Broń laserowa. Historia, stan prac rozwojowych, przyszłość

Jeszcze do niedawna wydawało się, że broń laserowa to jedynie pieśń przyszłości i gadżet speców od efektów specjalnych tworzących filmy z gatunku sci-fi. Przez ostatnie parę lat to, co było jedynie w sferze badań i planów, niepostrzeżenie weszło do użycia. Dziś broń laserowa znajduje się już w uzyciu bojowym i służy do neutralizowania przynajmniej części zagrożeń, z jakimi muszą mierzyć się żołnierze.

A co to jest ten cały laser?

Samo słowo LASER to akronim od Light Amplification by Stimulated Emission of Radiation, czyli wzmocnienie światła poprzez wymuszoną emisję promieniowania. Gdy w sposób ścisły i kontrolowany doprowadzimy do wzbudzenia atomów lub molekuł w materiale aż do poziomu wyemitowania w sposób zorganizowany fotonów, to otrzymamy promień laserowy.

Dla potrzeb wojskowych rozróżnić możemy kilka rodzajów laserów. Najpopularniejsze są lasery chemiczne oraz lasery typu solid state. Wymienić można również takie rodzaje laserów, jak elektrolasery czy też lasery światłowodowe. Jakby tego było mało, mamy również tzw. liquid state laser. Te z kolei mają umożliwiać lepsze zarządzanie ciepłem podczas operowania lasera.

Laser stosowany bojowo może mieć jedną, mocną wiązkę lub składać się z kilku mniejszych, łączonych geometrycznie, dzięki czemu możemy zwiększyć moc broni pomimo słabości pojedynczego lasera. Do zasilania lasera potrzeba ogromnych ilości energii i jej dostarczenie, zwłaszcza w wersjach mobilnych, jest jednym z większych problemów. Tyle teorii laserowej. Zobaczmy zatem, jak to po kolei mundurowi sobie z laserami kombinowali.

laser wojsko
Wojsko jest dziś jednym z liderów w pracach nad systemami laserowymi. Źródło: USAF

Początki. Gwiezdne Wojny i broń laserowa

Koncepcja użycia broni laserowej jako realnego narzędzia służącego do niszczenia systemów uzbrojenia przeciwnika na szerszą skalę wypłynęła w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku ramach programu

Oczywiście wcześniej również trwały prace nad tego typu urządzeniami, ale jak to zwykle bywa, by coś ruszyło z kopyta, dobrze wmieszać w całą sprawę wojsko, przemysł zbrojeniowy i czasem przyda się dokleić polityków. Ci z chęcią pod przełomami się podpisują i grzeją dzięki nim w świetle kamer. By oddać sprawiedliwość, dodajmy, że politycy są też czasem impulsem i katalizatorem zmian i tak chyba było w tym przypadku.

Gdy Reagan dał całej koncepcji wojowania w kosmosie kopa w zad, to maszyna natychmiast żwawo ruszyła do przodu. Plany były mocarstwowe, jak to na USA przystało, a kasa leciała szerokimi strumieniami do najlepszych instytutów i najtęższych mózgów.

Sowieci tak się tego wszystkiego przelękli, że chcąc dorównać zgniłym imperialistom z zachodu, przelicytowali gospodarczo i cały ten ich prześwietny socjalizm się im wziął i zawalił. Jakby tego było mało, to na sam koniec pierestrojka się im przydarzyła, ale… to już inna historia. Wróćmy do laserów, które w Gwiezdnych Wojnach grały niepoślednią rolę.

Lasery w kosmosie

Umiejscowione w kosmosie (i na ziemi również, czego jasno dowiódł film „Szpiedzy tacy jak my” 😉) systemy laserowe miały powstrzymać sowiecką nawałę nuklearną. Wizja sama w sobie ciekawa, ale z jej realizacją poszło gorzej. Opracowanie sprawnego systemu laserowego zdolnego do operowania w przestrzeni kosmicznej i cechującego się mocą niszczącą przerosło nawet Amerykanów. Tym samym gwiezdnowojenny Project Excalibur pozostał dobrym pomysłem jedynie na papierze. A jak to miało w ogóle działać?

Project Excalibur
Koncepcja niszczenia sowieckich pocisków balistycznych przy pomocy lasera była jednym z elementów Gwiezdnych Wojen. Źródło: Lawrence Livermore National Laboratory / Wikipedia

Laserowa broń w kosmosie miała bazować na systemie wykorzystującym promienie X, czyli rentgenowskie. Energia do zasilenia lasera miała pochodzić z eksplozji jądrowej (sic!), a po detonacji bardzo wiele promieni laserowych miało niszczyć zagrożenie wynikające ze strony już odpalonych i znajdujących się w drodze ku Ameryce pocisków balistycznych przeciwnika. Taka w sumie jednorazówka, ale za to z przytupem.

Choć ostatecznie Project Excalibur nie wypalił, to nie był on całkowicie chybiony. W 2017 roku, nieopodal Hamburga, uruchomiono laser wykorzystujący promieniowanie rentgenowskie, ale tym razem do celów naukowych i bez wielkiego bum do zasilania w energię. Trzydzieści lat czaszkowania mózgowców i jednak zadziałało!

Wracając do przeszłości, to nie tylko Amerykanie pracowali nad nowymi broniami w czasach Zimnej Wojny. Rosjanie również w zaciszach swoich socjalistycznych laboratoriów starali się rozwijać laser. Fazy analityczne i koncepcyjne dla różnego typu urządzeń sięgają jeszcze lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a więc na długo przed startem programu Gwiezdnych Wojen. Jako ciekawostkę możemy podać, że obejmowały również pistolety laserowe, czyli zabawki na miarę Jamesa Bonda „dabel oł sewen”.

Zresztą trzeba otwarcie przyznać, że oba kraje szły łeb w łeb, a wszystko po to, by nie stracić za dużo w wyścigu zbrojeń. Jak wiadomo, kto hamuje, ten przegrywa. Jadąc już na finansowych oparach, Sowieci wystrzelili nawet rakietę nośną z kosmicznymi systemami laserowymi, ale w wyniku błędu nie osiągnęła ona orbity i spłonęła, a na kontynuacje prac nie było już funduszy. Nadszedł okres upadku i Jelcynowskiej wielkiej smuty.

Boeing YAL-1A Airborne Laser
Boeing 747 z laserem okazał się być zbyt kosztowny i zbyt mało efektywny w użytkowaniu. Źródło: US MDA

Kosmos się nie udał, to może broń laserowa na samolocie?

Gdy okazało się, że Gwiezdne Wojny to jednak co najwyżej w filmach, postanowiono sięgnąć po bardziej realne i mniej eksplozywne rozwiązania. W tym celu użyto bardzo dużego samolotu, jakim był zmilitaryzowany Boeing 747-400F, ucięto mu nochala i zamontowano w tym miejscu laser o dużej mocy, bo aż 1 MW. Tak powstał Boeing YAL-1. Wcześniej, w formie przygrywki, próbowano broni laserowej na mniejszych maszynach NKC-135 w programie Airborn Laser, a Rosjanie nie chcąc zostać w tyle, używali do podobnych celów samolotów Beriew A-60.

Podobnie jak w przypadku laserów w kosmosie, tak i w przypadku laserów samolotowych miały one służyć do niszczenia pocisków balistycznych w początkowej fazie ich operowania (boost phase), kiedy to działały silniki rakietowe, nabierana była wysokość i osiągana zawrotna prędkość.

Ostatecznie maszyna Boeing YAL-1 zaliczyła udane próby w locie i zestrzeliła jeden pocisk balistyczny, a drugi trafiła. Gdy wydawało się, że teraz to już będzie tylko lepiej, to nad wszystkim usiedli księgowi i szybko okazało się, że cały program się nie dodaje i został skasowany. Operacyjnie cała przedsięwzięcie też nie za bardzo się spinało.

Nie wszystko zostało jednak stracone. Zdobyto doświadczenie, które z pewnością zaprocentowało w przyszłości i posłużyło jako trampolina do dalszych knowań laserowych.

laser TAWS zasobnik
Wiele wskazuje na to, że systemy laserowe mogą również trafić na starsze platformy. Lockheed Martin pracuje nad zasobnikami oferującymi taki możliwości. Źródło: wizualizacja Lockheed Martin

Broń laserowa schodzi na ziemię

Po fazie bujania w obłokach nadszedł najwyższy czas, by broń laserowa zeszła wreszcie na ziemię, czyli tam, gdzie da się przy obecnym rozwoju techniki coś z nią realnie zrobić. Jeśli pamiętamy, na czym trzeba było montować laser samolotowy, by uzyskać dużą moc, to łatwo domyślić się, że te „naziemne” i „mobilne” do małych należeć nie będą, ale U.S. Army też by chciała postrzelać jak Luke Skywalker, więc inżynierowie wzięli się za robotę.

Bazą do zabudowy laserów zostały ciężkie, wieloosiowe ciężarówki wojskowe, a moc urządzeń, jakie są obecnie testowane, nie przekracza 100 kW, a raczej kręci się wokół 50 kW. Producenci z największych korporacji zbrojeniowych planuję, jednak modułowość samych urządzeń, tak by przez dostawienie kolejnych klocków moc rosłą skokowo.

Rheinmetall laser
Systemy laserowe trafiają na coraz mniejsze, mobilne platformy. Źródło: Rheinmetall

Za opracowanie laserów naziemnych i nie tylko odpowiadają w USA takie firmy jak Boeing (m.in. projekt HEL MD), Lockheed Martin (LANCE, ATHENA i inne), Raytheon (np. zasobniki dla AH-64), Northrop Grumman (system RELI), General Atomics (system HELLADS). W Europie nad laserami pracuje m.in. MBDA i Rheinmetall.

Do tej pory nie za wiele pisaliśmy o Rosjanach, a ci po załamaniu z lat 90-tcyh otrzepali kurz i znów zaczęli coś tam dłubać po swoich garażach. Efektem tego jest system Pierieswiet, o którym wiemy tyle, że jest i umie obracać głowicą bojową i że Putin go ładnie prezentował w przemówieniu. Większych szczegółów nam nie pokazano. W przypadku broni zachodnich producenci demonstrują zazwyczaj skuteczność lasera, symulując realne scenariusze, ale to tylko takie zachodnie fanaberie. Od czasu orędzia prezydenta Putina z 2018 roku o systemie raczej cisza.

Na dokładkę swoje prace oczywiście prowadzą również Chiny i mamy kolejny piękny wyścig zbrojeń. W imię pokoju. Oczywiście.

Ręczna broń laserowa

Ręczna broń laserowa mogłaby być rewolucją na miarę wprowadzenia broni strzeleckiej, ale póki co, coś takiego nie istnieje i nie zanosi się, by szybko powstało. Co prawda Chińczycy chwalili się jakiś czas temu, że mają karabin laserowy zdolny do przepalania ubrań, ale… wszystko to wygląda raczej na pompowanie balonika. Nie ma komu szpilki wyciągnąć w związku z tym, że to Chiny i trudno tam cokolwiek weryfikować.

Swoją drogą, jeśli zauważymy, że kilka dekad temu Rosjanie pracowali nad pistoletem laserowym, to możemy dojść do konkluzji, jak mały postęp został osiągnięty przez te wszystkie lata. Ewidentnie brakuje nam przełomu, dzięki któremu będziemy mogli wykonać skok technologiczny. W związku z tym ręczna broń laserowa to na razie Fantasmagoria.

laser HELIOS okręt
System laserowy HELIOS ma trafić na okręty klasy Arleigh Burke. Źródło: wizualizacja Lockheed Martin

Zastosowanie operacyjne. Broń laserowa na okrętach

W 2014 roku doszło do zainstalowania systemu laserowego AN/SEQ-3 na okręcie USS Ponce. Za jego produkcję odpowiadała firma Kratos Defense & Scurity Solutions znana z produkcji aparatów bezzałogowych. Zamontowany laser typu solid state oferował załodze moc 30 kW. Co to oznacza? Że jego siła wystarczała do atakowania niewielkich łodzi i precyzyjnego niszczenia ich wyposażenia. Laser tego typu może również być wykorzystany do atakowania celów powietrznych takich jak niewielkie aparaty bezzałogowe.

W trakcie jego użycia nie ma efektownych promieni widzianych gołym okiem. Obiekt wzięty na cel jest podgrzewany i przy dłuższym operowaniu lasera przepalany. W przypadku drona celuje się zazwyczaj w jedno ze skrzydeł i po jego uszkodzeniu obiekt traci nośność i spada. W przypadku łodzi można celować w silnik lub inny kluczowy element. USS Ponce to była jedynie przygrywka.

W styczniu 2021 roku firma Lockheed Martin dostarczyła Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych pierwszy egzemplarz laserowego systemu HELIOS (High Energy Laser with Integrated Optical-dazzler and Surveillance). Laser trafi na operacyjną jednostkę klasy Arleigh Burke i ma cechować się mocą powyżej 60 kW, czyli coraz bliżej 100 kW, które są określane jako moc wystarczającą do poważniejszych działań.

Iron Beam
Iron Beam już teraz broni izraelskiego nieba. Źródło: Wikipedia

Iron Beam, czyli broń laserowa w Izraelu

Jak wspomniano na wstępie tego artykułu, systemy laserowe są, działają i mają się dobrze. O ile zastosowania na okrętach realizowane przez Amerykanów wydają się niezbyt konkretne, o tyle Izrael poszedł z laserami na całość.

Według nieoficjalnych danych system Iron Beam będący wzmocnieniem szerszej ochrony kraju nazywanej Iron Dome ma zasięg nawet 7 kilometrów i jest w stanie niszczyć pociski rakietowe, aparaty bezzałogowe lub nawet pociski moździerzowe. Efekt niszczący osiągany jest po mniej więcej czterech sekundach od uchwycenia celu przez laser światłowodowy.

Izraelczycy zgrabnie wpisali zatem systemy laserowe w klasyczne rozwiązania obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, dodając kolejną warstwę do sprawdzonego Iron Dome. Urządzenie jest tak dobre, że nawet Amerykanie postanowili po nie sięgnąć i zamówić dla siebie i już zamierzają używać go w krajach Zatoki Perskiej. Świat się kończy… izraelska broń pośrednio bronić będzie Arabów. Wróćmy jednak do Iron Beam.

Szybkostrzelny laser jest w przypadku Izraela odpowiedzią na zagrożenie wynikające z saturacyjnego ataku niskokosztową bronią o stosunkowo niewielkiej mocy niszczącej. Tłumacząc z polskiego na nasze: laser, pozwoli zmierzyć się z na przykład dużym atakiem niewielkich dronów z domowej roboty ładunkami wybuchowymi. Wystrzeliwanie na każdą taką małą latającą bombę pocisku rakietowego byłoby nieefektywne kosztowo i operacyjnie. W przypadku lasera wychodzą przysłowiowe grosze.

Oczywiście dalecy jesteśmy od możliwości blasterów z filmów sci-fi, ale zastosowanie operacyjne przez kraj frontowy, gdzie starcia są na porządku dziennym, sugeruje, że zmierzamy właśnie w takim kierunku. Niezbyt spiesznie, ale jednak zmierzamy.

Przyszłość broni laserowej

Chyba nie odkryjemy Ameryki, jeśli stwierdzimy, że w najbliższej przyszłości broń laserowa będzie rozwijana wielotorowo. To znaczy, nadal testowane będą różne rodzaje laserów oraz opracowywane będą rozwiązania dla różnych rodzajów sił zbrojnych i nosicieli w obrębie tychże.

Norhtrop Grumman laser 6 generacja
Broń laserowa pojawia się na większości wizuaizacji nowych myśliwców. Źródło: Northrop Grumman

Lasery powietrzne

Wydaje się, że najciekawsze zmiany mogą zajść w domenie powietrznej. Współczesne wizualizacje samolotów wielozadaniowych nowej generacji mają już niemal w standardzie wymalowany jakiś promień lasera, który w domyśle wspomaga walkę w przestworzach.

Możliwości, jakie daje laser, są nie do przecenienia. Działko dotychczas zabudowywane na myśliwcach ma ograniczony zapas amunicji, pocisków rakietowych, zwłaszcza w myśliwcach stealth, możemy zabrać ograniczoną ilość, a laser będzie strzelał tak długo, jak działać będzie generator jego energii. Można zakładać, że będzie nim silnik samolotu, więc tak długo, jak będzie on pracował, pilot będzie miał czym przyłożyć przeciwnikowi.

Oczywiście do rozwiązania jest cała masa skomplikowanych problemów, takich jak: produkcja energii o odpowiedniej mocy, jej potencjalne magazynowanie na potrzeby, na przykład serii strzałów (swego rodzaju magazynek/kondensator), gdy generator nie będzie dość wydajny.

Cały taki system pewnie będzie również generował sygnaturę cieplną, z którą trzeba będzie coś zrobić, by utrudnić wykrycie samolotu. Musimy również dopracować operowania lasera w trudnych warunkach pogodowych (czy to w ogóle możliwe?), a jakby tego było mało, to oczywiste jest, że zaczną powstawać środki obronne przeciwko broni laserowej. Klasyczny wyścig pocisku i pancerze jest nie do uniknięcia.

Warto jednak wyjść poza samoloty myśliwskie/wielozadaniowe i zauważyć, że również maszyny transportowe i inne ważne cele powietrzne, takie jak: samoloty zwiadu i rozpoznania, tankowce, powietrzne centra łączności i maszyny VIP, najpewniej zostaną w broń laserową wyposażone. Będzie to o tyle łatwiejsze, że z racji swych gabarytów pozwolą one na łatwiejszą zabudowę, jak i na dostarczenie energii. Do tej pory wyposażone w pasywne systemy obrony, duże samoloty będą mogły bronić się w sposób aktywny. Czy zatem wrócimy być może wielkim kołem do Latających Fortec? Kto wie…

Lasery morskie

Drugim obszarem ze sporym potencjałem są wszelkiej maści systemy obronne. Wskazują na to już teraz testowane rozwiązania. Zarówno te lądowe, jak i morskie. Zwłaszcza w przypadku systemów morskich zabudowywanych na okrętach możemy mówić o sporym potencjale, gdyż niwelowany, przynajmniej znacznie, jest problem wytwarzania energii dla lasera, którą na okręcie znacznie łatwiej wytworzyć z racji jego gabarytów.

Można śmiało zakładać, że z czasem już na etapie projektowania w zapotrzebowanie energetyczne okrętu wliczana będzie broń laserowa. Użycie systemów laserowych nad wodą jest o tyle zbliżone do lotniczych zastosowań, że tutaj również po drodze do celu nie ma przeszkód w postaci gór, pagórków i innych drzewostanów. Jest natomiast falowanie, ale z tym potrafimy sobie już całkiem dobrze radzić. Problemem tradycyjnie będzie zła pogoda.

Lasery lądowe

W przypadku systemów lądowych to te zlokalizowane wokół stałych punktów obrony również mogą liczyć na dalszy dynamiczny rozwój. Wynika to choćby z dostępu do energii niezbędnej do zasilania lasera.

Stosunkowo najgorzej sytuacja przedstawia się w przypadku systemów mobilnych, a jeszcze gorzej wygląda to dla broni ręcznej. Tutaj potrzebujemy prawdziwego przełomu i o ile da się zamontować laser z generatorem na dużej ciężarówce, to żołnierz z czymś takim na plecach biegać nie może.

Zważywszy na dotychczasowy przebieg wydarzeń, przełom w magazynowaniu i produkcji energii wyjdzie pewnie z wojska i przejdzie do cywila, a dla wszystkich użytkowników urządzeń elektrycznych będzie to prawdziwa rewolucja. Bodźcem dla tego przełomu mogą być właśnie wojska lądowe i ich potrzeba magazynowania energii pod użycie broni laserowej. Jak będzie w rzeczywistości, czas pokaże.

Raytheon laser mobilny
Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zamówiły już pierwsze lekkie, mobilne systemy laserowe HELWS firmy Raytheon. Źródło: Raytheon

Potencjalne problemy

Do tej pory nie udało się naukowcom rozwiązać takich kwestii, jak choćby stabilność wiązki i jej skupienie na dużych dystansach. By laser był skuteczny, nie może się rozpraszać, musi skupiać na jednym punkcie i nie wpadać w drgania wywołane choćby przez warunki atmosferyczne. Jeśli obrońcy zdecydowaliby się wprowadzić rotację do pocisków, to przy małej mocy lasera nie mogłoby już być mowy o jednym punkcie celowania. No i co nieco do powiedzenia ma tutaj również pogoda. Co innego strzelanie nad pustynią i poligonem w Kalifornii, a co innego używanie takiego systemu w europejskiej mżawce, czy brytyjskiej mgle.

Dochodzi jeszcze kwestia strzałów niecelnych. Promień lasera to nie pocisk karabinowy, który z czasem wyhamuje. Takie laserowe „pudło” może narobić poważnych szkód. Być może w grę zaczną również wchodzić stare dobre zasłony dymne, na przykład wykonane ze środka dodatkowo utrudniającego działanie lasera. Kto wie?

Wisienka na torcie to oczywiście komponenty lasera. Do ich budowy potrzeba między innymi metali ziem rzadkich, a z nimi już teraz nie jest najlepiej. Jak ważnym są elementem, pokazują dane z Chin i niedawne zawirowania w Birmie, która jest wielkim producentem tego typu surowców. Amerykanie cały czas starają się uniezależnić od takich wąskich gardeł, ale przełomu na szeroką skalę, póki co nie widać.

metale ziem rzadkich
Jeśli zamierzamy używać laserów na masową skalę musimy rozwiązać problem niedostatku metali ziem rzadkich niezbędnych do ich produkcji. Źródło: US Government

Podsumowanie

Przyszło nam żyć w czasach, w których oglądane od dekad na srebrnym ekranie systemy uzbrojenia wchodzą odważnym krokiem do użycia. Jakby tego było mało, ta infiltracja wojska przez lasery najprawdopodobniej będzie bodźcem do rewolucji w generowaniu i przechowywaniu energii elektrycznej. Co to dla nas, cywili, oznacza? Być może odwieczny problem ładowarki do smartfona przestanie być problemem, a czasowe wyłączenia prądu nie będą przyczynkiem do alarmujących informacji na paskach telewizji informacyjnych. Wydaje się, że w przeciągu najbliższej dekady wiele spraw na elektrycznym firmamencie może ulec drastycznej zmianie. Przyglądajmy się temu z bliska.

Interesujesz się militariami, outdoorem bądź samoobroną? Sprawdź co czeka na Ciebie na stronie combat.pl

Źródła:

  • https://www.sciencedirect.com/topics/biochemistry-genetics-and-molecular-biology/chemical-laser
  • https://www.laserfocusworld.com/lasers-sources/article/16555507/introduction-to-solidstate-lasers
  • https://2001-2009.state.gov/r/pa/ho/time/rd/104253.htm
  • https://www.whitehouse.gov/about-the-white-house/presidents/ronald-reagan/
  • https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/pierestrojka;3956848.html
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Project_Excalibur
  • https://www.xfel.eu/sites/sites_custom/site_xfel/content/e35178/e56171/e56378/xfel_file79749/Council-Paper_XFEL_15312_PL_end_eng.pdf
  • https://www.globalsecurity.org/military/world/russia/lasers.htm
  • https://englishrussia.com/2013/10/05/laser-gun-for-a-soviet-cosmonaut/#more-130707
  • https://ies.lublin.pl/wp-content/uploads/2020/08/riesw_2019-1-04.pdf
  • https://www.globalsecurity.org/space/systems/all.htm
  • https://www.janes.com/defence-news/news-detail/russias-beriev-seeks-to-patent-airborne-carrier-for-laser-weapon
  • https://www.boeing.com/features/2014/10/bds-helmd-10-13-14.page
  • https://www.lockheedmartin.com/content/dam/lockheed-martin/rms/documents/directed-energy/Laser_Weapon_Systems_BRO.pdf
  • https://www.lockheedmartin.com/en-us/products/athena.html
  • https://www.raytheonintelligenceandspace.com/news/feature/high-energy-laser
  • https://www.northropgrumman.com/space/laser-technology/
  • https://www.ga.com/hellads-laser-completes-development
  • https://www.mbda-systems.com/innovation/preparing-future-products-3/high-energy-laser-weapon-systems/
  • https://www.rheinmetall-defence.com/en/rheinmetall_defence/public_relations/themen_im_fokus/rheinmetall_hel_live_fire/
  • https://www.thespacereview.com/article/3967/1
  • https://www.popularmechanics.com/military/a22027915/china-laser-assault-rifle/
  • http://large.stanford.edu/courses/2016/ph240/holmvik2/
  • https://news.lockheedmartin.com/2021-01-11-Lockheed-Martin-Delivers-HELIOS-Laser-Weapon-System-to-US-Navy-for-Ship-Testing-and-Integration
  • https://www.military.com/equipment/ddg-51-arleigh-burke-class-destroyer
  • https://www.rheinmetall-defence.com/en/rheinmetall_defence/public_relations/themen_im_fokus/2016_02_23_laserwaffen_bieten_praezision/index.php
  • https://missiledefenseadvocacy.org/defense-systems/iron-beam/
  • https://www.rafael.co.il/worlds/air-missile-defense/short-range-air-missile-defense/
  • https://nationalinterest.org/blog/reboot/iron-beam-israels-anti-missile-laser-168570
  • https://www.haaretz.com/israel-news/.premium-israel-allows-united-states-to-deploy-iron-dome-batteries-in-gulf-states-1.9474576
  • https://www.researchgate.net/publication/235080237_China’s_Rare_Earth_Elements_Industry_What_Can_the_West_Learn
  • https://www.washingtonexaminer.com/news/company-racing-free-us-reliance-china-electric-cars-wind-turbines-satellites
  • https://www.airforce-technology.com/projects/abl/