Stany Zjednoczone odtajnią broń kosmiczną?

Od jakiegoś czasu sygnalizujemy na Geeksie że musi wydarzyć się coś „grubego”. Dalsze trwanie w trendzie słabnącej przewagi Stanów Zjednoczonych jest z punktu widzenia słabnącego hegemona niekorzystne. Czyżby to był ten moment, kiedy magik znów wyciągnie królika z kapelusza i powie: „mam was!”?

NDAA może wywrócić stolik

By Amerykanie mogli wojować, ich parlament musi zatwierdzić co roku nową ustawę o obronności zwaną National Defense Authorization Act (NDAA). Bez tego ani rusz. To w niej znajdują się zapisy o funduszach, programach, projektach i innych sprawach istotnych dla funkcjonowania sił zbrojnych.

Najnowszy projekt przewidziany na rok 2022 zawiera niezwykle ciekawy ustęp dotyczący niedawno powstałego Space Force, czyli Sił Kosmicznych. W myśl proponowanych przepisów miałoby dojść do głębokiej rewizji wszystkich programów i projektów oraz przeglądu klauzul tajności nadanych poszczególnym zadaniom.

Podano tam twarde daty na przegląd oraz czas na ewentualne odtajnienie, więc jeśli ustawa przejdzie w niezmienionej formie, to może szykuje nam się niezła rewolucja. Do takowego odtajnienia nawoływali już od dawna przedstawiciele USAF, ale nie przynosiło to większego efektu.

Spacecom
To, co ukrywane jest w tajny centrach dowodzenia i tak do nas nie dotrze, ale wydaje się, że rąbka tajemnicy nam uchylą. Źródło: Spacecom.mil

Miało być bez ustawy, ale nie wyszło

Podobno, a pisały o tym poważne media, wszystko było już ustalone. Mieliśmy dostać na twarz prawdziwą „bombę”, ale potem przydarzyło się coś, co nie powinno było się przydarzyć. Amerykanie w pośpiechu opuścili Afganistan.

W takim otoczeniu publikowanie informacji o potędze Stanów Zjednoczonych wyglądałoby co najmniej blado. Jakby tego było mało, Chiny przetestowały FOBS i ostro namieszały w architekturze bezpieczeństwa. No i wypada wspomnieć o niezłym „bum” w kosmosie, jakie zafundował nam Putin testując pocisk przeciwsatelitarny. Jak widać, chyba miarka się przebrała.

Pokazanie opinii publicznej, że Stany Zjednoczone nadal są potężne, leży w jak najlepiej pojętym interesie Stanów Zjednoczonych. Przez opinię publiczną rozumiemy tutaj nie tylko obywateli USA, którzy potrzebują mocnego bodźca, ale być może przede wszystkim mieszkańców państw sojuszniczych. Bez sieci sojuszników koncepcja zarządzania światem realizowana przez Amerykę nie ma racji bytu. Stąd konieczność utrzymania przekonania o przewadze technologicznej, jaką dysponuje USA. Zza paragrafów ściśle tajne przez poufne trudno takie przekonanie budować.

Jaką nową bronią mogą dysponować Stany Zjednoczone?

Jak nietrudno się domyślić, chodzić musi o broń kosmiczną. Już teraz analitycy wskazują, że przydałaby się jakaś informacja wskazująca na duży potencjał kosmiczny Stanów Zjednoczonych. Byłby to doskonały element strategii odstraszana na zasadzie: wy macie FOBS, a my mamy XXX więc nikt nikomu nie „podskakuje”. Niestety Amerykanie oficjalnie nie mogą się pochwalić żadną sensowną odpowiedzią na najnowsze wynalazki Chin i Rosji i wiele wskazuje na to, że decydenci uznali, że dalej stan ten trwać nie może.

Kolejnym z wymienianych w analizach powodów jest chęć lepszego zaprezentowania tego, czym zajmuje się Space Force. W sumie po początkowym szumie medialnym jakoś tak przycichło o wojakach kosmicznych i nie za bardzo wiadomo, jak oceniać ich pracę na rzecz obronności USA. Większa transparentność pozwoliłaby unaocznić lokalnej opinii publicznej znaczenie tej formacji dla Ameryki.

Wiele zatem wskazuje na to, że rok 2022 może przynieść wszystkim pasjonatom wojskowych nowinek technicznych masę ciekawego wyposażenia, nad którym będzie można toczyć zażarte dyskusje.

Jeśli tylko cokolwiek wypłynie w tej materii, to z pewnością Was o tym poinformujemy.

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat
Źródło:
  • https://www.thedrive.com/the-war-zone/43431/major-space-force-capabilities-could-be-declassified-if-new-bill-becomes-law