Avenger z zasobnikiem Legion Pod buduje świadomość sytuacyjną

W USA znów testują drony i powolutku klocki nowej wojennej układanki zaczynają się nam zazębiać. Jak nietrudno się domyślić, fundamentem wojowania po nowemu będą systemy bezzałogowe oraz dane. Podczas najnowszych testów poligonowych Amerykanie sprawdzali w praktyce wykorzystanie obu tych elementów i budowali świadomość sytuacyjną z wykorzystaniem dostępnej już technologii.

Drony Avenger z Legion Pod zapowiadają przyszłość

Czasem innowacja niekoniecznie musi wynikać z zastosowania nowych konstrukcji. Niekiedy wystarczą znane już systemy, ale użyte w sposób niekonwencjonalny lub proste modyfikacje na posiadanych urządzeniach. Taki właśnie schemat zastosowano w trakcie lotów próbnych dronów Avenger z zasobnikiem Legion Pod.

Oba systemy są znane od wielu lat, a od jakiegoś czasu testuje się już używanie dronów z zasobnikami rozpoznawczymi. Tym razem jednak postanowiono podnieść poprzeczkę i doprowadzić do fuzji danych zbieranych przez dwa aparaty. Co więcej, dane te połączono już „na zasobniku” i tak spreparowane wysłano do naziemnego centrum kontroli.

Komunikat w tej sprawie opublikowano 10 stycznia 2022 roku, ale do próby doszło 18 listopada ubiegłego roku. Kluczowym w przypadku tego połączenia jest zachowanie obniżonej wykrywalności. Drony Avenger zostały zaprojektowane z uwzględnieniem zasad stealth, a zasobnik Legion Pod oferowany przez firmę Lockheed Martin to urządzenie pasywne. Mamy zatem prawdziwy koktajl wykorzystujący technologię stealth, drony, systemy pasywne oraz zbieranie i łączenia danych na potrzeby budowania świadomości sytuacyjnej.

Avenger Legion Pod
Avenger z podwiesoznym zasobnikiem Legion Pod. Źródło: GA-ASI

Jak Avenger i Legion Pod zadziałały w tandemie?

Czym innym są testy laboratoryjne, a czym innym próby poligonowe. W przypadku tych drugich koszty ich przeprowadzenia są znacznie większe, ale z drugiej strony zyski w postaci zebranych doświadczeń są nie do przecenienia.

W założeniu tak wyposażone drony miałyby być swoistymi czujkami. Operując na wysuniętych pozycjach, budowałyby obraz sytuacji w powietrzu. By skutecznie przetestować takie połączenie, trzeba by zaangażować ogromną ilość platform lotniczych, ale od czego jest Kalifornia? Próbę przeprowadzono nad pustynią na południu tego stanu i jak nietrudno się domyślić, aparaty wykryły dużo szybko poruszających się celów powietrznych. Ruch lotniczy jest tam niemały i w końcu na coś się przydał 😉.

Jak wynika z komunikatu, aparaty operowały w pewnej odległości od siebie, monitorując wyznaczony kawałek przestrzeni powietrznej. Gdyby przesłać te dane na ziemię do centrum dowodzenia, trzeba by je jakoś połączyć lub przynajmniej wyświetlić obok siebie, by dowodzący mógł mieć pełniejszy obraz. Dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu wykorzystywanemu na zasobnikach Legion Pod żadne takie wygibasy nie były potrzebne.

Drony skomunikowały się ze sobą, doszło do przekazania danych z jednego zasobnika do drugiego, a następnie połączenia zebranych informacji. Tak przygotowany obraz sytuacyjny powędrował na ziemię do centrum dowodzenia.

Wcześniej tego typu koncepcję operacyjną testowano na samolotach F-15, które również były wyposażone w zasobniki Legion Pod. Teraz planuje się testy na samolotach F-16, a cały proces integracji ma być stosunkowo prosty dzięki otwartej architekturze Open Mission System (OMS) w tychże zasobnikach.

Zasobnik Legion Pod. Źródło: Lockheed Martin

Mix idealnie pasujący nad Ocean Spokojny

Jeśli się zastanowić nad całą koncepcją, to trudnowykrywalne drony o bardzo dużej długotrwałości lotu połączone z systemami pasywnymi są idealnym narzędziem do wykorzystania nad Oceanem Spokojnym, na którym coraz śmielej poczynają sobie Chiny. Jakoś trzeba bowiem ogarnąć ten bezkresny obszar, a dowódcy lubią wiedzieć wszystko i to najlepiej na wczoraj. Zdecydowanie ułatwia to planowanie. No, chyba że się mylimy w naszej ocenie i jesteśmy jak te młotki i wszystko, na co patrzymy, przypominam nam już gwóźdź…

Wracając do poważnej analizy, wydaje się jednak, że najbardziej istotnym elementem testów i kluczem do przyszłości jest łączenie danych (sensor fusion). Już dziś mamy do czynienia nie z brakiem danych, ale z ich nadmiarem, a trend ten będzie tylko narastał. Ten, kto będzie umiał sprawnie połączyć wszystkie źródła informacji i na tej podstawie zbudować przejrzysty obraz sytuacji, zyska nieocenioną przewagę. Decyzje będą mogły być podejmowane szybciej i sprawniej i tutaj dochodzimy do wisienki na torcie, czyli sztucznej inteligencji.

Przy takim natłoku danych coraz większa ich część będzie podlegała decyzjom maszyn i algorytmów, gdyż człowiekowi przetworzenie ich zajęłoby zbyt dużo czasu. Nam zostaną decyzje w kwestiach wymykających się algorytmom, gdzie trzeba będzie pomyśleć w sposób abstrakcyjny, ale pewnie i na ten aspekt kiedyś przyjdzie pora. Czyżby zmierzch człowieka był coraz bliżej?

kod rabatowy kpt-geex do sklepu combat
Źródło:
  • https://www.ga-asi.com/two-ga-asi-avengers-equipped-with-lockheed-martin-legion-pods-autonomously-send-fused-air-threat-data-to-command-center