Mjolnir zastąpi system THOR

Komórka Air Force Research Laboratory (AFRL), nazywająca się Directed Energy Directorate (DED), poszukuje partnerów do budowy nowego systemu zwalczania urządzeń elektronicznych. Jak nietrudno się domyślić, na celowniku Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych są drony.

THOR okazał się sukcesem, ale czas by Mjolnir zaczął robić porządki

Jak przyznają zarządzający programem, Tactical High-Power Operational Responder (THOR) okazał się wielkim sukcesem. Był to jednak jedynie demonstrator technologii i koncepcji użycia wysokiej mocy broni mikrofalowej do zabezpieczenia własnych sił i środków. Teraz nadszedł czas, by najnowsze rozwiązania technologiczne oraz doświadczenia zdobyte przy demonstratorze przekuć w jeszcze lepszy system bojowy, zdolny do neutralizowania aktualnych i przyszłych zagrożeń. Nikt jednak nie spoczywa na laurach i prace cały czas trwają.

Naukowcy w mundurach badający możliwości systemów mikrofalowych mają swoją siedzibę w Kirtland Air Force Base w stanie Nowy Meksyk. Trzeba przyznać, że jest to idealne miejsce do testowania nowych i innowacyjnych technologii. Cisza, spokój i ogromne przestrzenie ułatwiają zachowanie prac w tajemnicy. Prace nad THOR-em trwały dwa lata i największym osiągnięciem tego programu jest zdobycie ogromnej wiedzy praktycznej. To właśnie dzięki niej powstanie Mjolnir.

Mjolnir. Ta sama technologia, ale z udoskonaleniami

Do budowy prototypu Mjolnira wykorzystane zostaną elementy z systemu THOR, ale z jednym małym „ale”. Użyte moduły zostaną zmodyfikowane o pozyskane w okresie prac testowych nowe rozwiązania w zakresie możliwości, niezawodności i dostępności do produkcji. Zwłaszcza ten ostatni aspekt jest szalenie istotny. Nie chodzi bowiem o to, by wielkim kosztem zbudować genialną maszynę, której najzwyczajniej w świecie nie da się potem wdrożyć do produkcji seryjnej. By dane urządzenie weszło do działań liniowych, już na starcie musi być projektowane tak, by można je było w prosty i efektywny kosztowo sposób wyprodukować.

Przemysł wykuje Mjolnira?

Przeprowadzenie prac badawczo-rozwojowych siłami wojska może znacząco przyspieszyć produkcję seryjną gotowego rozwiązania. Amerykański sektor zbrojeniowy oraz gałęzie cywilne powiązane z systemami mikrofalowymi będą miały dzięki wykonanym badaniom znacznie łatwiejszą robotę. Również ryzyko wejścia w taki program jest znacznie mniejsze, jako że faza zasadniczych badań jest już zakończona. Teraz wystarczy zaprząc trybiki maszyn korporacyjnych do mielenia i niebawem może się okazać, że ewentualny atak na jedną z amerykańskich baz przy pomocy dronów będzie łatwym do odparcia.

DARPA drony
Amerykanie szykują się do obrony przed dronami, ale i sami pracują nad systemami ataku z powietrza czego przykładem choćby Gremliny opracowywane przez DARPA. Źródło: DARPA

Poważne zagrożenie to i terminy krótkie

Start programu przewidziano na jesień tego roku, a gotowy prototyp ma zostać przekazany w roku 2023. Co ważne swoje propozycje będą mogły składać nie tylko wielkie korporacje, ale również mniejsze firmy. Daje to szanse większej liczbie podmiotów i pozwala zachować większa elastyczność i innowacyjność. Wielkie zbrojeniowe Behemoty nie zawsze potrafią dotrzymać tempa mniejszym firmom, a przy takich programach liczy się też elastyczność i zdolność do dynamicznych zmian w projekcie. Amerykanie ewidentnie mają świadomość topniejącej przewagi technologicznej i czują na plecach oddech przeciwników.  Sytuacja jest na tyle poważna, że USAF i US Army pracują ręką w rękę. Zapowiada się ostra walka prowadzona w laboratoriach i oby tylko tam.

Źródło:
  • https://www.afrl.af.mil/News/Article/2711966/afrls-drone-killer-thor-will-welcome-new-drone-hammer/