Dostawy zaopatrzenia dronami. U.S. Navy testuje dwa modele

Jesteśmy coraz bliżej zaopatrywania wojsk na pierwszej linii przy pomocy dronów. Dzięki temu ograniczone mają zostać straty własne, a koszty zabezpieczenia logistycznego mają spaść. Zwiększona ma również zostać elastyczność operowania.

NAVAIR testuje drony zaopatrzeniowe

9 listopada NAVAIR (Naval Air Systems Command) poinformował o przeprowadzonych 27 października próbach mających pokazać dowództwu możliwości, jakie dają nowe platformy bezzałogowe.

Za próby odpowiedzialna była eskadra Air Test and Evaluation Squadron Two Four (UX-24), a jako platformy zaopatrzeniowe wykorzystano Tactical Resupply Unmanned Aircraft System (TRUAS TRV-150) i Blue Water Logistics UAS (BWUAS).

TRUAS to platforma skupiająca się na potrzebach Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych i pozycjonowana jako system zaopatrzenia taktycznego do stosowania już po wylądowaniu na brzegu. Cechuje się krótkim zasięgiem, ale umożliwia przerzucenie 150 funtów ładunku (niemal 70 kg). Taki udźwig pozwala już przenieść sensowną ilość ładunku, takiego jak amunicja, czy też żywność bezpośrednio na zagrożone lub wysunięte posterunki  lub przyczółki.

Z kolei Blue Water cechuje się większym zasięgiem, ale mniejszą ładownością – wynoszącą między 30, a 50 funtów (13-22 kg). Jak sama nazwa wskazuje, docelowym odbiorcą miałaby być U.S. Navy.

Tactical Resupply Unmanned Aircraft System TRV-150
TRUAS przeniesie do 70 kilogramów ładunku więc jest to wartość pozwalająca myśleć na poważnie o szybkim transporcie dronowym na polu walki. Źródło: NAVAIR

Czego U.S. Navy oczekuje od drona zaopatrzeniowego?

Jako pierwszą właściwość wymienia się możliwość transportu. W przypadku Marines i marynarki ma to szczególne znaczenie z racji szybkości działania, dużych odległości i ograniczonych przestrzeni na okrętach. Docelowy dron transportowy powinien zatem być przechowywany w specjalnych skrzyniach i umożliwiać operowanie na misjach.

Poza tym kluczowa jest umiejętność operowania w sposób autonomiczny. Maszyna powinna mieć możliwość wgrania planu misji i następnie wykonać ją bez udziału lub z minimalnym udziałem człowieka.

Właśnie taki scenariusz był prezentowany podczas omawianej próby. Dygnitarze mieli zobaczyć cały proces i zrozumieć, że przeszkolony w bardzo podstawowym zakresie marynarz lub Marine jest w stanie wydobyć drona ze skrzyni, przygotować go do lotu, załadować towar i plan lotu i nacisnąć przycisk start.

Co ciekawe podczas prezentacji TRV-150 pokazano możliwość postawienia ładunku na ziemi lub zrzutu z powietrza. W tym pierwszym przypadku po wylądowaniu operator odczepiał ładunek i przyciskiem wydawał komendę do powrotu do bazy macierzystej.

W przypadku BWUAS skupiono się na pionowym starcie i przejściu do lotu poziomego oraz na zrzucie ładunku z powietrza, który następował po zawisie, po czym znów następował powrót do lotu poziomego i pionowe lądowanie. Jak widać, była to wieloetapowa procedura o sporym stopniu skomplikowania profilu lotu, jak na aparaty autonomiczne.

Blue Water Logistics UAS BWUAS
BWUAS przewidziany jest do operowania pomiędzy okrętami. Cechuje się mniejszym udźwigiem, ale znacznie większym zasięgiem. Źródło: NAVAIR

Co dadzą nam bezzałogowe systemy zaopatrzeniowe obsługiwane przez różnego rodzaju drony?

Przede wszystkim będzie to ochrona dla własnych sił logistycznych i wyłączenie najbardziej narażonego w całym procesie czynnika ludzkiego. Istotna jest również możliwość szybkiego wsparcia misji humanitarnych. Wbrew pozorom amerykańskie wojsko służy nie tylko do zabijania wrogów. Gdy na Pacyfiku mamy do czynienia z kataklizmem do akcji ruszają marynarze i Marines. Wykorzystanie dronów pozwoli szybko i sprawnie rozdysponować pomoc po wielu rozproszonych miejscach z minimalnym zaangażowaniem ludzi, którzy będą mogli zająć się poważniejszymi sprawami.

Oczywiście podstawowym zadaniem będą nadal kwestie wojenne. Stąd dzięki dronom, gdy zajdzie potrzeba uzupełniania zapasów na polu walki, operatora będzie mógł dostarczać zaopatrzenie najbezpieczniejsza i najoptymalniejszą trasą.

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat

Szybka ścieżka zakupowa wprowadzi drony zaopatrzeniowe do linii

W ramach przyspieszonych procedur już latem roku 2022 Marines otrzymają pierwsze egzemplarz TRV-150 i będą je testować w warunkach polowych. Drony mogą stać się kolejnym elementem układanki pozwalającym Stanom Zjednoczonym lepiej przygotować się do przyszłego starcia na Pacyfiku.

Tego typu działania to próba obejścia skostniałych struktur, które sprawiają, że duże programy zakupowe ciągną się latami i końca ich ciągle nie widać. Nie ma się co dziwić podejmowanym krokom, gdyż czasu pozostało niewiele, ale jesteśmy sceptyczni, co do efektów tych działań. Stany Zjednoczone powinny raczej myśleć o tym, jak wyjść z twarzą z tego galimatiasu, a marzyć o odwojowaniu swojego miejsca na globalnej szachownicy.

Niezależnie od tego, co tam w Waszyngtonie postanowią, drony są z nami na dobre. Widzimy to również w Polsce, choćby w przypadku maszyn Baraktar TB2 w armii, ale również na rynku cywilnym na przykładzie działań firmy REAKTO.

Jeśli interesuje Was temat dronów zerknijcie na poniższe artykuły:

Jeśli wolicie sprzęty załogowe to mamy dwa Was teksty o samolotach F-35 i maszynach Concorde.

Źródło:
  • https://www.navair.navy.mil/news/Navy-UAS-demo-displays-potential-future-cargo-resupply/Tue-11092021-0729