Next Generation Interceptor. Kolejna faza programu

Amerykanie niezmiennie próbują uchronić się przed potencjalny atakiem przy pomocy pocisków balistycznych wyposażonych w głowice jądrowe. Next Generation Interceptor jest jednym z kluczowych elementów obrony warstwowej, jaka ma zabezpieczyć kontynentalne Stany Zjednoczone. Program właśnie wszedł do kolejne fazy po zaliczeniu przeglądu rządowego.

Co to jest Next Generation Interceptor?

Next Generation Interceptor (NGI) to pocisk przechwytujący nowej generacji projektowany do zestrzeliwania wrogich pocisków balistycznych. Umowa na jego produkcję została podpisana z firmą Lockheed Martin w marcu 2021 roku i warta jest 3,7 miliarda dolarów. NGI będzie odpowiadał za obronę w ramach warstwy Ground-based Midcourse Defense (GMD), czyli będą to pociski bazowania lądowego niszczące zagrożenia w środkowej fazie lotu. W całym profilu lotu pocisku balistycznego faza środkowa trwa najdłużej i to w niej można go najłatwiej zniszczyć.

Next Generation Interceptor ma operować w trybie hit-to-kill, czyli zniszczenie pocisku przeciwnika odbywać się ma poprzez fizyczne uderzenie, a nie przy pomocy ładunku wybuchowego. NGI ma powstawać w układzie digital-twin, czyli równolegle z projektowaniem faktycznego sprzętu realizowany ma być wirtualny i elektroniczny bliźniak, który już na wczesnych etapach będzie mógł być testowany przez zamawiającego, zanim zaczną się zasadnicze testy sprzętu. Ma to przyspieszyć produkcję i zminimalizować ryzyka.

Interesującym aspektem Next Generation Interceptor jest możliwość niszczenia kilku celów jednocześnie. Oznacza to, że jeden pocisk NGI będzie mógł neutralizować kilka zagrożeń wywodzących się z jednego pocisku balistycznego przeciwnika. Jest o tyle istotne, że pociski balistyczne mogą poza jednym dużym ładunkiem przenosić kilka mniejszych.

start testowy gmd
Próbne dopalenie pocisku GMD. Źródło: MDA

Po co powstaje Next Generation Interceptor?

Lockheed Martin, producent pocisków Next Generation Interceptor, określa pociski jako „never-fail weapon system”, czyli system, który nigdy nie zawiedzie. Nie wiem, jak będzie się miała do tego stwierdzenia rzeczywistość: legendarna już „karma” i żelazne prawa Murphy’ego, ale skoro tak o projekcie napisali, to wypada zacytować.

Głównymi celami dla przeciwpocisków Next Generation Interceptor mają być zagrożenia, które mogłyby wystartować z terytorium Iranu i Korei Północnej. Nie ma oczywiście mowy o Chinach i Rosji, gdyż przed zmasowanym atakiem, póki co, żadna, nawet najlepsza obrona warstwowa nikogo nie ochroni.

Wynika to choćby ze skuteczności pocisków przechwytujących, czy według nowomowy efektorów. Ta zazwyczaj określana jest w przedziale 0,8-0,9 co jest i tak doskonałym wynikiem. Oznacza to, że na 10 wystrzelonych pocisków wroga uda się zestrzelić 8 lub 9. W przypadku broni jądrowej to jednak dużo za mało więc dla pewności trzeba strzelać w układzie 2 pociski przechwytujące na 1 cel.

Właśnie dlatego system taki nie może być skuteczny przeciwko Rosji i Chinom, gdyż kraje te mają po prostu zbyt duży arsenał. Niby logiczne, ale Rosja i tak strasznie się burzy, gdy tylko słyszy o takich rozwiązaniach. Wchodząc trochę w „ruskie onuce” vel kamasze, stwierdzić jedynie można, że piernik wie, ile tych przeciwpocisków Amerykanie zachomikują, więc nigdy nie wiadomo i raban warto podnieść.

Gdyby system NGI jednak zawiódł, do akcji wkroczyć mogą systemy przechwytujące zagrożenia w końcowej fazie lotu, takie jak Terminal High Altitude Area Defense (THAAD) i Aegis Ballistic Missile Defense.

Gdyby jednak Next Generation Interceptor zawiódł, to w odwodzie jest też system THAAD foerowany również przez firmę Lockheed Martin. Źródło: MDA

Na jakim etapie znajduje się program NGI?

Obecnie trwa etap zwany w zamówieniowej nomenklaturze biurokratycznej jako System Requirements Review (SRR). W jego ramach następuje formalny przegląd mający upewnić zamawiającego, że wszystkie wymagania systemowe zostały całkowicie i właściwie zidentyfikowane. Dodatkowo weryfikowane jest obopólne zrozumienie programu i jego wymagań przez stronę rządową i producenta.

Jeśli obie strony dochodzą do konsensusu, to program przechodzi do wstępnej fazy rozwojowej. NGI zaliczył właśnie ten etap i jeśli program dalej będzie rozwijany zgodnie z harmonogramem, to pierwsze pociski powinny zostać wprowadzone w roku 2027 (wcześniej mówiło się o roku 2028). Odbiorcami systemu NGI będą U.S. Northern Command (USNORTHCOM) i Missile Defense Agency (MDA).

JADO Lockheed Martin
Operacje połączone we wszystkich domenach mają być nową metodą prowadzenia działań wojennych. Źródło: Lockheed Martin

Next Generation Interceptor jako element JADO

System obrony Next Generation Interceptor ma działać w trybie 24/7/365, zapewniając ciągłą ochronę przed potencjalnymi zagrożeniami. Pociski przechwytujące mają być kompatybilne z nowym sposobem wojowania, określanym jako Joint All-Domain Operations (JADO), co można tłumaczyć jako wojna we wszystkich sferach. Odchodzimy bowiem od walki tylko na morzu, lądzie i w powietrzu i dokładamy do tego walkę cybernetyczną i jako wisienkę na trocie wojnę w kosmosie. Szerzej można powiedzieć, że wojna w założeniach planistów może być realizowana wszędzie.

Brzmi to dość ogólnikowo, ale w istocie rzeczy ma sens. Przeciwnik, chcą uzyskać przewagę, przeniesie operacje w taki obszar walki, w którym będziemy od niego słabsi. To z kolei może pozwolić mu, odwróci niekorzystną dla niego sytuację w obszarach, w których my mamy przewagę.

By móc skutecznie walczyć „wszędzie”, musimy być na bieżąco z sytuacją taktyczną i strategiczną. Do tego wymagane jest przetwarzanie ogromnej ilości danych i wyciąganie z tych danych prawidłowych wniosków pozwalających podejmować kluczowe dla wyniku starcia decyzje. By zmaksymalizować pozyskiwanie danych, opracowano koncepcję Modular Open Systems Architectures (MOSA), która pozwala spinać ze sobą różnorakie systemy w jeszcze większy konglomerat zbierania danych.

NGI jest kolejnym obok GBSD wielkim programem związanym z pociskami i realizowanym obecnie przez Stany Zjednoczone. Amerykanie muszą się spieszyć, gdyż ich przewaga topnieje i szybko powrót na szczyty technologiczne może odsunąć w czasie zejście USA z geopolitycznego piedestału.

Źródła:
  • https://news.lockheedmartin.com/news-releases?item=129109
  • https://www.lockheedmartin.com/en-us/capabilities/multi-domain-operations.html
  • https://www.lockheedmartin.com/en-us/capabilities/space/space-missile-defense.html
  • https://www.lockheedmartin.com/en-us/news/features/2021/space-ngi.html