Pamiętacie czasy, kiedy Twitter był darmową platformą społecznościową? Te dni wydają się być już daleko za nami. Od kiedy Elon Musk przejął ster, wiele się zmieniło. Najnowszą rewolucją jest wprowadzenie opłat za korzystanie z platformy, teraz znaną jako Twitter X. Ale czy warto płacić za coś, co kiedyś było darmowe?
Twitter (czy tam teraz X) jest źródłem wartościowych informacji, zwłaszcza w społecznościach naukowo-technicznych. Dla mnie osobiście jest wart nie tylko 1 dolara rocznie, lecz również miesięcznie czy nawet tygodniowo. Nie martw się Elon – ja Ci będę płacił. No chyba, że swoimi działaniami sprawisz, że X zejdzie na psy. Czas pokaże.
„jest źródłem wartościowych informacji, zwłaszcza w społecznościach naukowo-technicznych”
Ale taki status wypracowali użytkownicy za czasów normalnego tweetera, nie zawdzięczamy tego muskowi w żadnym, choćby najmniejszym stopniu. Mimo tego teraz ten facet zaczyna żądać pieniędzy za nieswoją pracę…
Jakbyś się czuł, gdybyś wykonał wartościową robotę pro publico bono i z założeniem, że każdy będzie miał do niej dostęp, po czym znienacka pojawia się ktoś, kto rości sobie za to kasę? I to nie kasę dla twórcy za dzieło, ale dla samozwańczego nadzorcę za nadzór, którego nikt nie chce?