Chiny testują hipersoniczny FOBS. Stany nic o tym nie wiedzą?

W sierpniu Chiny miały przetestować nowy hipersoniczny pocisk FOBS. Światowe media deliberują nad tym, że Stany Zjednoczone nic o tym nie wiedziały. Czy rzeczywiście? Co to w ogóle jest FOBS?

Czym jest FOBS hipersoniczny

FOBS to skrót od Fractional Orbital Bombardment System. Koncepcja broni tego typu została opracowana jeszcze przez Związek Radziecki, więc nie jest czymś nowym. Cały pomysł sprowadza się do tego, by po wystrzeleniu pocisk systemu FOBS nie wznosił się tak wysoko, jak pociski balistyczne (około 1200 kilometrów), a leciał na wysokości ponad 100 kilometrów, czyli na niskiej orbicie okołoziemskiej. Pocisk balistyczny ma określoną krzywą i przy odpowiednim monitorowaniu jego trajektorii, możemy się domyślić, gdzie spadnie oraz odpowiednio zadziałać.

System FOBS może pokonać większe odległości lecą w kosmosie oraz wejść w atmosferę w nieoczekiwanym miejscu zostawiając obronę z praktycznie zerowymi szansami na jakąkolwiek kontrakcję.

Jeśli do systemu FOBS dodamy pocisk hipersoniczny zamiast zwykłego, to robi się nam z tego wszystkiego wybuchowa mieszanka. Jeśli dodamy do pocisku hipersonicznego głowicę jądrową, to okazuje się, że być może powstał system niemal idealny.

Hipersoniczny FOBS został wyniesiony w kosmos przy pomocy rakiety Long March 2C. Źródło: CGWIC

Czy chińska próba FOBS się udała?

Odpowiedź na to pytanie musiałaby brzmie: tak i nie. Start rakiety nośnej przebiegł pomyślnie, oddzielenie pocisku hipersonicznego również, najpewniej osiągnął on zakładaną prędkość, ale po wejściu w atmosferę nie trafił precyzyjnie w cel. Różnica miała wynieść kilkadziesiąt kilometrów.

Czy ma to jakieś większe znaczenie? Raczej nie. Odpowiednie dane zostały zebrane, być może jesteśmy już po fazie ich analizy i teraz Chiny szykują pocisk odpowiednio zmodyfikowany, który za czas jakiś zostanie przetestowany.

Amerykanie też pracują nad pociskami hipersonicznymi, ale wydaje się, że do FOBS jeszcze im daleko. Źródło: Lockheed Martin

Czy hipersoniczny FOBS z Chin mógł być przetestowany potajemnie?

Oczywiście, że nie mógł być. Każdy start pocisku, rakiety i statku kosmicznego jest ściśle monitorowany. Nigdy nie wiadomo, czy takowy start to nie początek wojny na światową skalę, więc gdy tylko którekolwiek z mocarstwa odpala coś większego, świecą się przysłowiowe czerwone lampki.

Zaskoczeniem mogła być zatem jedynie istota testu, a nie sam test. Próba została oczywiście wychwycona, ale analiza tego, co się wydarzyło, wprawiła amerykańskich włodarzy w osłupienie. Tak przynajmniej twierdzą źródła, na które powołuje się Financial Times. Do tego też warto podejść sceptycznie. Można raczej zakładać, że jakieś dane wywiadowcze musiały być zebrane, ale najwyraźniej nie przebiły się do „góry” lub uznano je za nieistotne, niepełne lub nieprawdziwe. No, chyba że Chiny stały się tak dobre…

Próba miała odbyć się dzięki rakiecie nośnej Long March 2C, której start nie był ujawniony. Chiny ujawniły misje numer 76 i 78, ale nie 77, która wyniosła FOBS w kosmos. Oczywiście sam start był z pewnością śledzony i wykryty, ale nie poinformowano nas o jego istocie. To samo musi tyczyć się pocisku hipersonicznego. Jego lot z pewnością był monitorowany przez systemy amerykańskie.

Jak żyć?

I tu jest pies pogrzebany. Amerykanie zostali złapani z portkami na dole, żadne ich systemy sobie z tym nie poradzą. Wszelkiej maści Patrioty, THAADY, Iron Dome i inne wynalazki się po prostu nie nadają. Co to może oznaczać?

Być może czas wejść w wojny w komosie i próbować neutralizować taki pocisk, gdy znajduje się na niskiej orbicie okołoziemskiej. Póki co nie ma na to skutecznych systemów, a ich opracowanie może potrwać. Trzeba by również przeforsować militaryzacje kosmosu wśród opinii publicznych całego świata. Co to oznacza? Amerykanie po raz kolejny dostali klasycznego liścia i nie mają jak oddać. Nie mają czym odpowiedzieć i jak wysunąć się na czoło wyścigu.

Ich pohukiwania stają się coraz mniej poważne i cały świat to widzi. To obśmiewane i lekceważone Chiny co chwila wyciągają z kapelusza nowe cacuszko. Tak, niedoskonałe, niedopracowane, ale jest i będzie tylko lepsze. Miliard czterysta milionów ludzi w ten czy w inny sposób pracuje na to, by Chiny znów stały się starym, dobrym Państwem Środka. To jak? Zaczynamy uczyć się chińskiego czy już za późno?

PS

Chiny wszystkiemu zaprzeczają. Ot zwykła próba kosmiczna 😉

Źródło:
  • https://www.thedrive.com/the-war-zone/42772/china-tested-a-fractional-orbital-bombardment-system-that-uses-a-hypersonic-glide-vehicle-report