640 uciekinierów na pokładzie C-17. Rekordowa ewakuacja z Kabulu

Sytuacja w Afganistanie zdaje się pogarszać z dnia na dzień. W niedzielę z lotniska w Kabulu odleciał ciężki samolot transportowy C-17 Globemaster III z aż 640 uchodźcami na pokładzie. Przekroczono wszystkie normy i zalecenia, ale przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem.ta

Lotnictwo ostatnią deską ratunku

Gdy w Afganistanie wszystko się wali i pali w wyniku podjęcia decyzji o ewakuacji przez prezydenta Joe Bidena, na ucieczkę z kraju pozostało niewiele opcji. Próba wydostania się drogami lądowymi jest praktycznie samobójstwem. Talibowie zdobywają prowincję po prowincji, a marionetkowy rząd i marionetkowe siły zbrojne już praktycznie upadły.

Dla ludzi związanych z Amerykanami i ich sojusznikami jedyną szansą na ucieczkę zostało dostanie się na pokład któregoś z samolotów startujących z Kabulu. Od początku ewakuacja odbywała się z problemami, ale wydaje się, że teraz jest jeszcze gorzej. Wiele wskazuje na to, że do gry włącza się powoli czynnik będący w stanie zakłócić każde przedsięwzięcie: panika.

Kapitan C-17 przyjmuje na pokład więcej ludzi niż powinien

Jeśli spojrzeć na całą sprawę od strony formalnej, to dowodzący samolotem złamał ładnych parę paragrafów lotniczych. W takich sytuacjach pewne aspekty wojaczki idą jednak w kąt. Gdy okazało się, że do samolotu próbuje wejść znacznie więcej ludzi, niż pierwotnie przewidziano.

Siły amerykańskie nadal pilnują lotniska w Kabulu więc wszyscy, którzy chcieli wejść na pokład dostali już zielone światło na opuszczenie kraju. W wyniku paniki część z ludzi uwiesiła się na już podniesionej rampie i zdecydowano się zabrać ich na pokład.

Nie wiemy, ilu pasażerów planowano zabrać. Na krążących po Internecie zdjęciach widać, że cała ładownia jest pełna. Ludzie siedzą ciasno stłoczeni, ale można zakładać, że zadowoleni, gdyż pewien etap swojego życia zostawiają na płycie lotniska w Kabulu.

C-17 640 uciekinierów
Jak widać ładownia C-17 jest w stanie pomieścić sporo ludzi. Źródło: Defense One

To nie pierwsza taka akcja

Amerykanie mają ogromną wprawę w udawaniu się w dalekie zakątki świata, robieniu swoich porządków, a następnie wycofywaniu się. Gdy pospiesznie opuszczali Wietnam, ostatnia maszyna, jaka miała odlecieć z lotniska w Sajgonie, również zabrała rekordową liczbę ludzi.

W sumie do o wiele mniejszego C-130 Hercules weszło 452 Wietnamczyków. W samym kokpicie było ich 32. Jeśli ktoś z Was był kiedyś w kokpicie C-130, to najpewniej, podobnie jak piszący te słowa, ma problem, by sobie to wyobrazić. Niemniej jakoś to zrobili. Wystartowali i dolecieli do Tajlandii.

Maszyna, która dokonała tego wyczynu, nie poszła na przysłowiowy przemiał. Po dziś dzień stoi u wejścia do matecznika C-130, czyli Little Rock Air Force Base w Stanach Zjednoczonych.

Obyśmy i tym razem nie musieli oglądać tak dramatycznych obrazków. Już teraz w mediach pojawiają się natomiast zasadne pytania rodzin ofiar wojny w Afganistanie o to, po co ich synowie, ojcowie i mężowie i córki ginęli w tej wojnie, skoro po 20 latach znów wszystko wpadło w ręce Talibów. Ktoś w tej całej operacji srodze pobłądził, a cenę jak zwykle zapłacą maluczcy.

Źródła:
  • https://www.defenseone.com/policy/2021/08/inside-reach-871-us-c-17-packed-640-people-trying-escape-taliban/184563/
  • https://www.littlerock.af.mil/News/Photos/igphoto/2001741050/