Sojusz Chin i Rosji z Igrzyskami w Pekinie w tle

Igrzyska Olimpijskie. Wielu na nie czekało. Chiny i Rosja najwyraźniej też. Tak czekały, że z tego całego czekania postanowiły wydać wspólne oświadczenie. Brzmi ono jak sojusz, porozumienie, pakt lub jak to się teraz ładnie mówi „mapa drogowa” dla wizji przyszłego świata, która de facto jest realizowana już dziś.

Chiny i Rosja wydają oświadczenie, a my ekscytujemy się skokami narciarskimi

Nie to, żebyśmy mieli coś przeciwko skokom. Co to, to nie. Pamiętamy jak za młodu, gdy dzielny skoczek siedział na belce, w domu, z wypiekami na twarzy, obstawialiśmy ile skoczy i ile było radości, jak się zgadło. Dmuchanie pod narty też było, a i kciuki bolały. Wspaniałe czasy, ale w końcu wypadało dorosnąć.

Dziś skoków już nie oglądamy, otwarcia też nie widzieliśmy, ale uwagę naszą przykuło wspólne oświadczenie Chin i Rosji. Tak się składa, że opublikowane 4 lutego, gdyż w wygodnych dla siebie olimpijskich okolicznościach przyrody panowie Xi Jinping oraz Wladimir Putin „usiedli” i spisali, co im w duszach gra. Jak wczytamy się w tekst, to nie są to takty, które na tzw. zachodzie się spodobają, a za wielką wodą raczej na pewno przyspieszą temu i owemu tętno. Nie żeby były tam jakieś, nie wiadomo jakie stwierdzenia. Co to, to nie.  Raczej spisano to, o czym mówi się od dawna.

Oświadczenie Chin i Rosji. Kluczowe kwestie we wstępie

Sojusz Chin i Rosji raczej staje się faktem. Chodzi jednak o pewne idee, wizje świata, sposoby funkcjonowania, a nie o twarde porozumienia i dywizje stojące w gotowości. Może jednak się tak zdarzyć, że za tymi słowami staną jednak dywizje, niekoniecznie już, teraz, zaraz, ale gdzieś z tyłu głowy warto to mieć. Takie papiery, jak wspólne oświadczenie prezydentów Rosji i Chin, nie powstają bez powodu i z samej natury rzeczy mają ogromny ciężar gatunkowy.

W tekście poutykanie jest tyle tzw. buzzwords, że głowa boli i każde z tych słów Rosja i Chiny rozumieją po swojemu, niekoniecznie zbieżnie z tym, co mądre głowy z telewizora sugerują nam, by myśleć. Już sam wstęp jest uderzeniem z wysokiego C. Przywódcy obu krajów dostrzegają zachodzące na świecie zmiany, jego „wielobiegunowość” (czyli żegnaj ładzie amerykański), wskazują na rosnące na świecie napięcia i zapotrzebowanie na liderów skupiających się na pokojowym i stopniowym rozwoju (brzmi jak od dawna lansowana koncepcja chińska nieprawdaż?).

Dalej można doszukiwać się prztyczka w amerykański nos, choć Stany Zjednoczone nie są nazwane. Jeśli śledzi się jednak retorykę Moskwy i Pekinu, nietrudno domyślić się, o co prezydentom chodzi. Mowa jest o samostanowieniu państw i niewtrącaniu się innych krajów w suwerenne decyzje danego narodu (tu znowu szturchany jest Waszyngton). Tyle informacji mamy w samym wstępie, a następnie prezydenci Chin i Rosji w oświadczeniu przygotowali nam cztery sążniste paragrafy do których, jak nietrudno się domyślić, zaraz przejdziemy.

Xi Jinping Putin

Co jeszcze możemy znaleźć we wspólnym stanowisku Rosji i Chin?

Jak już wspomniano, poza wstępem prezydent Chin Xhi Jinping i prezydent Rosji Władymir Putin swoje stanowisko ubrali w cztery główne bloki. Przyjrzyjmy się im bliżej i zastanówmy się, co może z nich wynikać i co przywódcy nam powiedzieli wprost, a co jedynie sugerują.

I.                  Chiny i Rosja o demokracji

W pierwszym paragrafie poruszana jest kwestia demokracji, ale nie tak, jak myśli się na Zachodzie. Jest ona podstawowym prawem krajów i obywateli, ale demokracja w rozumieniu Chin i Rosji zasadzać się ma na możliwości brania udziału w rządzeniu państwem. To, jak całość jest zorganizowana, zależy od danego państwa. Czyli w skrócie – my tu mamy demokrację po naszemu i wy nam tutaj nie będziecie mówić, że wasza dobra, a nasza zła. Znów Stany Zjednoczone nie padają z nazwy, ale nawiązuje się wprost do interwencjonizmu amerykańskiego.

II.                  Rosja i Chiny o rozwoju

W oświadczeniu czytamy, że pokój, rozwój i współpraca są rdzeniem współczesnego nowoczesnego systemu międzynarodowego. Prezydenci wskazują rozwój jako główny motor napędowy dobrostanu narodów. Oba kraje będą chciały połączyć plany rozwojowe projektów Eurasian Economic Union oraz Belt and Road Initiative.

Rzecz cała ma się sprowadzać do rozwiązań praktycznych, w których tak lubują się Chiny. Oznaczać to może dalszy spadek wpływów USA i Zachodu. Oba państwa będą również dalej dążyły do zintensyfikowania praktycznej współpracy w obszarze Arktyki (czytaj: zablokujecie nam Cieśninę Malakka, to może drogą północną do Niemiec przepłyniemy, a poza tym mają tam sporo zasobów w tej Arktyce, a nam w Chinach są potrzebne). Rosja dalej będzie zaangażowana w chiński program Global Development Initiative. Obie strony nawołują również do otwartości w nauce, uczciwości i braku dyskryminacji.

Mowa jest też o systemach „smart”, które mają być rozwijane i przyczynić się do odbudowy po pandemii. Rosja i Chiny będą podejmować też wysiłki mające na celu walkę ze zmianami klimatycznymi (czytaj:  zgodnie z tempem adekwatnym do możliwości i korzyści chińskich, a nie życzeniowymi wymaganiami Zachodu).

Oba kraje sprzeciwiają się jednocześnie nowym barierom wprowadzanym pod pretekstem walki o klimat (czytaj: gaz musi płynąć do Europy i musi być „zielony”). Oba kraje będą też dalej walczyć z pandemią i działać tak, by współpraca przebiegała możliwie bezproblemowo. Jest też krótki fragment mogący tyczyć się sytuacji na Ukrainie i zacytujemy go, by nie było wątpliwości: „The Russian side supports a successful hosting by the Chinese side of the Winter Olympic and Paralympic Games in Beijing in 2022.” (czytaj: nie będziemy wam robić bajzlu na Ukrainie podczas Igrzysk. No, chyba że ten fragment to maskirowka…)

III.                  Chiny i Rosja o wyzwaniach bezpieczeństwa na świecie

Rosja i Chiny są bardzo zaniepokojone poważnymi wyzwaniami dotyczącymi bezpieczeństwa światowego. Oba kraje zapewniają o wzajemnym wsparciu działań zmierzających do ochrony kluczowych interesów. Rosja potwierdza swoje wsparcie polityki jednych Chin. Jest też fragment jako żywo pasujący do Ukrainy:

„Russia and China stand against attempts by external forces to undermine security and stability in their common adjacent regions, intend to counter interference by outside forces in the internal affairs of sovereign countries under any pretext, oppose colour revolutions, and will increase cooperation in the aforementioned areas.”

Można to czytać tak, że grzebanie na Białorusi i Ukrainie nie będzie mile widziane i oba kraje (Rosja i Chiny) nie życzą sobie dłubania w strefach swoich bezpośrednich wpływów. Oczywiście potępia się też terroryzm i jego wykorzystywanie do celów politycznych.

Dalej jest już bardziej bezpośrednio:

„The sides oppose further enlargement of NATO and call on the North Atlantic Alliance to abandon its ideologized cold war approaches, to respect the sovereignty, security and interests of other countries, the diversity of their civilizational, cultural and historical backgrounds, and to exercise a fair and objective attitude towards the peaceful development of other States.”

Rosja i Chiny sprzeciwiają się budowaniu zamkniętych bloków na Pacyfiku oraz stwierdzają, że:

„…remain highly vigilant about the negative impact of the United States’ Indo-Pacific strategy on peace and stability in the region.” czyli widzą, co robi USA, i im się to nie podoba.

Podtrzymuje się też postanowienia o nierozprzestrzenieniu broni nuklearnej, sygnalizuje niepokój w wyniku powstania AUKUS i wskazuje się, że reaktory jądrowe na australijskich okrętach podwodnych są obu krajom nie w smak. Rosja i Chiny są również zaniepokojone planami wypuszczenia wody z Fukushimy do oceanu.

Kilka słów o Europie i nie tylko

Jest też bezpośrednia wzmianka o bezpieczeństwie w Europie:

„The Chinese side is sympathetic to and supports the proposals put forward by the Russian Federation to create long-term legally binding security guarantees in Europe.”

Czyli Chiny i Rosja mówią jednym głosem w sprawie nowego rozdania, a nie trzeba być wróżbitą Maciejem, by pojąć, że Polska na tym nowym rozdaniu wyjdzie jak Zabłocki na mydle.

Paluchem wygraża się też USA i wytyka się Waszyngtonowi zbrojenia, nieprzedłużanie traktatów, budowę systemów antyrakietowych (nie mówi się jednak, że USA robi to, by stanąć na równej stopie z Chinami i Rosją w niektórych obszarach).

Wskazuje się również na konieczność pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej, ale w to, to chyba nikt nie uwierzy. Zbrojenia w kosmosie są faktem i lepiej się z tym pogodzić. Rosja i Chiny też pójdą w tym kierunku, a zapewne już idą. Zresztą nie po to powołano Space Force, by Netflix miał komedie kręcić. Słowo „Force” w nazwie też nie jest przypadkowe.

Poza tym obie strony opowiadają się za wzmocnieniem przepisów dotyczących broni biologicznej i chemicznej oraz są zaniepokojone tym, co robią Stany Zjednoczone w tym obszarze:

„The sides emphasize that domestic and foreign bioweapons activities by the United States and its allies raise serious concerns and questions for the international community regarding their compliance with the BWC. The sides share the view that such activities pose a serious threat to the national security of the Russian Federation and China and are detrimental to the security of the respective regions. The sides call on the U.S. and its allies to act in an open, transparent, and responsible manner by properly reporting on their military biological activities conducted overseas and on their national territory, and by supporting the resumption of negotiations on a legally binding BWC Protocol with an effective verification mechanism.”

W stanowisku Rosji i Chin jest też fragment o sztucznej inteligencji i współpracy oraz kontroli tego coraz bardziej dynamicznie rozwijającego się obszaru. Jest też wzmianka o cyberbezpieczeństwie i walce z atakami w Internecie.

IV.                  Rosja, Chiny i rola ONZ

Chiny i Rosja mówią wprost, że są światowymi potęgami, stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ i wskazują, że są za utrzymaniem wiodącej roli tej organizacji w utrzymaniu ładu światowego. Oba kraje wskazują na zasadność skonstruowania „community of common destiny for mankind”. W taką bajkę to chyba już nawet dzieci nie uwierzą. To znaczy, sam kierunek może można by wyznaczyć, ale jakby przyszło do marszu w tym kierunku, to awantura gotowa, gdyż każdy będzie chciał iść po swojemu.

Nawołuje się również do nawiązania nowego rodzaju stosunków pomiędzy potęgami światowymi, bazujących na  szacunku, pokojowej koegzystencji i wzajemnie korzystnej współpracy. Rosja i Chiny wspierają również znaczenie i rolę WTO i tutaj nie ma co się dziwić. Wejście Chin do WTO pozwoliło na wypłynięcie na szerokie światowe wody handlowe. Pekin nie chce z tego rezygnować. Z uznaniem mówi się też o sojuszu BRICS i Shanghai Cooperation Organization (SCO) i tak dalej i tym podobne…

Jak odczytywać stanowisko Rosji i Chin na temat w współpracy?

Oczywiście zachęcamy do samodzielnego przeczytania komunikatu, do którego link podajemy tradycyjnie w źródłach pod tekstem. Jako że i tak mamy już może znaków ledwo strawne dla współczesnych czytaczy, to będziemy się w naszym podsumowaniu streszczać.

Chiny i Rosja mówią nam, że są potęgami, będą współpracować, rządzić się po swojemu, a w najbliższej zagranicy to lepiej im nie mącić, bo się zrobią nerwowe Punkt dotyczący bezpieczeństwa na świecie był zdecydowanie najdłuższy i wypowiedzi tam zawarte jednoznacznie wskazują, że Ameryka i Zachód łatwo mieć nie będą i problemy tam poruszane leżą na serduszkach obu przywódców. Pytanie, jak na to wszystko zareagują stare potęgi i dlaczego jako zwykłe szare robaczki możemy mieć przegwizdane. Tak byśmy to streścili. A jak Wy to widzicie?

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat
Źródła:
  • http://en.kremlin.ru/supplement/5770
  • https://nitter.net/DrRadchenko/status/1489572313498587138#m
  • https://nitter.net/KofmanMichael/status/1489652551687495687#m

Wszystkie zdjęcia: kremlin.ru