Systemy paletowe przeciwko Chinom. Ostatnia deska ratunku?

Stany Zjednoczone są w kropce. Póki co dużo opowiadają o „great-power competition”, ale czas wreszcie pokazać, że będą w stanie faktycznie coś zdziałać, jeśli przyjdzie godzina próby. Zadanie mają arcytrudne, ponieważ po raz pierwszy od dekad będą mierzyć się z przeciwnikiem niemal równym sobie i to na jego podwórku. Z pomocą mają przyjść systemy paletowe. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Nie mamy samolotów i co teraz?

W dużym skrócie Amerykanie mają poważny problem. Nie mają dostatecznej liczby samolotów, by móc mierzyć się z Chinami. Dodatkowo samoloty, które mają, nie posiadają odpowiedniego zasięgu, a bazy w regionie będą potencjalnym celem pierwszego ataku rakietowego. Pływające bazy, czyli lotniskowce, również będą celami priorytetowymi i należy spodziewać się ich ochrony poprzez zwiększenie dystansu. Idąc dalej, nad pociskami rakietowymi średniego zasięgu Amerykanie dopiero pracują, po tym, jak nie przedłużyli umowy INF z Rosją. Nieoficjalnie spekuluje się, że nie przedłużyli jej właśnie dlatego, by móc swobodnie rozwijać pociski niezbędne do ewentualnego starcia z Chinami.

Jak widać z powyższego, mają sporo zmartwień. Tymczasem Chiny będą operowały ze swoich baz. Wspierać je będą sztuczne wyspy, czyli niezatapialne lotniskowce, również podnoszone do statusu baz wojskowych i coraz bardziej zaawansowane systemy antydostępowe. Nie są one co prawda tak zaawansowane, jak izraelski Iron Dome, ale należy spodziewać się ich dynamicznego rozwoju. W razie czego Chiny będą mogły sięgnąć po rosyjskie S-500, które wchodzą do produkcji seryjnej. Z pewnością utrudni to ewentualne zadanie Amerykanom.

Jak zatem mierzyć się z takim problemem? Bombowców B-2 jest jak na lekarstwo, B-1B są wycofywane z linii, bo między innymi zużyły się nad Afganistanem, a B-21 dopiero się buduje. B-52 nie załatwią wszystkich problemów, a póki co muszą mierzyć się ze swoimi, czyli z wymianą silników odrzutowych na inne niż te przedpotopowe, które mają teraz. Używane w poprzednich wojnach F-117A Nighthawk trafiły już do muzeów, więc robi się mały problem. Trzeba zatem zacząć wyciągać asy z rękawa. Jednym z nich są samoloty transportowe.

C-17 system paletowy rapid dragon
Poza śmigłowymi C-130 palety zrzucano również z odrzutowych C-17. Źródło: AFRL

Zrzućmy na nich paletę

Jeśli weźmiemy pod uwagę, jak ogromną powietrzną flotą transportową dysponują Stany Zjednoczone, to aż prosi się, by maszyny te wykorzystać do zadań bojowych. W tym właśnie kierunku zmierza program Rapid Dragon. Chodzi o wykorzystanie maszyn typu C-17 Globemaster III, które zabłysnęły podczas misji ewakuacyjnej w Kabulu. W kolejce stoją też mniejsze, wyposażone cztery silnik turbośmigłowe C-130, których używamy również w Polsce.

Tego typu koncepcja ma ogromny potencjał. Zrzucane przy pomocy palet, poprzez opuszczaną tylną rampę pociski dalekiego zasięgu, rozwiązują problem dostarczania ich tuż na skraj ich efektywnego operowania. Do tej pory przenosiły je samoloty wielozadaniowe lub bombowce, a teraz do tej grupy mogłyby dołączyć transportowce. Poza znacząco większym udźwigiem mają one jeszcze jedną zaletę. Legitymują się dużym zasięgiem i można je tankować z dużych maszyn, a nie z niewielkich i dopiero planowanych bezzałogowców takich, jak MQ-25 Stingray. Przekłada się to na dużą elastyczność taktyczną i możliwość operowania w rejonie przez wiele godzin. Daje to również szansę na wspieranie jednym samolotem kilku punktów zapalnych i stopniowe uwalnianie zmagazynowanego w ładowni ładunku spaletyzowanych pocisków.

Moment opuszczania ładowni samolotu przez zawierającą 4 makiety masowe pocisków JASM-ER paletę. Źródło: AFRL

Zrzut to jedno, ale pocisk trzeba jeszcze naprowadzić

Według informacji zawartych w komunikacie Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, w ramach obecnej fazy testów poza samym zrzutem sprawdzano również przekazywanie koordynatów dla pocisków. Do tego celu wykorzystywano specjalne przekaźniki BLOS C2 (Beyond-Line-of-Sight Command and Control), które komunikowały się z samolotami Sił Specjalnych (takimi jak EC-130SJ) i maszynami transportowymi, takimi jak C-17A.

Na pokładach samolotów zainstalowano uniwersalne systemy zarządzania polem walki, które po otrzymaniu koordynatów z przekaźników przesłały je następnie do emulatorów komputerów pocisków JASM ER (Joint Air-to-Surface Standoff Missile-Extended Range ), czyli wersji pocisków klasy powietrze-ziemia o przedłużonym zasięgu.

Po wgraniu nowych celów zrzucono palety, do których przymocowane zostały spadochrony. Po opuszczeniu samolotu i ustabilizowaniu lotu doszło do oddzielenia się kilku masowych odpowiedników pocisków JASSM-ER, co potwierdziło zdolność systemu do zaatakowania kilku celów jednocześnie.

makieta masowa pocisku jassm-er
Mkaieta masowa pocisku JASM-ER oddziela się od systemu paletowego. Źródło: AFRL

Prawdziwe strzelanie jeszcze w tym roku

Według zapowiedzi  USAF do odpalenia prawdziwego pocisku JASM-ER ma dojść przed końcem roku 2021. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to kontynuacja programu Rapid Dragon zajmie się innymi rodzajami uzbrojenia i różnymi możliwymi do osiągnięcia przez nie efektami. Program ten jest kolejnym obok takich jak Skybrog i Rocket Cargo, które w krótkim tempie mają zrewolucjonizować sposób, w jaki Stany Zjednoczone prowadzą działania wojenne.

Nie jest to jednak ostatni as w rękawie. Już teraz mówi się o chęci ujawnienia rzekomych możliwości ofensywnych w kosmosie, które mają posiadać Stany Zjednoczone. Jeśli okaże się to prawdą, to militaryzacja kosmosu i wojna w kosmosie dopiero się zacznie i będzie to miało potężny wpływ na to, jak prowadzimy działania wojenne na ziemi. Ciekawe, czy Amerykanie ujawnią broń laserową, czy też inne innowacyjne systemy projektowane jeszcze za czasów administracji prezydenta Ronalda Regana w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

Warto zatem wypatrywać tego, co dzieje się w powietrzu i w kosmosie, a do tego idealnie sprawdzą się lornetki wojskowe i lunety obserwacyjne z oferty sklepu combat.pl.

Źródło:
  • https://www.afrl.af.mil/News/Article/2740256/rapid-dragon-conducts-first-system-level-demonstration-of-palletized-munitions/