Cornucopia, czyli jedzenie z powietrza, wody i prądu od DARPA

DARPA ma nowy pomysł na jedzenie. Program nosi nazwę Cornucopia (róg obfitości) i ma dostarczać żołnierzom pożywienie wytworzone z wody, powietrza i prądu. Wydaje się nieprawdopodobne? DARPA uważa inaczej, a program badawczy ma to wykazać.

Po co program Cornucopia?

Amerykanie lubują się w wysyłaniu swoich wojsk w różne zakątki świata. Taki mają klimat. Niestety wiąże się to z koniecznością zapewnienia odpowiednich łańcuchów dostaw. Jeśli żołnierze wysyłani są do jakiegoś wygwizdowa, to łańcuchy stają się długie, kosztowne i skomplikowane. Jeśli nie ma akurat walk, to samo zapewnienie jedzenia dyslokowanym oddziałom idzie w tony, które trzeba przetransportować i rozprowadzić.

Cornucopia ma rozwiązać ten problem poprzez produkcję żywności na miejscu i na żądanie. Jeśli koncepcja wypali, to oczekuje się znaczącego zmniejszenia obciążeń logistycznych i zapewnienia samowystarczalności przy założeniu posiadania zapasów wody i prądu.

Jeśli jeszcze na to nie wpadliście, to podpowiadamy, że atomowe okręty podwodne mają mnóstwo energii, systemy do odsalania wody morskiej i zawsze chętnych na przekąskę marynarzy. Zapasy jedzenia były od zawsze ograniczeniem dla podwodniaków i właśnie tam upatrujemy potencjalnych odbiorców. Nie koniecznie bowiem muszą to być jakieś odległe posterunki w górzystym terenie lub pośrodku niczego.

C-17 transport logistyka
Dowożenie wszystkiego samolotami blokuje znaczące zasoby wojska. Możliwość produkcji pożywienia na miejscu rozwiązałaby część problemów. Źródło: USAF

Jak Cornucopia ma produkować żywność z powietrza, wody i prądu?

Tak do końca to jeszcze nie wiadomo, jak by to miało działać na masową skalę. Składniki bazowe są znane i powszechnie dostępne, no może poza prądem. By nie było tak pięknie, do całego procesu potrzebna ma być jakaś minimalna suplementacja. Wytwarzany pokarm ma wywodzić się od mikrobów, być pożywny i smakować dobrze. Ma też zapewniać kompletny zestaw składników odżywczych dla żołnierzy. Po naszemu brzmi trochę jak manna z nieba.

Żeby nie było, że DARPA odkrywa Amerykę (taki żarcik), to trzeba zaznaczyć, że koncepcja zjadania mikrobów nie jest nowa i naukowcy sami to przyznają. Wszak w naszym organizmie mamy ich całe kilogramy, a prace związane produkcją jedzenia z mikrobów na rynku cywilnym trwają już od jakiegoś czasu. Niestety nie da się ich przekopiować jeden do jednego do armii, gdyż skupiają się one głównie na białku oraz do jego produkcji wymagają zakładów przemysłowych. Wojsko musi mieć systemy nie tylko mobilne, ale produkujące wszystkie makroskładniki, a nie tylko białko.

Cornucopia ma przetwarzać prąd, powietrze i wodę w proste molekuły, czyli po naszemu cząsteczki, które następnie będą mogły być wykorzystane jako źródła energii. Pozwolą one zmienić węgiel, azot, wodór i tlen z powietrza i wody w mikroby, które wyprodukują cząsteczki jedzenia, w tym białka, tłuszcze, węglowodany i błonnik pokarmowy. Gotowy produkt ma być bezpieczny, cechować się różnymi smakami i konsystencją i teksturą.

pomoc humanitarna
Jeśli udałoby się zbudować niewielkie transportowalne maszyny produkujące posiłki, to pomoc humanitarna byłaby znacznie ułatwiona. Źródło: USAF

Cornucopia nie tylko dla wojska. Woda, powietrze i prąd mają też karmić podczas misji humanitarnych

Z nowego pomysłu mają skorzystać również cywile, ale pośrednio. Jeśli wojsko wysyła swoje oddziały na pomoc w trakcie klęsk żywiołowych, to część ładunków, które są transportowane, musi zawierać zapasy dla żołnierzy. Zapewnienie im pożywienia na miejscu dzięki Cornucopii zwolni całą przestrzeń ładunkową na żywność i zapasy dla poszkodowanych.

Jeśli projekt zatrybiłby z przytupem, to można pokusić się o wizję urządzeń dostarczanych w miejsca klęsk żywiołowych, które serwowałyby posiłki poszkodowanym. Byłaby to prawdziwa rewolucja, ale czy naprawdę jesteśmy blisko?

Produkcja sztucznego mięsa to proces czaso- i energochłonny i przełomu póki co nie widać. W przypadku Cornucopii mówimy o kompletnym jedzeniu. W przypadku szybkiego sukcesu na naszych oczach zmaterializowałaby się futurystyczna wizja znana z Jetsonów (to taka kreskówka, w której jedzenie wyskakiwało ze ściany. Kiedyś oglądały ją stare grzyby).

W sumie to nie wiemy, czy być dobrej myśli, czy nie. Co naturalne, to naturalne.

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat
Źródło:
  • https://www.darpa.mil/news-events/2021-12-02