Rocket Cargo. AFRL i rakietowa rewolucja w logistyce

Program Rocket Cargo, będący częścią szerszej inicjatywy Vanguard prowadzonej przez Air Force Research Laboratory (AFRL), ma zrewolucjonizować logistykę wojskową. Jego założeniem jest możliwość błyskawicznego transportu ładunków w dowolny zakątek globu przy użyciu transportowych rakiet wielokrotnego użytku. Mówimy tutaj zatem o gigantycznym skoku i rewolucji w pojmowaniu logistyki. W USA jest nawet pasujące do całej sytuacji powiedzenie „Amateurs talk strategy; professionals talk logistics”. Wygląda zatem na to, że Amerykanie biorą się za logistykę i to z wielkim przytupem. Będzie się działo!

Czym jest Rocket Cargo?

Rocket Cargo ma być odpowiedzią na palący problem wymagań związanych z globalną obecnością sił zbrojnych USA. Coraz wyższe tempo działań, coraz więcej punktów zapalnych i coraz więcej zadań powoduje ogromne komplikacje logistyczne. Możliwość kosmicznego transportu może być antidotum na trapiące armię problemy.

AFRL deklaruje, że analizy skupią się tylko i wyłącznie na komercyjnych, cywilnych rozwiązaniach.  Docelowo mówi się o leasingowaniu możliwości transportowych od spółek prywatnych, które spełniałyby wymagania wojska. Byłby to kolejny przypadek, kiedy zachodzi synergia na linii wojsko-sektor cywilny. Trend ten obserwujemy coraz silniej choćby w obszarze tzw. Red Air, czyli jednostek agresorów wystawianych przez cywilne korporacje na potrzeby szkolenia lotnictwa wojskowego USA, czy też wsparcia logistycznego dla flot samolotów.

Poza AFRL w program zaangażowanych jest wiele innych podmiotów wojskowych  takich jak USTRANSCOM, Space Force Futures & Integration, Air Force Futures i Space and Missile Systems Center.

Reasumując, zespół naukowców z AFRL ma ocenić przydatność transportu kosmicznego do wsparcia dotychczasowego łańcucha transportowego wojska. Jeśli Rocket Cargo okaże się po tych analizach programem sensownym, to trafi na oficjalną listę przedsięwzięć zatwierdzonych i przejdzie do fazy realizacji.

Nawet kilku podwykonawców i do 100 ton ładunku

Przewiduje się przyznanie nawet kilku kontraktów, przy czym główne przypadną firmom zdolnym do zapewniania systemów nośnych. Znaczna część trafi również do podmiotów, które opracują koncepcję załadunku i rozładunku, dużej liczby startów i lądowań i wpływu na środowisko.

Docelowo zakłada się, że jedna rakieta miałaby przewozić nawet do 100 ton ładunku, a dzięki krótkim czasom dostaw, Rocket Cargo ma umożliwić błyskawiczne odtwarzanie zdolności operacyjnych. Poza działaniami wojskowymi wskazuje się również możliwość udzielania błyskawicznej pomocy humanitarnej.

Kontrakty mają zostać przyznane możliwie dużej liczbie firm, tak by rynek cywilny miał szeroki dostęp do świadczenia potencjalnych kosmicznych usług transportowych. Taka strategia ma również napędzić konkurencję i dalszy rozwój technologii.

Rocket Cargo
Poza zadaniami wojskowymi Rocket Cargo mógłby być wykorzystywany również do wsparcia misji humanitarnych. Źródło: AFRL

Jak zaczęła się ta historia? SpaceX daje impuls Rocket Cargo?

Do tej pory transport przy pomocy rakiet kojarzył nam się z wynoszeniem obiektów w przestrzeń kosmiczną. Działo się to przy pomocy ogromnych rakiet nośnych, z których – jeśli już – odzyskiwano zaledwie część elementów, a reszta szła na zmarnowanie. Dodatkowo cały proces był i nadal jest dość skomplikowany.

Pojawienie się na rynku cywilnym rakiet zdolnych do pionowego startu i lądowania dało do myślenia wojskowym i zaczął rodzić się pomysł wykorzystania tego typu systemów na potrzeby wojskowe.

Tutaj dochodzimy do kwestii, co było pierwsze: jajko czy kura. Nie wiemy, czy prace SpaceX nie dostały czasem „odpowiedniego” impulsu od armii. Już w grudniu 2019 roku były generał Sił Powietrznych USA Steven L. Kwast podczas jednej z wypowiedzi sugerował, że dysponujemy technologią umożliwiającą przetransportowania człowieka w dowolny zakątek na ziemi w ciągu godziny. Wtedy wielu drapało się po głowach i zastanawiało, czy panu od tej całej emerytury coś… no wiecie sami.

Nie minął rok, a w październiku 2020 inny generał, tym razem U.S. Army, Stephen R. Lyons sugerował, że technologie opracowywane przez partnerów przemysłowych niebawem pozwolą dostarczać ogromne ładunki w dowolny zakątek ziemi, uwaga, uwaga, w ciągu… godziny.

Wychodzi szydło z worka

No i wreszcie w czerwcu 2021 roku AFRL oficjalnie dodaje program Rocket Cargo to swojej listy priorytetowych projektów badawczych, a jego ramy wpisują się w wypowiedzi obu panów generałów. Dla spokojności umysłu uznajmy, że to przypadek i że wojsko wcale a wcale nie pracuje nad zaawansowanymi technologiami, które potem przypadkiem ląduje w użyciu cywilnym (Internet, GPS, mikrofalówki…).

Na dokładkę przodującym rodzajem sił zbrojnych w programie zostało Space Force, czyli amerykańskie siły kosmiczne, ale nie idźmy dalej tą drogą. Wszak oficjalne już przyznanie się do UFO i zadeklarowane fundusze na monitorowanie takich zjawisk na pewno nic nie znaczą… Pentagon oczywiście deklaruje, że to, co nam się pokazuje, to UFO to to nie jest, ale co to jest, też nie wiedzą. Ot coś tam sobie lata, coś nagrali i nie wracajmy do tematu, bo szkoda gadać.

Jak było naprawdę, co, jak i od kogo wyszło, tego zapewne się nie dowiemy. Niemniej istotne jest to, że rewolucja logistyczna może stać tuż za rogiem i będzie realizowana ręka w rękę pomiędzy wojskiem a sektorem prywatnym.

Jakie problemy musi rozwiązać program Rocket Cargo?

Jeśli Rocket Cargo ma działać poprawnie i rzeczywiście dostarczać nowych możliwości to należy rozwiązać kilka palących kwestii. Wśród nich na czoło wysuwa się lądowanie w przygodnym terenie. W komunikacie określa się to jako zdolność do lądowania na czymś, co jest „nietradycyjnym materiałem i powierzchnią”. Być może chodzi właśnie o teren przygodny lub błyskawicznie rozkładane lądowiska z jakichś innowacyjnych materiałów.

Idąc dalej, by system miał sens, to musi dostarczać wsparcie tam, gdzie jest potrzebne, lub maksymalnie blisko. To z kolei wiąże się z potencjalnym lądowaniem blisko zabudowań lub sadyb ludzkich i samych ludzi.

Opracowany musi również zostać system załadunku i rozładunku oraz metoda zrzutu towarów z powietrza, po ponownym wejściu w atmosferę, gdy lądowanie nie będzie możliwe.

No i koniec końców musi być tanio, a przynajmniej nie horrendalnie drogo. Według wyliczeń analityków koszt transportu ładunku o masie do 100 ton przy pomocy C-17 Globemaster III wynosi około pół miliona dolarów. Tymczasem jedne start i lądowanie rakiety wielokrotnego użytku SpaceX idzie w dziesiątki milionów dolarów, co czyni w tej chwili całą koncepcję nieopłacalną. Niezależnie od tego, ile by nie kosztował i jak by się nie skończył, warto śledzić program Rocket Cargo, gdyż może to być nasza przyszłość.

Źródła:
  • https://afresearchlab.com/technology/successstories/rocket-cargo-for-agile-global-logistics/
  • https://afresearchlab.com/news/department-of-the-air-force-announces-fourth-vanguard-program/
  • https://www.thedrive.com/the-war-zone/31445/recently-retired-usaf-general-makes-eyebrow-raising-claims-about-advanced-space-technology
  • https://www.thedrive.com/the-war-zone/37020/the-militarys-puzzling-plan-to-have-spacex-deliver-a-c-17s-worth-of-cargo-anywhere-in-an-hour
  • https://www.washingtonpost.com/national-security/2019/09/18/those-ufo-videos-are-real-navy-says-please-stop-saying-ufo/
  • https://www.msn.com/en-us/news/technology/nasa-is-launching-a-further-investigation-into-ufo-sightings-the-agency-s-chief-says-it-can-t-rule-out-the-possibility-that-sightings-are-of-alien-origin/ar-AAKJuJt
  • https://www.independent.co.uk/us/pentagon-ufo-report-explainer-b1858352.html
  • https://www.thedrive.com/the-war-zone/40904/faa-data-shows-strange-pattern-of-military-encounters-with-unidentified-aircraft-in-sensitive-airspace
  • https://www.thedrive.com/the-war-zone/40865/rocket-delivery-of-cargo-anywhere-in-an-hour-in-new-air-force-budget-proposal
  • https://www.cnbc.com/2020/04/16/elon-musk-spacex-falcon-9-rocket-over-a-million-dollars-less-to-insure.html