Sztuczna inteligencja trafi na UH-60 Black Hawk

To było tylko kwestią czasu. Sztuczna Inteligencja ma trafić na śmigłowce UH-60 Black Hawk. Za wszystkim oczywiście stoją standardowi podejrzani z USA, czyli DARPA i jeden z potentatów zbrojeniowych, czyli Northrop Grumman.

Black Hawk wyposażony w AI

Sztuczna Inteligencja (AI –  artificial intelligence) co jakiś czas przewija się nam w komunikatach prasowych, ale jeśli chodzi o wojsko, to za dużo o niej się nie mówiło. W sumie nie ma co się dziwić. Gdy chodzi o użycie broni zdolnej do zabicia wielu ludzi naraz, nie ma miejsca na błąd w oprogramowaniu sztucznej inteligencji. Człowiek ma mieć ostatnie słowo. Wydaje się, że taki układ jest jak na razie niezagrożony, ale czy na długo?

Właśnie pojawia się nam pierwszy wyłom. DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency’s) sponsoruje program nazwany Perceptually-enabled Task Guidance (PTG). Nie jest to co prawda odpalanie pocisków, ale jakimś wyłomem w wojskowej skorupie można to nazwać.

System ma być wprowadzony pilotażowo na śmigłowcach UH-60 Black Hawk i wspierać pilotów w realizowaniu spodziewanych i niespodziewanych zadań („expected and unexpected tasks”). Wsparciem dla prac badawczych ma być dodatkowo University of Central Florida (UCF), a efektem wysiłków wszystkich zaangażowanych stron ma być OCARINA (Operator and Context Adaptive Reasoning Intuitive Assistant). Nazwa nie jest może tak nośna, jak Siri albo Cortana, ale w sumie OCARINA też może być 😉

Sztuczna Inteligencja UH-60 Black Hawk

Jak ma działać OCARINA, czyli przymiarki do sztucznej inteligencji w praktyce

System ma być wbudowany w zestaw nahełmowy i jako żywo przypomina nam to modus operandi Hololens firmy Microsoft, o którym pisaliśmy już jakiś czas temu. System ma pomagać zarówno podczas lotów z widocznością, jak i podczas lotów według wskazań przyrządów. Sztuczna Inteligencja ma pomagać podczas lotów w nocy, w złych warunkach pogodowych czy też podczas lądowań w trudnym terenie, kiedy może wystąpić ograniczona widoczność.

Jak wskazują przedstawiciele firmy Northrop Grumman, najwięcej z systemu wyniosą niedoświadczeni piloci. Pomoże on opanować nowe zadania w kokpicie, przyczyni się do rozpoznawania błędów i niwelowania ich liczby oraz skróci czas niezbędny do zrealizowania konkretnych czynności podczas lotu.

Latanie śmigłowcem to nie jest hop, siup, wysi… dziurkę w śniegu

Gdy wokół znajdują się budynki, obiekty terenowe, ludzie, a na dokładkę działają radary przeciwnika, w kokpicie śmigłowca może zrobić się gorąco. Oczywiście teraz piloci mają już do swojej dyspozycji środki pomocowe, ale są to tradycyjne systemy ostrzegawcze. Tu coś zabrzęczy, tam zaświeci, padnie jakiś komunikat o zbliżaniu się do ziemi. Jak pokazują zdobyte doświadczenia, rozwiązania te, dobre w swych założeniach, mogą być ograniczone i przyczyniać się do dodatkowych obciążeń poznawczych dla pilotów. Według dostępnych badań aktualnie dochodzi nawet do świadomego ignorowania (tzw. inattentional blindness) takich sygnałów, co czyni je w gruncie rzeczy nieefektywnymi.

Dzięki zestawowi czujników noszonych przez pilota (tzw. wearable sensors) asystent będzie obserwował to, co użytkownik systemu oraz będzie wiedział to, co wie użytkownik. W krytycznych momentach do gry wejdzie rozszerzona rzeczywistość i pilot otrzyma odpowiednią pomoc, gdy sytuacja będzie tego wymagała.

Wydaje się, że będzie to jeden z pierwszych kroków, który otworzy dostęp do wojska dla sztucznej inteligencji. Należy spodziewać się powolnych i etapowych zmian w tym obszarze, ale przed sztuczną inteligencją w armii nie uciekniemy. Już teraz trzeba nam zatem myśleć gdzie postawić granicę, bo ani się obejrzymy, jak drony same zaczną strzelać. Przecież AI wszystko tak ładnie obmyśli, obliczy, opracuje i wypluje adekwatny do sytuacji schemat działań. Prawda?

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat
Źródło:
  • https://news.northropgrumman.com/news/releases/northrop-grumman-to-develop-prototype-artificial-intelligence-assistant