i dzieci, bo nikt nie będzie wtedy Pani tekstów traktował poważnie. Chyba, że tak miało być, to wtedy wyszedł taki mem 3/10, w którym osoba, która pani zatwierdziła ten tekst do publikacji jest co najmniej średniego żartu współwinna.