S-400 wzmocni Białoruś. Łukaszenka się zbroi

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka już od jakiegoś czasu zapowiada wzmocnienie swojego arsenału. Tym razem na celowniku ma systemy S-400. Czyżby rosyjscy specjaliści mieli omiatać polską przestrzeń powietrzną nie tylko z Kaliningradu?

S-400 być może będzie częścią większego pakietu uzbrojenia

W ubiegłą środę prezydent zapowiadał, że niebawem Rosja dostarczy Białorusi „dziesiątki” samolotów, śmigłowców, systemów przeciwlotniczych i być może system S-400. To właśnie do tego „być może” odniósł się w trakcie trwającego Wschodniego Forum Ekonomicznego jeden z rosyjskich notabli, Dmitrij Szugajew, stwierdzając, że Federacja Rosyjska nie widzi przeszkód.

Człowiek ten raczej wie, co mówi, gdyż zasiada na fotelu dyrektora Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej. Można zatem uznać, że balon wypuszczony z Mińska został potwierdzony balonem wypuszczonym z Moskwy.

Jako że Białoruś nie ma potężnych funduszy, Łukaszenka chciałby nabyć nowe uzbrojenie, jak sam to ujął, za rozsądną cenę i na kredyt. Z perspektywy Rosji forma transferu dóbr nie ma większego znacznia. Zachodnia flanka ulegnie wzmocnieniu i jeśli dojdzie do nabycia S-400, to poszerzy się możliwość śledzenia terytorium Polski przez radary towarzyszące wyrzutniom.

Ktoś powie, niby nic, ot system obronny, ale w momencie jego funkcjonowania nasze lotnictwo operując w ramach codziennych szkoleń, musi brać go pod uwagę. Gdy zmaterializują się samoloty F-35 dla Polski, to zacznie się prawdziwa gra w kotka i myszkę pomiędzy białoruskim i rosyjskimi przeciwlotnikami a naszymi pilotami.

92N6A radar system S-400
System S-400 to nie tylko pociski, ale może przede wszystkim zaawansowane systemy radiolokacyjne. Źródło: Wikipedia / Vitaly Kuzmin

W interesach nie ma nic za darmo i S-400 też z nieba nie spadają

Już teraz pojawiają się obawy, że dodatkowe transfery uzbrojenia mogą wiązać się z odcięciem kolejnego kawałka z Białoruskiej niepodległości i przekazaniem dodatkowych kompetencji Rosji. Oczywiście, jeśli już, to będzie się to działo z dala od kamer i komunikatów prasowych. Jeśli dowiemy się czegokolwiek to znacznie później.

Zasadnicze pytanie, jakie każdy z nas powinien sobie zadawać, to jak długo jeszcze ZBiR (Związek Białorusi i Rosji) będzie trwał w fazie fasadowej i kiedy dojdzie do konsumpcji przystawki. Nie musi to wcale następować błyskawicznie. Posiadanie państwa proxy, którym można podrzucić komuś na granicę uchodźców i ręce mieć oficjalnie czyste, to jest wartość nie do przecenienia.

Żyjemy w czasach wojen hybrydowych i do takich celów idealnie nadaje się dyktator z Białorusi sterowany z Moskwy.

Zapad 2021 w tle

Tak się jakoś złożyło, że rosyjskie i białoruskie służby odpaliły Afgańskich „uchodźców” akurat przed ćwiczeniami Zapad 2021. Dodatkowo teraz dostajemy informacje o spodziewanych transferach uzbrojenia na Białoruś. Jakoś tak kropki zaczynają się niebezpiecznie łączyć. Czy coś z tego wyniknie? Trudno powiedzieć. Widać jednak, że wszyscy dookoła się szykują.

Oczywiście nie ma co wpadać w panikę. Nie pierwszy to Zapad i zapewne nie ostatni. Mimo wszystko nasze służby powinny być w pełnej gotowości, bo aż prosi się w ramach tego ćwiczenia puścić kolejną grupkę „dopiero co zbiegłych z Afganistanu uciekinierów” i patrzeć, jak zareagują polskie służby i polscy politycy. Tak się bowiem testuje wytrzymałość systemu i sprawdza, jak najlepiej w razie „W” zaimplementować strategię „zielonych ludzików” lub inną podobną do niej na danym terytorium.

A teraz spójrzmy na całość z perspektywy Białorusi i Rosji

W ostatnich latach polska degrengolada zakupowa uległa znaczącej poprawie. Czy obrany kierunek i metody zakupowe są dobre, złe, czy lepiej takie jak nie żadne, to temat na odrębny artykuł. Niemniej widzimy zamówienia na systemy przeciwlotnicze Patriot, zestawy rakietowe Himars, samoloty uderzeniowe F-35 i jako wisienka na torcie czołgi M1A2 SEPv3. Trochę się nam tego w ostatnim czasie nazbierało, a wymieniamy tylko te „najgrubsze” zamówienia.

Czasem warto wyjść z własnych butów i wejść w cudze. Z perspektywy Rosji i Białorusi cała sprawa może wyglądać zupełnie inaczej, niż nam się wydaje. Nie ma co oczywiście zbytnio się rozczulać. Rosja rozumie tylko ludzi z dużą pałką, najlepiej trzymaną oburącz i gotową do walnięcie. Słabych zjada na przystawkę, więc koniec końców lepiej takową pałkę, a najlepiej kilka, w swoim asortymencie posiadać.

Źródła:
  • https://tass.com/defense/1333499
  • http://government.ru/en/persons/516/
  • https://www.reuters.com/world/europe/russia-deliver-huge-military-equipment-consignment-belarus-soon-belta-2021-09-01/