FIM-92 Stinger. Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy

Pociski FIM-92 Stinger należą do kategorii przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych. Lekkie, poręczne, możliwe do obsługi przez zaledwie jedną osobę (formalnie dwie), stanowią niezwykle groźny oręż w walce ze statkami powietrznymi przeciwnika. Swój debiut bojowy zaliczyły podczas wojny o Falklandy, ale opinia publiczna usłyszała o nich dzięki Talibom, wykorzystującym je do zestrzeliwania radzieckich statków powietrznych. Tak narodziła się legenda FIM-92 Stinger, który może na swym koncie mieć nawet ponad 270 skutecznych trafień.

Kto jest producentem FIM-92 Stinger?

Za produkcję systemów FIM-92 Stinger odpowiada firma General Dynamics ze Stanów Zjednoczonych. To ta sama korporacja, która obecnie zawiaduje produkcją czołgów M1A2 Abrams nabywanych również przez Polskę. Obecnie za produkcję odpowiada firma Raytheon.

Napęd dla pocisków Stinger został opracowany przez prawdziwego potentata w obszarze silników rakietowych, czyli firmę Aerojet Rocketdyne. Niewiele brakowało, a firmę przejąłby amerykański gigant zbrojeniowy, czyli Lockheed Martin, który dostarczy polskie F-35. Transakcję jednak odwołano w lutym tego roku po sprzeciwie lokalnego regulatora rynku.

Na marginesie warto również dodać, że Polska też posiada własną konstrukcję tego typu rozwijaną już od bardzo wielu lat. Oczywiście chodzi o pociski Piorun, wywodzące się wprost z pocisków Grom.

Stinger sekcje Raytheon

Jak zbudowany jest pocisk Stinger?

Sam pocisk FIM-92 Stinger składa się z kilku podstawowych elementów. Są nimi: sekcja z głowicą naprowadzającą znajdująca się na przedzie pocisku, głowica bojowa, sekcja napędowa oraz sekcja sterująca.

Do odpalenia pocisku wykorzystywane są dwa silniki. Jeden z nich to jednostka startowa, czyli niewielki silnik rakietowy, który pozwala pociskowi wydostać się z zasobnika, w którym jest przenoszony, i oddalić się na bezpieczną odległość od operatora. Następnie do akcji wkracza podstawowy silnik rozpędzający Stingera do docelowej prędkości.

Poza samym pociskiem FIM-92 Stinger składa się oczywiście z wyrzutni, która umożliwia jego wystrzelenie. Ta zawiera uchwyt i spust dla operatora oraz takie systemy, jak rozpoznawania swój-obcy oraz tzw. BCU, czyli Battery Coolant Unit. Ten zapewnia chłodzenie głowicy naprowadzające tuż przed startem oraz zasilanie całego systemu. Jeśli przez 45 sekund nie dojdzie do odpalenia, należy wymienić BCU na nowy.

Dlaczego powstał FIM-92 Stinger?

Jak nietrudno się domyślić, pociski FIM-92 Stinger powstały jako następca wcześniej używanych systemów tego typu. Po sporym sukcesie FIM-43 Redeye General Dynamics postanowił poprawić swój produkt i opracować nowy, udoskonalony ręczny pocisk klasy ziemia powietrze.

Ręczne wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych stanowią najniższe piętro obrony przeciwlotniczej, a w przypadku piechoty jest to w zasadzie ostatnia deska ratunku. Niewielka masa całego zestawu umożliwia jego przenoszenie przez pojedynczego żołnierza i użycie w krytycznym dla własnego oddziału momencie.

Wystrzelony w odpowiednim momencie i przez odpowiednio przeszkolonego operatora pocisk FIM-92 Stinger jest w zasadzie bardzo trudny do zneutralizowania nawet dla współczesnych statków powietrznych. Jeśli strzelec będzie atakował na przykład śmigłowiec i zrobi to ze stosunkowo bliskiej odległości, to załoga takiego statku powietrznego nie ma większych szans, gdyż zamontowane na pokładzie systemy obronne będą miały bardzo mało czasu na reakcję. Stingery są przydatne zwłaszcza na wysuniętych pozycjach czy też podczas wojny manewrowej, kiedy podstawowe systemy obrony przeciwlotniczej nie są w stanie być wszędzie lub rozstawić się na czas.

Stinger M1097 Avenger Air Defense System
M1097 Avenger Air Defense System. Źródło: Raytheon

Gdzie poza ręcznymi wyrzutniami stosuje się pociski FIM-92 Stinger?

Wydawać by się mogło, że FIM-92 Stinger to ręczna wyrzutnia i na tym zastosowanie tych pocisków się kończy, ale nic bardziej mylnego. Duża skuteczność zaowocowała szerokim spektrum systemów wojskowych doposażonych w te pociski.

Wszyscy chyba znamy pojazdy HMMWV, które równie dobrze jak w armii, przyjęły się na rynku cywilnym. To między innymi na nich montuje się wyrzutnie 8 pocisków FIM-92 Stinger, a cały pojazd nazywany jest wtedy M1097 Avenger Air Defense System.

Kolejnym pojazdem, na którym zastosowano Stingery, jest Bradley Linebacker, czyli maszyna bazująca na podwoziu wozów Bradley i przeznaczona do obrony SHORAD (short range air defence ) wojsk własnych.

Podobne zadania jak Bradley miał light armored vehicle – air defence (LAV-AD) używany przez Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych.

Pociski FIM-92 Stinger trafiły również na statki powietrzne. Co prawda helikoptery Kiowa Warrior (OH-58D) zeszły już z pierwszej linii w USA, ale przez długi czas były ważnym komponentem U.S. Army.

Wśród śmigłowców bojowych używanych cały czas i wyposażonych w Stingery wymienić można AH-64, które nawet w najnowszej odmianie E nadal wykorzystują tą sprawdzoną konstrukcję.

Na koniec wspomnieć można również o śmigłowcach MH-60 wykorzystywanych przez siły specjalne USA, na których również wykorzystywało się FIM-92 Stinger.

Warto również wspomnieć o uzbrajaniu dronów w Stingery. Jeden z prekursorów bojowych dronów, czyli MQ-Predator, poza pociskami Hellfire jest również wyposażany w dostosowane do odpalania z powietrza pociski FIM-92.

Poza platformami amerykańskimi Stingery zostały również zintegrowane z takimi maszynami, jak helikoptery Eurocopter Tiger i turecki T129 ATAK.

Jak działa pocisk FIM-92 Stinger?

Jak już wspomnieliśmy, FIM-92 Stinger to generalnie pocisk klasy ziemia powietrze należący do grupy pocisków pasywnych. Wykorzystywana na pocisku głowica działająca na podczerwień jest w stanie uchwycić źródło ciepła, na które skieruje ją operator. Po odpaleniu pocisk podąża w kierunku uchwyconego obiektu, naprowadzając się na wskazane źródło emitujące ciepło. Jako że ze Stingerów strzela się do statków powietrznych, to źródłem tego ciepła jest silnik, a w zasadzie dysze wylotowe, gdyż to tam emitowane są ogromne ilości energii cieplnej wprost do atmosfery.

Stinger to pocisk typu wystrzel i zapomnij (fire-and-forget). Jest też systemem pasywnym, więc sam nie emituje promieniowania, które mogłoby zostać wychwycone przez pokładowe systemy obronne. Dzięki temu operator musi uchwycić cel, odpalić pocisk i natychmiast może przejść do dalszych działań, gdyż pocisk resztę „załatwia” już sam.

By uniknąć strat własnych pociski FIM-92 Stinger są w stanie komunikować się z systemami swój-obcy (Friend or Foe) samolotów i przed odpaleniem operator wie, czy ma do czynienia z maszyną własną, czy też nieznaną. Efektywny system sterowania potrafi odpowiednio wyliczyć trajektorię pocisku tak, by trafił on w poruszający się i manewrujący cel.

W ostatniej fazie dolotu do celu oprogramowanie sterujące przenosi punkt celowania ze źródła ciepła bliżej środka ostrzeliwanego obiektu, by zmaksymalizować efektywność stosunkowo niewielkiej głowicy bojowej.

FIM-92 Stinger salwa

Jak wygląda cały proces krok po kroku?

Operator przygotowuje Stingera do działania. Po namierzeniu celu i zweryfikowaniu, że nie jest to maszyna własna, naciska on spust. Wtedy do akcji wkracza wspomniany już pierwszy silnik, który doprowadza do opuszczenia wyrzutni przez pocisk, a następnie odpada, gdyż włączany jest silnik zasadniczy. Jest to również jednostka rakietowa pracująca na paliwo stałe. Po jej uruchomieniu Stinger zostaje rozpędzony do prędkości docelowej i następnie silnik podtrzymuje ją, zwalniając swoją pracę. Po uderzeniu w cel następuje detonacja (zapalnik uderzeniowy lub zbliżeniowy w nowszych modelach). Jeśli pocisk nie trafi w cel, to po określonym czasie następuje jego samoistne zniszczenie.

Wersje pocisków Stinger

Pociski FIM-92 Stinger są cały czas rozwijane, choć znajdują się już u kresu eksploatacji. W USA trwają właśnie prace nad następcą pocisków tego typu. W najnowszej odmianie wprowadzonej w 2019 roku Stingery otrzymały zapalnik zbliżeniowy, który pozwala razić im również mniejsze cele takie jak drony. Nie jest to koncepcja odosobniona, gdyż podobny model operowania zastosowano również w przypadku pocisków APKWS.

Podstawowa odmiana Stingera to wersja A, którą dało się jednak dość dobrze zmylić przy pomocy pułapek cieplnych (flar). W związku z tym w wersji B zmieniono głowicę na system IR/UV, którą było trudniej oszukać. W odmianie C dalej zwiększono odporność na próbę oszukania systemu naprowadzania oraz wprowadzono możliwość szybkiego wgrywania nowego oprogramowania. Dzięki temu możliwa była aktualizacja danych na temat znanych przeciwśrodków. W wersji D dalej rozwijano zwalczanie systemów zakłócających przeciwnika. W odmianie E poprawiono zachowanie pocisku w locie oraz skuteczność przeciwko niewielkim celom. Wersja F była dalszym rozwinięciem wersji E, podnosząc na jeszcze wyższy poziom już wprowadzone udoskonalenia.

Podstawowe dane pocisków Stinger

Długość: 1,5 m (5 stóp)

Szerokość: 7 cm (2,75 cala)

Masa własna pocisku:  10 kg (22 funty)

Masa pocisku i wyrzutni: 15,2 kg (34,5 funta)

Głowica: 3 kg (6,6 funta) z czego na ładunek przypada 1 kg HTA-3

Zasięg efektywny: 4- 8 km

Pułap celu: ok. 3 kilometry

Czytaj także:

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat

Sprawdź nasze artykuły na combat.pl:

Źródła:
  • https://missiledefenseadvocacy.org/defense-systems/fim-92-stinger/
  • https://www.raytheonmissilesanddefense.com/what-we-do/counter-uas/effectors/stinger-missile
  • https://www.britannica.com/technology/Stinger
  • https://web.archive.org/web/20210412153353/https://www.rocket.com/defense/tactical-missiles/stinger
  • https://man.fas.org/dod-101/sys/land/stinger.htm
  • https://science.howstuffworks.com/stinger.htm