Chiny maja okręty na piasku. Imitują flotę USA

Chiny, chcąc lepiej przygotować się do potencjalnego starcia ze Stanami Zjednoczonymi, zbudowały sobie makiety odpowiadające amerykańskim okrętom. Umiejscowiono je na poligonie, na piaszczystej pustyni. Jeśli ktoś nadal wątpi, że pomiędzy obu państwa idzie na poważnie, to może to go przekona do zmiany zdania.

Piaskowa flota Chin kopią okrętów US Navy

Przeciętnemu zjadaczowi chleba okręty na piasku kojarzą się z Hollywoodzkimi produkcjami, ale rzeczywistość jak zawsze jest ciekawsza nawet od najlepszej filmowej fikcji. Do tej pory głośno było o irańskich makietach amerykańskich okrętów, które z pasją były topione w ramach ćwiczeń i pokazywania własnej siły na potrzeby wewnętrznej propagandy.

Teraz jednak Chiny postanowiły zakasować wszystkich i na pustyni Takla Makan ustawiły sobie nie tylko lotniskowiec amerykański, ale też przynajmniej dwie kopie niszczycieli klasy Alreigh Burke. O całej sprawie byłoby cicho, gdyby nie biały wywiad satelitarny i jeden z tuzów tego obszaru, czyli analityk H.I. Sutton. W artkule przygotowanym dla USNI przygląda się on najnowszym zdjęciom wykonanym z kosmosu.

Gdzie znajduje się chiński poligon na piasku?

Jak już wspomniano, Chiny zdecydowały się skorzystać z dobrodziejstw piaszczystej pustyni Takla Makan. Jest ona zlokalizowana w zachodniej części kraju, w pobliżu granicy z Tybetem, Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem i Pakistanem. Pustynia administracyjnie znajduje się w prowincji Ruoqiang. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że jest to nic nieznaczący zakątek w trudnym terenie. Nic bardziej mylnego. To właśnie tam w 2013 roku Chiny miały testować pociski przeciwokrętowe DF-21D.

Takla Makan
Lokalizacja pustyni Takla Makan na terenie Chin. Źródło: Wikipedia

Chiny lepsze od Iranu? Wyższy poziom zaawansowania poligonu na piasku

Według analityków, konstrukcje które zbudowały Chiny, mają cechować się znacznie większym poziomem zaawansowania w porównaniu z innym tego typu instalacjami. Sięgnięto nie tylko po obrysy okrętów doskonale widoczne z powietrza, ale również po stal, dzięki czemu cele mogą lepiej odwzorowywać prawdziwe okręty U.S. Navy. W sumie odnaleziono jedną główną makietę lotniskowca oraz dwie inne stanowiące zarys okrętów amerykańskich.

Dodatkowo bardziej szczegółowo odwzorowano okręty klasy Alreigh Burke. Ruch ten nie powinien dziwić. Stanowią one, poza samolotami pokładowymi, osłonę zespołu lotniskowca i jeśli ktoś chce zaatakować główny okręt, musi zneutralizować osłonę, lub się przez nią przebijać.

Jakby tego było mało, poligon został wyposażony w specjalną linię kolejową, po której okręty cele można przemieszczać. I to się nazywa inżyniera na najwyższym poziomie!

Specjaliści zauważają również, że na zdjęciach satelitarnych nie ma śladów wybuchów, zatem można zakładać, że obiekty są używane do testowania systemów elektronicznych, a nie do fizycznego trenowania ataków zakończonych odpaleniem prawdziwego uzbrojenia.

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat

Po co poligon na pustyni z ruchomymi makietami okrętów?

Można domniemywać, że dzięki temu przedsięwzięciu Chiny będą w stanie dopracowywać swoje pociski przeciwokrętowe dalekiego zasięgu. To one mają w przyszłym konflikcie być jednym z decydujących narzędzi mających pozwolić utrzymać US Navy na dystans. Jeśli ten krok by się udał, to Chiny kontynentalne będą bardzo trudne do skutecznego zaatakowania.

Należy jednak przypuszczać, że jeśli doszłoby już do starcia kinetycznego pomiędzy obu krajami, to raczej będzie ono realizowane na peryferiach i o jakiś mniej znacząc skrawek ziemi, jakąś wyspę lub na terenie państwa trzeciego.

Atak na kontynentalne terytorium Chin lub USA mógłby być katalizatorem do rozpętania pełnoskalowej wojny bez ograniczeń, do wejścia nawet na szczy drabiny eskalacyjnej. Na to chyba nikt nie jest gotowy. Walka toczy się bowiem nie o unicestwienie przeciwnika, ale o ustalenie tego, kto ma decydujący głos na arenie międzynarodowej.

Źródło:
  • https://news.usni.org/2021/11/07/china-builds-missile-targets-shaped-like-u-s-aircraft-carrier-destroyers-in-remote-desert