10 najlepszych czołgów świata

Czołgi od zawsze fascynowały. Są to stalowe kolosy na gąsienicach, które od stu lat stanowią decydujący element wojen lądowych. Ich obecność lub brak zmienia losy bitew, stanowi o sile lub słabości militarnej danego państwa i jest wyznacznikiem potęgi gospodarczej. Sprawdźmy zatem który czołg nosi tytuł najlepszego na świecie.

Jak wybrać najlepszy czołg świata

Jak wybrać najlepszy czołg świata? Zadanie jest arcytrudne, a wręcz praktycznie niemożliwe. Jak bowiem ustalić, która maszyna jest najlepsza i zrobić to rzetelnie? Nikt nie da nam najnowszych stalowych cacuszek na testy poligonowe i to najlepiej w liczbie kilkunastu sztuk tak, by można było realnie przetestować wszystkie możliwości danej platformy.

Wszelkie porównania tego typu opierają się na wiedzy cząstkowej sprowadzającej się do danych fabrycznych, ujawnionych informacji użytkowników i analiz OSINT. Są jeszcze oczywiście lokalne starcia czołgów w konfliktach o ograniczonym zasięgu, ale zamiast rozjaśnić obraz, mogą go one wręcz zaciemniać.

Czy dysponując takimi danymi, możemy wydać jakąkolwiek sensowną opinię? Wydaje nam się, że nie. No i na dokładkę umówmy się, ilu z „ekspertów” Internetowych (włącznie z piszącym) ma realne pojęcie o broni pancernej? Rozumiemy przez to służbę w wojskach pancernych na wielu szczeblach połączoną z ewentualnymi wymianami międzypaństwowymi, a zakończoną wyższymi studiami i pracą naukową w tym obszarze, a po zakończeniu służby najlepiej pracę u producenta czołgów.

Wydaje się, że dopiero taki ktoś mógłby napisać coś sensownego na temat tego, który czołg jest najlepszy, a i to dopiero po wspomnianych powyżej testach porównawczy prowadzonych w warunkach laboratoryjnych. Opracowanie tego typu, nawet gdyby powstało, nie byłoby dostępne dla zwykłych śmiertelników, gdyż wiedza w nim zawarta miałaby tak duże znaczenie, że byłaby utajniona.

Jakby tego było mało, o wszystkim i tak może zdecydować sytuacja taktyczne, dyspozycja dnia załóg, pogoda, czy też błędna lub właściwa decyzja dowódcy. Jeśli wszystko razem nie zagra w sposób odpowiedni, to może się okazać, że nawet najlepszy czołg w niczym nie pomoże, a co najwyżej odwlecze nieuniknione. No i pamiętajmy o tym, że współczesny czołg to element większej całości. Nie działa on w próżni i bez należytego wsparcia jest tylko źle zainwestowanymi pieniędzmi, które nieuchronnie pójdą na stratę.

Mimo to warto spojrzeć na to, co oferuje współczesny przemysł pancerny. Któż bowiem nie lubi czołgów? My postanowiliśmy pokazać topową dziesiątkę najlepszych czołgów świata, bazując na kryterium zastosowania w głównych armiach świata. Skoro tam jeżdżą, to nie mogą być takie najgorsze, a który z nich jest najlepszy, pozostawiamy do wybory Tobie, drogi czytelniku. My szeregujemy je alfabetycznie, ale tak się jakoś przypadkiem składa, że Abrams jest pierwszy 😉.

Zanim zaczniemy, to napiszemy jeszcze, że poniższe zestawienie nie ma ambicji bycia kompletnym kompendium wiedzy na temat poszczególnych czołgów. Będzie to raczej zbiór ciekawostek i właściwości każdej z maszyn, niekiedy posolony dla smaku szerszym kontekstem. Zaczynamy!

Źródło: US Army

Abrams

O czołgach Abrams M1A2 SEPv3 pisaliśmy już trochę, gdy Polska zdecydowała się na wprowadzenie ich do naszych wojsk pancernych. Nie należą one do najmłodszych, ale to akurat trend ogólnoświatowy, jeśli spojrzymy na czołgi i sprzęt wojskowy ogólnie. Raczej armie świata modernizują już posiadane pojazdy, niż wprowadzają nowe maszyny.

Aktualnie Amerykanie używają czołgów w odmianie A2, a prace nad najnowszym pakietem modernizacyjnym dla tej odmiany podstawowej, oznaczanym jako SEPv4, już ruszyły (SEP – System Enhancement Package). Pierwotnie za opracowanie pojazdów odpowiedzialna była firma Chrysler Defence (stara tradycja budowy sprzętu wojennego przez producentów samochodów), ale obecnie pieczę nad programem sprawuje General Dynamics Land Systems.

Do napędu czołgów M1A2 Abrams wykorzystywane są dość nietypowe dla pojazdów pancernych turbiny gazowe o mocy 1500 KM. Ich największą zaletą wydaje się wielopaliwowość. Pojadą na niemal wszystkim, co armia będzie miała akurat pod ręką.

Podstawowym uzbrojeniem czołgów Abrams jest armata M256, które jest produkowane na licencji wykupionej od niemieckiej firmy Rheinmetall. 120 mm i szeroki wachlarz pocisków różnego rodzaju zapewniają czołgistom amerykańskim odpowiednią siłę ognia na współczesnym polu walki. Dodatkowo do dyspozycji załogi są karabiny kaliber 7,6 mm oraz 12,7 mm.

Czołg może również postawić zasłonę dymną przy pomocy montowanych na wieży wyrzutników granatów dymnych albo wykorzystać do tego silnik. Mocny i stale udoskonalany pancerz, dodatkowe bierne i czynne systemy samoobrony, pakiety łączności i nowoczesne pociski sprawiają, że Abrams jeszcze przez długie lata pozostanie w służbie, będąc jednym z najlepszych czołgów na świecie.

Podstawowe dane M1A2 SEPv3:

  • Masa własna: 66,8 t
  • Długość z lufą skierowana do przodu: 9,77 m
  • Długość kadłuba: 7,93 m
  • Szerokość: 3,66 m
  • Załoga: 4 (dowódca, działonowy, ładowniczy, kierowca)
  • Uzbrojenie: 120 mm L/44 M256A1, 2 x 7,62 mm, 1 x 12,7 mm
  • Napęd: wielopaliwowa turbina Honeywell AGT1500
  • Przekładnia: Allison DDA X-1100-3B
  • Zasięg: po drogach ok 400 km, w terenie 100-200 km
  • Prędkość maksymalna: po drogach 68 km/h / w terenie: 40 km/h
Ariete Źródło: SZ Włoch

Ariete

Drugi w alfabetycznej kolejności jest włoski Ariete. Jakoś tak czołgi z kraju pizzy nie przebijają się na czołówki gazet. Są, jeżdżą i mają się dobrze. Zupełnie tak, jakby Włochy były odizolowane od czołgowego tortu. Oczywiście brak sukcesu eksportowego i operowanie „under the radar” nie umniejsza wcale tych konstrukcji. Zwłaszcza że Włosi zamiast pójść w zakup czołgów z rodziny Leopard, postanowili skorzystać z możliwości własnego przemysłu zbrojeniowego. To się zawsze chwali.

W przeciwieństwie do Abramsów w Ariete zastosowano klasyczny układ z silnikiem wysokoprężnym połączonym z przekładnią automatyczną w tzw. powerpack. Głównym uzbrojeniem czołgu jest gładkolufowa armata kaliber 120 mm produkcji Otto Breda. Towarzyszy jej karabin 7,62 mm, a drugi tego typu montowany jest na wieży. Armata może korzystać z wszystkich standardowych typów amunicji NATO, w tym z pocisków chemicznych i kinetycznych. Oczywiście czołg posiada odpowiednie systemy łączności i świadomości sytuacyjnej.

Ostatecznie Włochy zamówiły 200 seryjnych czołgów C1 Ariete („C” bierze się od „Carro armato”, czyli po włosku czołg, a ariete znaczy baran/taran), a ostatnią sztukę przekazano w 2002 roku. Jak nietrudno się domyślić, po tylu latach od wyprodukowania Ariete trącą już myszką. Pancerz nie przystaje już do współczesnych standardów, a zainstalowane na pojazdach systemy również wymagają odświeżenia po to, by czołgi mogły pozostać w linii przez najbliższe kilkanaście lat.

W związku z tym „na stole” jest modernizacja 125-150 wozów w ramach programu MLU (Mid-Life Upgrade, czyli w dosłownym tłumaczeniu modernizacja w połowie cyklu życia). Co z tego ostatecznie wyjdzie, czas pokaże.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 54 t
  • Długość: 9,52 m
  • Szerokość: 3,61 m
  • Wysokość: 2,45 m
  • Załoga: 4
  • Uzbrojenie: armata 120 mm OTO Breda L/44 / 2 karabiny 7,62 mm
  • Napęd: silnik diesla Fiat MTCA o mocy 1270 KM
  • Zasięg: 600 km
  • Prędkość maksymalna: 65 km/h
Arjun Indie
Arjun Źródło: DRDO

Arjun

Dla wielu indyjski czołg Arjun na tej liście będzie pewnie zaskoczeniem, ale my mamy zawsze część uwagi skupionej na tym państwie. Widać tam wyraźny trend robienia jak największej liczby rzeczy własnymi siłami. Nie na darmo „make in India” jest realizowane już od wielu lat.

Arjun to właśnie takie „zrobione w Indiach”, ale w wydaniu pancernym. Może i nie jest wspaniały, może i do Abramsa mu daleko, ale jest, jest indyjski i jego następca, albo kolejna wersja rozwojowa, będzie lepszy i na tym proponuję się skupić. Tak się bowiem buduje silne podstawy imperiów. Tych nowoczesnych zwłaszcza.

Aktualnie armia indyjska kupuje maszyny w odmianie Arjune Mark-1A. W porównaniu z podstawową wersją Mark-1 najnowsze wozy posiadają więcej podzespołów produkcji rodzimej, co dalej ma uniezależnić kraj od dostawców zagranicznych.

By nie było tak kolorowo, prace nad czołgiem ruszyły w latach 80 ubiegłego wieku, w latach 90 zaczęły się próby pierwszych prototypów, a w 2004 czołgi weszły do służby. Prace nad Mk-1A rozpoczęły się w roku 2010, w 2012 zaczęła się seria testów poligonowych, które się przeciągały, ale w 2021 roku najwyraźniej uznano, że czołg w odmianie A jest gotowy do produkcji.

W porównaniu z Mark-1 wersja oznaczona dodatkową literką A posiada 14 większych i 58 mniejszych udoskonaleń. Wprowadzone zmiany mają poprawić mobilność w terenie i skuteczność operowania w różnych warunkach. Zmodyfikowano też system namierzania. Wzrosnąć miała również precyzja prowadzenia ognia i to zarówno w dzień, jak i w nocy.

Czołgi Arjun wykorzystują pancerz nazywany „Kanchan”, a obecnie trwają próby wystrzeliwania pocisków kierowanych z tych pojazdów. W najnowszej odmianie poprawiono też komfort pracy załogi oraz skupiono się na lepszej sieciocentryczności.

Dołożenie nowych możliwości zaowocowało jednak wzrostem i tak sporej już masy tych pojazdów, co może znacząco wpłynąć na ich efektywność w trudnym terenie. Niezależnie od tego, jak dobre albo złe by te czołgi nie były, najważniejsze w nich jest to, że są produktem rodzimym i chyba to jest dla Indii priorytetem, a nie natychmiastowe osiągnięcie poziomu czołgów takich jak Abrams.

Podstawowe dane Arjun Mk 1A:

  • Masa własna: 68 t
  • Dlugość:10,64 m
  • Szerokość: 3,95 m
  • Wysokość: 2,8 m
  • Załoga: 4
  • Uzbrojenie: armata 120 mm / 1 x karabin 12,7 mm / 1 x karabin 7,62 mm
  • Napęd: silnik diesla MTU MB 838 / Przekładnia Renk
  • Zasięg: 450 km
  • Prędkość maksymalna: 70 km/h po drogach / 40 km/h w terenie
K2 Black Panther Źródło:SZ Korei Południowej

Black Panther

Księga rekordów Guinessa twierdzi, że K2 Black Panther to najdroższy czołg na świecie. Najdroższy, nie oznacza, że najlepszy, ale z czegoś ta cena wynika. W rozwój tej platformy Korea Południowa zainwestowała spore pieniądze, a zatem jak nietrudno się domyślić, do jego powstania wykorzystano najnowsze technologie.

Za produkcję czołgu odpowiada Hyundai Rotem powiązana z Hyundai Motor Group (od dziś przestajecie lekceważyć Hyundaie pomykające po polskich ulicach? 😊), a głównym odbiorcą czołgów jest armia południowokoreańska.

Podstawowym uzbrojeniem K2 Black Panther jest gładkolufowa armata 120 mm z automatycznym mechanizmem doładowującym. Całość uzupełniona jest ciężkim karabinem maszynowym kaliber 12,7 mm oraz lżejszym kaliber 7,62 mm.

Pancerz czołgu to rozwiązanie kompozytowe, a kluczowe fragmenty wyposażono w dodatkowe moduły ERA (Explosive Reactive Armor).

Za napęd czołgu odpowiada silnik dieslowski o mocy 1500 koni mechanicznych, połączony z w pełni zautomatyzowaną skrzynią biegów wyposażoną w pięć przełożeń do jazdy do przodu i trzy do tyłu. Taka konfiguracja pozwala załodze rozwinąć prędkość do 70 km/h. Czołg waży 55 ton i charakteryzuje się zasięgiem 450 kilometrów. Zawieszenie z możliwością podnoszenia i obniżania pozwala w pełni wykorzystać możliwości czołgu zarówno w terenie, jak i podczas jazdy po nawierzchniach utwardzonych.

Wszystko uzupełniają takie systemy, jak rozbudowany pakiet samoobrony, jak i szeroki wachlarz systemów łączności oraz systemów wspomagających efektywne operowanie czołgu i załogi na współczesnym i przyszłym polu walki. Z kronikarskiego obowiązku wspomnimy jedynie, że załoga może obserwować otoczenie w dzień, jak i w nocy, posiada systemy obserwacji termalnej oraz możliwość uchwycenia i śledzenia zadanego celu. Czołgiści zabezpieczeni jest przed atakiem nuklearnym, biologicznym i chemicznym.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 55 t
  • Długość: 10,8 m
  • Szerokość: 3,6 m
  • Wysokość: 2,4 m
  • Załoga: 3
  • Uzbrojenie: Hyundai WIA CN08 120 mm 55 / 1 x 12,7 mm / 1, 7,62 mm
  • Napęd: silnik diesla Doosan DV27K 1500 KM
  • Zasięg: 450 km
  • Prędkość maksymalna: po drogach 70 km/h / w terenie: 50 km/h
Challenger 2 UK
Challenger 2 Źródło: MO Wielkiej Brytanii

Challenger

Tradycje pancerne Wielkiej Brytanii sięgają początków wojowania w stalowych kolosach, więc w zestawieniu raczej nie mogło zabraknąć czołgu z tego kraju. Oczywiście chodzi nam o czołgi Challenger 2, które mają niebawem przejść modernizację do standardu Challenger 3.

Czołgi Challenger 2 bazują na doświadczeniach zdobytych podczas budowy i eksploatacji, tak zgadliście, czołgów Challenger 1. Za ich produkcje odpowiadała firma Vickers Defence Systems (obecnie BAE Systems Land and Armaments).

Aktualnie czołgi są używane przez cztery brytyjskie regimenty, w których znajduje się po 56 sztuk. Czołgi Challenger 2 ważą 62,5 tony, a gotowe do operacji bojowych 75 ton. Załoga składa się z czterech osób – dowódcy, działonowego, ładowniczego/operatora i kierowcy.

Na pojazdach zastosowano pancerze  Chobham / Dorchester Level 2, ale jego pełna specyfikacja jest, jak nietrudno się domyślić, tajna. Podstawowym uzbrojeniem czołgu jest gwintowana (wyjątek wśród współczesnych czołgów) armata L30A1 kaliber 120 mm z zapasem 47 pocisków. Współpracuje z nią karabin 7.62 mm L94A1, a dodatkowo ładowniczy ma do dyspozycji nad swoim włazem karabin 7.62 mm L37A2.

Do napędu czołgu wykorzystywany jest silnik Perkins o mocy 1200 bhp. Zapas paliwa wynoszący 1592 litry pozwala przejechać do 550 kilometrów, a prędkość maksymalna pojazdu wynosu 59 km/h.

Mimo modyfikacji czołgów podstawowych dalsza przyszłość brytyjskich wojsk pancernych w świetle ciągłych cięć wygląda coraz gorzej. Trudno dziś wyrokować, czy następny brytyjski wóz pancerny będzie rodzimej produkcji. Zwłaszcza że w przypadku opracowywanych właśnie pojazdów Ajax można mówić o kompletnej porażce…

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 64 t
  • Długość: 8,3 m
  • Szerokość: 3,5 m
  • Wysokość: 2,49 m
  • Załoga: 4
  • Podstawowe uzbrojenie: armata L30A1 120 mm / 1 x 7×62 mm L94A1 / 1 x 7,62 mm L37A2
  • Napęd: silnik diesla V12, Perkins CV12-6A
  • Zasięg: 550 km po drogach / 250 km w terenie
  • Prędkość maksymalna: 59 km/h po drogach /  40 km/h w terenie
Leclerc
Leclerc Źródło: US Army

Leclerc

Jak niektórzy Francuzi żartują, Leclerc to czołg, na który Francja wydała stosy pieniędzy, ale nigdy na poważnie nie użyje w boju. Można sobie co prawda robić takie podśmiechujki (zwłaszcza jak się jest Francuzem), ale jest to bardzo dobra maszyna, produkowana lokalnie, z dużym poziomem automatyzacji i niskim profilem dzięki zwartej wieży. Leclerc wpisuje się w starą dobrą zasadę, w myśl której Francja nie musi się nikogo prosić o zgodę na zakup sprzętu wojennego i może posiadać go tyle, ile uzna za stosowne (czytaj, na ile będzie ją stać). Wróćmy jednak do meritum.

AMX-56 Leclerc to odpowiedź na najnowsze sowiecki czołgi z końca zimnej wojny. W swoim czasie była to też najdroższa maszyna na świecie, znacząco przebijając w tym względzie Abramsa. Za jednego Leclerca można wtedy było na przykład nabyć dwa radzieckie T-90.

Leclerc posiada automatyczny system ładujący, co pozwoliło zredukować załogę o jedno stanowisko. System jest w stanie podać do 12 pocisków na minutę. 120-milimetrowej gładkolufowej armacie towarzyszy karabin 12,7 mm. Jako opancerzenie zastosowano mieszankę pancerza klasycznego, kompozytowego i reaktywnego łączonego z wkładkami tytanowymi oraz zewnętrznym pancerzem reaktywnym nowej generacji w najnowszych odmianach. Stosunkowo niska masa w porównaniu z innymi odpowiednikami przekłada się na dużą mobilność i spory zasięg.

Do napędu czołgów wykorzystywany jest silnik diesla V8 o mocy 1500 koni mechanicznych, połączony automatyczną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach do przodu i dwóch do tylu.

Najnowsza odmiana Leclerca to XLR zaprezentowana w roku 2016. Według aktualnych planów ma ona pozostawać w linii do roku 2040.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 57,4 t
  • Długość: 9,87 m
  • Szerokość: 3,60 m
  • Wysokość: 2,53 m
  • Załoga: 3
  • Uzbrojenie: armata GIAT CN120-26/52 120mm / 1 x 12,7 mm M2HB / 1 x 7,62 mm
  • Napęd: silnik diesla V8X SACM o mocy 1500 KM
  • Zasięg: 550 km
  • Prędkość maksymalna: 71 km/h po drogach / 55 km/h w terenie
Leopard 2 A7
Leopard 2A7 Źródło: KMW

Leopard

Jakoś tak się składa, że Niemcy mają słabość do kocich nazw czołgów i jakoś tak się składa, że to zawsze są doskonałe maszyny. Leopard, a w zasadzie Leopard II to też jeden z filarów polskich sił zbrojnych. Co prawda nasze maszyny nie są w najnowszej odmianie 2A7+, ale i tak na współczesnym polu walki nadal stanowią groźny oręż.

Czołgi Leopard 2 zostały opracowane wspólnie przez firmę  Krauss-Maffei Wegmann w kooperacji z niemiecką armią. Najistotniejsze w najnowszej odmianie jest to, że jest to pakiet modernizacyjny, który można zainstalować na starsze wersje Leopardów 2. Pierwsze maszyny w odmianie 2A7 zaczęły być wprowadzane do linii w Niemczech w roku 2014.

W porównaniu ze starszymi odmianami 2A7 otrzymał wzmocniony pancerz wykorzystujący materiały kompozytowe. Zastosowany pancerz ma charakter modułowy, więc można go wymieniać sekcjami, również w warunkach polowych.

Podstawowym uzbrojeniem czołgów Leopard 2A7 jest armata 120 mm/L55 produkcji firmy Rheinmetall. Pasuje do niej standardowa amunicja NATO. Ładowanie działa realizowane jest w sposób tradycyjny, poprzez ładowniczego, a nie zautomatyzowany system podający. Dodatkowo w wieży zainstalowany jest karabin 7,62 mm, a na wieży znajduje się zdalne stanowisko karabinu 12,7 mm.

Nie trzeba chyba wspominać, że czołg wyposażony jest we wszystkie zdobycze współczesnej broni pancernej ułatwiające operowanie na nawet najbardziej wymagającym polu walki. Załoga widzi i wie, co dzieje się wokół maszyny, a pojazdy przeciwnika mogą być obserwowane i namierzane zarówno w dzień jak i w nocy.

Zważywszy na zastosowanie na misjach zagranicznych, które realizowane są w często w gorącym klimacie, w specyficznych warunkach wyczekiwania na wyznaczonych pozycjach, załoga otrzymała odpowiedni system klimatyzacji, zapewniający możliwość  sprawnego wykonywania powierzonych zadań. Dodatkowo, jeśli któryś z żołnierzy opuści pojazd, to do dyspozycji ma system komunikacji z resztą załogi.

Leopardy 2A7 są fabrycznie przystosowane do montażu wyposażenia dodatkowego takiego jak systemy do neutralizacji pól minowych, zapór, czy też pułapek.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: MLC 80 t
  • Długość: 10,97 m
  • Szerokość: 3,77 – 4 m
  • Wysokość: 2,64 m
  • Załoga: 4
  • Uzbrojenie: armata 120mm / L55A1 / karabin 7.62mm / karabin 12,7 mm lub granatnik 40 mm
  • Napęd: silnik diesla MTU MB 873 Ka-501 o mocy 1500 KM
  • Zasięg: 450 km
  • Prędkość maksymalna: ok. 70 km/h
Merkava Mk IV Źródło: SZ Izraela

Merkava

Merkava to rodzina izraelskich czołgów podstawowych. Obecnie w linii króluje wersja Mark 4, czyli czwarta, główna odmiana rozwojowa. Opracowane lokalnie i produkowane lokalnie są odpowiedzią na wymagania izraelskiego pola walki. W porównaniu z innymi konstrukcjami tego typu są dość nietypowe. Co istotne Izrael z powodów bezpieczeństwa państwa nie eksportuje swych najnowszych czołgów, ale na rynku można nabyć starsze, już wycofane odmiany.

Produkcja seryjna tych maszyn ruszyła w 2001 roku, a wejście do służby liniowej pierwszej jednostki wyposażonej w te pojazdy miało miejsce w roku 2004. W porównaniu z czołgami Mark 3 wzrosły rozmiary. Pięć lat temu, w roku 2018, zaprezentowano odmianę Merkava Mark 4 Barak jeszcze lepiej przygotowaną do operowania na współczesnym polu walki.

Mówi się nawet o występowaniu na nich elementach sztucznej inteligencji, ale nie zabrakło też zmodernizowanych czujników i możliwości z obszaru VR. Dla załogi przewidziano nowy hełm Iron View, który pozwala obserwować otoczenie bez konieczności opuszczania pojazdu. Widok jest wyświetlany dzięki systemom czołgowym wprost na wizjer nahełmowy.

Merkavy mogą występować również z aktywnym systemem obrony Trophy, który dodatkowo podnosi przeżywalność maszyny na polu walki. Podstawowym uzbrojeniem Merkavy Mk 4 jest 120 mm armata gładkolufowa MG253 znana z wcześniejszej wersji (oczywiście udoskonalona, ale ze znacznie bogatszą paletą amunicji.  Armata wspierana jest przez 2 lub 3 karabiny FN MAG58.

Miało być o „kłirksach i ficzersach” więc i na nie przyszedł czas. Merkava może zabrać na pokład niewielki desant piechoty. Jest to możliwe dzięki przeniesieniu silnika (V12, diesel, 1500 KM) na przód pojazdu, co dodatkowo podnosi przeżywalność załogi w przypadku ostrzału od frontu. Tylna przestrzeń została zagospodarowana jako miejsce dla desantu piechoty. Jakby tego było mało, Merkava ma również 60 mm moździerz, z którego załoga może prowadzić ogień z wnętrza pojazdu na ponad dwa kilometry. Plus na pokładzie są standardowi podejrzani, czyli systemu ostrzegawcze, komputerowe, łączności, obniżające sygnaturę cieplną itd. Trzeba przyznać, że ładnie to sobie tam w tym Izraelu wykombinowali. Nie ma to tamto.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 65 t
  • Długość: 9, 04 m
  • Szerokość: 3,72 m
  • Wysokość: 2,66 m
  • Załoga: 4 (+ 6 żołnierzy desantu)
  • Uzbrojenie: armata 120 mm (4.7 in) MG253 / 1 x 12,7 mm / do 3 x 7,62 mm / moździerz 60 mm
  • Napęd: silnik diesla o mocy 1500 KM / przekładnia Renk
  • Zasięg: 500 km
  • Prędkość maksymalna: 64 km/h na drodze / 55 km/h w terenie
T-14 parada
T-14 Źródło: Vitaly V. Kuzmin / Wikipedia

T-14

Rosjanie długo się ociągali z przygotowaniem nowego wozu na miarę współczesnego pola walki. To już nie „stare dobre” czasy ZSRR, gdzie pieniądz lał się strumieniami na wszystko, co związane z armią (co ostatecznie doprowadziło do upadku czerwonego imperium, se se se se se se).

Pokazanie czołgów na defiladzie to jednak jedno, a wprowadzenie ich w dużej liczbie do linii, to zupełnie co innego. Na to, jak się wydaje, w Rosji forsy już nie ma. Nie wiemy też, czy maszyny są już dostatecznie dopracowane. Może się tak zdarzyć, że dostaniemy powtórkę z Su-57 i przez najbliższą dekadę będziemy słyszeli o niezwykle groźnym czołgu widywanym jedynie na pokazach.

O czołgach wiemy w sumie niewiele. Raczej paradują po placach i opowiada się o próbach państwowych, poligonowych i ich doskonałości, ale spece od zagadnienia zdążyli przyjrzeć się już im nieco bardziej.

Wieża pojazdu ma być bezzałogowa, a trzej członkowie czołgu mają zajmować miejsca w kadłubie. Miano przewidzieć dla nich nawet takie wygody jak toaleta. Armata ma cechować się lepszymi parametrami od tej stosowanej w Leopardach 2, ale jesteśmy sceptyczni. W Rosji zawsze wszystko jest lepsze.

Silnik czołgu ma generować standardowe jak dla takich platform 1500 KM, ale krótkotrwale istnieć ma możliwość uzyskania nawet 2000 KM za cenę znacznej degradacji jednostki napędowej. Z kolei przy mocy rzędu 1200 KM silnik ma osiągać nominalną trwałość. Jednostka napędowa sterowana jest komputerowo, więc skalowanie mocy nie stanowi problemu.

Do osłony załogi wykorzystywany ma być nowoczesny pancerz Malachit, aktywny system obrony Afganit oraz odpowiedni pakiet czujników ostrzegających o możliwym ataku. Tutaj rodzi się jednak pytanie, czy rosyjski przemysł stać obecnie na produkcję wszystkich komponentów lokalnie. Trudno na nie jednoznacznie odpowiedzieć.

Po ataku na Ukrainę dalszy rozwój czołgów T-14 może być mocno utrudniony. Nie od dziś wiadomo, że po upadku ZSRR przemysł rosyjski nie bryluje w najnowszych technologiach (odliczając pociski hipersoniczne i systemy obrony przeciwlotniczej). Rosjanie co prawda przyspieszyli przejście na samowystarczalność, ale daleko im do poziomu Chin, które w tej układance mogą stanowić kluczowe ogniwo.

Poza wersjami załogowymi planowana ma być również wersję bezzałogową czołgu, ale póki co jeszcze się ona nie pojawiła. Umówmy się również, że dopóki T-14 nie zostaną użyte bojowo, choćby w konflikcie asymetrycznym, w trudnym terenie, to trudno cokolwiek więcej o nich napisać, zwłaszcza w kontekście ewentualnego starcia z wozami zachodnimi. Wszystko to będzie wróżenie z fusów. Niemniej Rosjanie mają swojego asa w rękawie. Czy będzie to karta biorąca, okaże się za czas jakiś.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 48 t
  • Długość: 8,7 m
  • Szerokość: 3,5 m
  • Wysokość: 3,3 m
  • Załoga: 3
  • Uzbrojenie podstawowe: działo 2A82-1M 125 mm / karabin 12,7 mm / karabin 7,62 mm
  • Napęd: silnik diesla o mocy 1500 KM
  • Zasięg: 500 km
  • Prędkość maksymalna: 20-30 km/h
ZTZ-99A Źródło: Wikipedia

ZTZ-99

Chiny dopiero raczkują w produkcji nowoczesnych czołgów podstawowych, ale obawiamy się, że będzie jak ze wszystkim innym. Najpierw będą się z Chin śmiać, potem przyglądać, potem kupować, a na końcu powiedzą, że przecież od dawna było wiadomo, że Chiny to pancerna potęga.

Jak na razie wydaje się, że Chiny są na etapie wykuwania sobie swojej własnej drogi w tym zagadnieniu i ZTZ-99 w najnowszej odmianie A wydaje się być właśnie taką drogą. Oczywiście, zanim powstał ZTZ-99, Chiny miały już długą historię budowy czołgów podstawowych, ale zawsze goniły wiodące konstrukcje. W przypadku ZTZ-99 wydaje się, że jest podobnie, ale chyba dystans się nam zmniejsza.

Szacuje się, że w linii znajduje się ponad 2000 sztuk czołgów w odmianie podstawowej ZTZ-99 i zmodernizowanej ZTZ-99A. Automatyczny system ładowania zastosowany w tych maszynach sięga swymi korzeniami rozwiązań radzieckich. Załoga ma do dyspozycji nowoczesne systemy łączności, zarządzania i operowania na współczesnym polu walki. Dla czołgistów przewidziano również zabezpieczenia na wypadek skażenia nuklearnego, biologicznego i chemicznego.

Poza klasycznymi granatami dymnymi czołg może również postawić zasłonę poprzez wtryskiwanie dodatkowego paliwa w układ wydechowy. Wielowarstwowy pancerz z dodatkowymi modułami zewnętrznymi ma zapewniać dobrą ochronę w przypadku ataku przy pomocy współczesnych pocisków.

Podstawowe dane:

  • Masa własna: 55 t
  • Długość: 11 m
  • Szerokość: 3,7 m
  • Wysokość: 2,35 m
  • Załoga: 3
  • Uzbrojenie: armata ZPT-98 / 1 x karabin 12,7 mm QJC-88 / 1 x karabin 7,62mm Typ 86
  • Napęd: silnik diesla 150HB o mocy 1500 KM
  • Zasięg: 600 km
  • Prędkość maksymalna: 76 km/h na drodze / w terenie 54 km/h

Podsumowanie

Jak widać z powyższego zestawienia, nic nie widać. Nawet nie sililiśmy się na opisanie każdego z zainstalowanych na współczesnych czołgach systemów. Raczej miało być to zestawienie poglądowe, punkt wyjścia do własnych poszukiwań.  Niektóre z zaprezentowanych czołgów mogą dziwić, ale jak już wspomnieliśmy, poza samymi właściwościami uwzględnialiśmy również szerszy kontekst i ich znaczenie dla wielkiej polityki i rozwoju danego kraju.

Jeszcze raz chcemy podkreślić, że nawet najlepszy czołg, który wpadnie w zasadzkę, na niewiele się załodze przyda. Dodatkowo współczesne wozy bojowe, jak każdy inny element nowoczesnej armii, działają jako element większej całości. Dopiero umiejętne połączenie systemów rozpoznania, wojsk cybernetycznych, sił lądowych, lotnictwa, wojsk rakietowych, marynarki, wywiadu itd. tworzy coś, co możemy nazwać nowoczesną armią. Czołgi podstawowe są zaledwie jednym z trybików tej skomplikowanej machinerii, która i tak zależy od logistyki. Dodajmy, że znaczącymi, przez wielu lubianym, ale nadal stanowiącym fragment większej całości. Umówmy się również, że i tak samoloty są najlepsze 😉

F-35A z zewnętrznymi podwieszeniami
Źródła:
  • https://www.military.com/equipment/m1a2-abrams-main-battle-tank
  • https://www.iveco-otomelara.com/tracked/ArieteMBT.php
  • https://zbiam.pl/artykuly/modernizacja-czolgu-c1-ariete/
  • https://www.army-technology.com/projects/ariete/
  • https://www.army-technology.com/projects/k2-black-panther-main-battle-tank/
  • https://nationalinterest.org/blog/buzz/south-koreas-k2-black-panther-most-expensive-tank-world-194108
  • https://www.army.mod.uk/equipment/combat-vehicles/
  • https://indianexpress.com/article/explained/defence-ministry-arjun-mark-1a-battle-tank-significance-explained-7531432/
  • https://nationalinterest.org/blog/reboot/frances-leclerc-tank-super-weapon-or-waste-time-199958
  • https://www.military-today.com/tanks/leopard_2a7.htm
  • https://www.kmweg.de/systeme-produkte/kettenfahrzeuge/kampfpanzer/leopard-2-a7/
  • https://www.army-technology.com/projects/merkava4/
  • https://defense-update.com/20150509_t14-t15_analysis.html